1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Historia Najnowsza

Polski udział w niemieckiej rewolucji

W marcu 1848 r. wybuchła Rewolucja Berlińska, dziś uważana za kamień milowy w historii niemieckiej demokracji. Tamte wydarzenia nie byłyby możliwe bez Polaków.

Revolution 1848 in Berlin / Kreidelitho Revolution 1848/49: Strassenkaempfe in Berlin am 18./19. Maerz 1848. - Erinnerung an den Befreiungskampf in der verhaengnisvollen Nacht vom 18- 19 Maerz 1848. - (Barrikade in der Breiten Strasse). Kreidelithographie, koloriert, zeit- genoessisch. Berlin, Stadtgeschichtl. Dokumentation.

Wiosna Ludów na ulicach Berlina w 1848 r. - litografia z epoki

Ostatecznie zjednoczone Niemcy swoje święto obchodzą 3 października. „Ale do ostatniej chwili brano pod uwagę także 9 listopada, kiedy runął mur berliński, i właśnie 18 marca” – opowiada profesor Robert Traba, dyrektor Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie.

W stolicy o Rewolucji Marcowej przypomina Plac 18 Marca, centralnie położony obok Bramy Brandenburskiej. Ale ważniejszy od placu jest niepozorny cmentarz w berlińskiej dzielnicy Friedrichshain. Cmentarz Ofiar Rewolucji Marcowej to miejsce spoczynku ofiar wystąpień z marca 1848 r. i kolebka współczesnej niemieckiej demokracji. A także świadectwo rzadkiego w historii polsko-niemieckiego braterstwa w walce o wolność.

Za wolność naszą i waszą

Prof. Robert Traba – Direktor des Zentrums für Historische Forschung der Polnischen Akademie der Wissenschaften in Berlin. Copyright: DW/Maciej Wisniewski März, 2012

Prof. Robert Traba

Kiedy 18 marca 1848 r. berlińscy mieszczanie, robotnicy i rzemieślnicy wystąpili przeciwko pruskiej tyranii, domagali się zjednoczenia Niemiec, wprowadzenia swobód demokratycznych, wolności prasy i amnestii dla więźniów politycznych. Wśród tych ostatnich było ponad 260 Polaków z Ludwikiem Mierosławskim na czele, skazanych w tzw. Polenprozess w grudniu 1847 r. za przygotowanie powstania w Wielkopolsce.

Pod wpływem walk na ulicach Berlina król Prus Fryderyk Wilhelm IV zgodził się na amnestię. 20 marca Ludwik Mierosławski, Karol Libelt i pozostali Polacy zostali wypuszczeni z więzienia na Moabicie. „Polacy stali się bohaterami tamtej rewolucji” – opowiada prof. Traba – „Mierosławski był dosłownie noszony na rękach”. Przed wyjazdem z Berlina wygłosił jeszcze na tamtejszym uniwersytecie płomienne przemówienie, w którym mówił do berlińczyków o „naszej wolności, która jest waszą wolnością”.

Polski bohater

Das Grab von Gustav von Lenski. Copyright: DW/Maciej Wisniewski März, 2012

Grób Gustava von Lenskiego – polskiego bohatera berlińskich barykad

Dwa dni po uwolnieniu polskich więźniów, 22 marca ciała 255 osób poległych w walkach na barykadach Berlina pochowano na skraju olbrzymiego parku Friedrichshain. Spoczywają tam do dziś, choć obecnie większość w zbiorowych mogiłach.

Imiennych grobów na Cmentarzu Ofiar Rewolucji Marcowej jest niewiele. Na jednym z nich uwagę zwraca polskie nazwisko - Gustav von Lenski. „To był młody Polak, miał zaledwie 24 lata” – mówi przewodnik po cmentarzu Jens-Ferdinand Gierschke – „Chociaż był referendarzem królewskim i oficerem piechoty, przeszedł na stronę rewolucjonistów. Dowodził barykadą przy Friedrichstrasse i wsławił się wyjątkowym męstwem. Walczył nawet wtedy, kiedy został trzykrotnie postrzelony”. Chociaż polski udział w niemieckiej Wiośnie Ludów kojarzony jest przede wszystkim z polskimi więźniami z Moabitu, to von Lenski jest jedynym Polakiem, który faktycznie walczył na ulicach Berlina.

