Potęga niemieckiej gospodarki, problem czy korzyść? | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 21.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Potęga niemieckiej gospodarki, problem czy korzyść?

Niemcy krytykowane są za nadwyżkę handlową. Z najnowszego raportu wynika jednak, że silna gospodarka RFN daje miliony miejsc pracy w całej UE, z sąsiadów najwięcej w Polsce.

O tym, że przewaga gospodarcza Niemiec szkodzi innym krajom przekonuje choćby prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Niedawno wytknął on Niemcom masywną nadwyżkę w handlu z USA. Krótko przed objęciem stanowiska groził nawet Berlinowi wprowadzeniem karnych ceł na niemieckie samochody. Ale także prezydent Francji Emmanuel Macron narzeka na niemiecką dominację gospodarczą, a konkretnie na ogromną nadwyżkę eksportową Niemiec. Podobnego zdania jest zresztą Komisja Europejska, która ostrzegała nawet, że może to stanowić zagrożenie dla stabilności UE.

Containerhafen von Hamburg (picture-alliance/dpa/C. Charisius)

Z niemieckich portów wypływają w świat towary o wartości setek miliardów euro

Wielki eksport, mniejszy import

Problem polega na tym, że Niemcy dużo więcej eksportują niż importują. W ubiegłym roku niemieckie firmy wysłały za granicę towary o wartości ponad 1,2 biliona euro. Wartość importu wyniosła jednak „tylko” 955 miliardów. Oznacza to nadwyżkę obrotów handlowych na poziomie 250 miliardów euro. To rekordowa wartość. Zdaniem wielu, zbyt wysoka, a przez to niebezpieczna dla równowagi gospodarczej kontynentu.

Miliony miejsc pracy w UE

Inny obraz wpływu niemieckiego handlu na sytuacje gospodarczą pozostałych krajów wyłania się jednak z raportu przygotowanego przez szwajcarski instytut doradczy Prognos na zlecenie Zrzeszenia Bawarskiej Gospodarki (VBW). Czytamy w nim, że rozpędzona niemiecka gospodarka gwarantuje prawie 4,8 miliona miejsc pracy (sic!) w innych krajach Unii Europejskiej. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w 2015 roku Niemcy zaimportowały z UE towary o wartości ponad 550 miliardów euro. Gdyby niemiecka gospodarka zwolniła, odbiłoby się to negatywnie na całej Unii. - Nasz raport obala mit o tym, że konkurencyjność niemieckiej gospodarki jest szkodliwa dla naszych sąsiadów – stwierdził dyrektor VBW Bertram Brossardt. 

Korzystają głównie sąsiedzi

Autorzy badania dodają, że sąsiedzi Niemiec najmocniej korzystają na silnej gospodarce tego kraju i jego imporcie. Holandia, Francja, Belgia, a następnie Włochy, Polska i Czechy to najwięksi dostawcy dla niemieckich firm. Szacuje się, że tylko w Polsce od niemieckiego popytu zależy 890 tysięcy miejsc pracy, to najwięcej w całej Unii Europejskiej.

Pracy mogłoby być więcej

Krytyczniej do raportu przygotowanego na zlecenie VBW podchodzi tymczasem szef Instytutu Makroekonomii (IMK) Gustav Horn. W rozmowie z taz.de przyznał on co prawda, że niemiecka gospodarka tworzy miejsca pracy za granicą, ale zastrzegł, że ich liczba mogłaby być zdecydowanie wyższa. - Zbyt mały niemiecki import utrudnia wzrost przedsiębiorcom w krajach sąsiednich – powiedział.

Wojciech Szymański/dpa/zeit online/taz.de