1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Porozumienie atomowe z Iranem zagrożone – UE i USA na kursie kolizyjnym

Dzięki porozumieniu nuklearnemu z Iranem świat poczuł się bardziej bezpieczny. Twierdzą Europejczycy. Amerykanie najchętniej by się z niego wycofali. Pierwszym krokiem mogą być nowe sankcje nałożone na Iran przez USA.

W rozmowie z szefową unijnej dyplomacji Federicą Mogherini prezydent Iranu Hasan Rowhani wezwał Unię Europejską, żeby stanęła w obronie wiedeńskiego porozumienia nuklearnego. – Wszystkie strony pracowały długo i twardo, by umożliwić ten pakt …dlatego powinno się robić wszystko, by go chronić – powiedział Rowhani w sobotę (5.08.2017) w Teheranie. Irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif ostrzegł UE mówiąc, że prezydent USA Donald Trump chce storpedować porozumienie z 2015 roku, a winą za jego porażkę obciążyć Iran. – To jest zamiarem Trumpa i UE musi być tego świadoma – przestrzegł Zarif w rozmowie z Mogherini.

Według informacji portalu irańskiego MSZ Mogherini zapewniła, że UE będzie konsekwentnie przestrzegała zapisów porozumienia nuklearnego z Iranem. Będzie też próbowała przekonać USA o zaletach układu. Do tego czasu jednak wszystkie strony muszą zachować rozsądek.

Iran Federica Mogherini in Teheran (Irna)

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini w Teheranie, 5.08.2017

USA podkopuje umowę

Wybrany w maju na drugą kadencję prezydent Iranu Hasan Rowhani został w sobotę uroczyście zaprzysiężony. W ceremonii w Teheranie uczestniczyli liczni zagraniczni politycy, m.in. szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, a także minister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Drian i reprezentujący Niemcy sekretarz stanu w MSZ Michael Roth (SPD).

Rowhani powiedział, że obecność na jego zaprzysiężeniu tak wysokich rangą przedstawicieli europejskich państw pokazuje mu, że mimo nacisku USA Europa życzy sobie bliskich stosunków z jego krajem.

Przed uroczystością Rowhani zarzucił USA, że nowymi sankcjami nałożonymi na Iran chcą podkopać międzynarodową umowę zawartą z jego krajem. – Powtarzające się naruszanie przez Stany Zjednoczone ich zobowiązań i nowe sankcje nałożone przez nie na Iran wywierają negatywny wpływ na opinię publiczną w Iranie – cytuje Rowhaniego agencja prasowa Tasnim. Ostrzegł, że efektem może być utrudnione wcielanie w życie warunków porozumienia nuklearnego.

Nadzieja na stabilizację

Prezydent Hasan Rowhani został wybrany większością głosów. Społeczeństwo Iranu oczekuje od niego reform w polityce gospodarczej i społecznej, otwarcia kraju i stworzenia więcej miejsc pracy. Po zniesieniu wielu sankcji na mocy porozumienia nuklearnego z 2015 r. Irańczycy mają też nadzieję na szybki rozwój ekonomiczny kraju.

W zawartej po blisko dwunastu latach negocjacji umowie nuklearnej – Joint Comprehensive Plan of Action (JCPOA), Iran zobowiązał się do radykalnego ograniczenia swojego programu atomowego w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji, do czego z kolei zobowiązało się sześć mocarstw – sygnatariuszy umowy: USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Umowa jest podstawą powrotu Iranu na arenę międzynarodową i zapoczątkowania jego gospodarczej integracji po latach ostrych, międzynarodowych sankcji.

Atomabkommen mit dem Iran unterschrieben (Getty Images/AFP/A. Taherkenareh)

Dwa lata temu Irańczycy świętowali w Teheranie podpisanie porozumienia nuklearnego

Do tej pory pakt ten funkcjonował. W sześciu już raportach Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) stwierdziła: Iran dotrzymuje umowy. Dla Unii Europejskiej porozumienie to stało się ogromnym krokiem na drodze do zapewnienia bezpieczeństwa i nierozprzestrzeniania broni jądrowej.

Rowhani intensywnie zabiega o ochronę tego porozumienia od chwili, kiedy USA przyjęły agresywną politykę wobec jego kraju. Dopiero w środę (2.08.2018) prezydent Donald Trump podpisał ustawę o objęciu Iranu nowymi sankcjami gospodarczymi. Powodem jest irański program budowy pocisków balistycznych. Restrykcjami zostały też obłożone Rosja i Korea Północna.

Reuters, dpa / Elżbieta Stasik