Friedhof der Märzgefallenen mit der Ausstellung. Copyright: DW/Maciej Wisniewski März, 2012

Cmentarz Ofiar Rewolucji Marcowej z prowizoryczną wystawą pod gołym niebem

Pamięć ponad podziałami

Jeszcze do niedawna trudno było dowiedzieć się o tym nawet na cmentarzu. Co roku odbywały się tam tylko skromne okolicznościowe uroczystości w hołdzie ofiarom Rewolucji Marcowej z 1848 oraz Listopadowej z 1918 r., organizowane przez partie lewicowe kontynuujące tradycję rodem z NRD.

Dopiero w 2011 roku dla niewielkiej nekropolii, wciśniętej między gwarny park Friedrichshain a rozległy teren pobliskiego szpitala, otworzył się nowy rozdział. W ślad za ponadpartyjnym apelem kilkudziesięciu polityków, historyków i naukowców na cmentarzu utworzono miejsce pamięci ofiar marca 1848 r.

Historię berlińskiego fragmentu Wiosny Ludów przypomina prowizoryczna wystawa w centralnym punkcie cmentarza, a więcej zdjęć i dokumentów zobaczyć można w 30-metrowym metalowym kontenerze mieszczącym małe muzeum. Są wśród nich materiały o Ludwiku Mierosławskim, o uwolnieniu Polaków z więzienia, o Wielkim Księstwie Poznańskim. „Polski akcent jest przedstawiony w proporcjach takich, jak na to zasługuje” – uważa Robert Traba.

Horror, który uczy

Ausstellungselement: Befreiung der polnischen Freiheitskämpfer. Copyright: DW/Maciej Wisniewski März, 2012

Jedna z tablic przypomina o uwolnieniu polskich więźniów przez rewwolucjonistów

Cmentarz można zwiedzać, niekiedy nawet w dość niesamowitych okolicznościach. Podczas ostatniej Długiej Nocy Muzeów pod koniec stycznia zorganizowano nocne spacery wśród grobów, w świetle latarek, przy padającym śniegu. Przyszło wielu Niemców i mieszkających w Berlinie Polaków. „Nocny spacer po cmentarzu? Może kojarzyć się z tanim horrorem” – przyznaje Jens-Ferdinand Gierschke – „Ale jeśli nawet połowa z tych ludzi, którzy przyszli, zainteresuje się historią, poczyta, dowie się, czym był 18 marca, jak ważny był udział Polaków w tamtych wydarzeniach, to będzie to sukces”.

Ale prawdziwą miarą tego sukcesu ma być dopiero stała wystawa, muzeum z prawdziwego zdarzenia i uznanie Cmentarza Ofiar Rewolucji Marcowej za narodowe miejsce pamięci. Na razie trudno określić, kiedy to nastąpi. Można natomiast być pewnym, że w nowej, stałej wystawie udział Polaków w Rewolucji Marcowej zostanie odpowiednio zaakcentowany. „W tej sprawie panuje pełna zgoda. Moi niemieccy koledzy z rady akceptują tę konieczność i ją wspierają” – mówi prof. Robert Traba, który jest członkiem kuratorium cmentarza.

Podkreślanie udziału Polaków w kluczowym momencie kształtowania się niemieckiej demokracji jest konieczne, bo jak mówi szef Centrum Badań Historycznych PAN, była to wyjątkowa chwila w polsko-niemieckiej historii. „Z jednej strony to apogeum polsko-niemieckiego braterstwa, a z drugiej - łabędzi śpiew Polenbegeisterung – epoki po powstaniu listopadowym, kiedy w Niemczech Polacy byli symbolami walki o wolność” – mówi Traba. Następnym razem Niemcy zachwycą się polską determinacją w walce o wolność dopiero w dobie „Solidarności”. Ale do tego czasu polsko-niemiecka historia napisze swe najczarniejsze rozdziały.

Maciej Wiśniewski

red. odp. Bartosz Dudek