1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Polska i Niemcy świętują trudne sąsiedztwo. Mimo sporu, ostre słowa raczej nie padną

Spór trwa, ale nadeszła rocznica podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie. Dwudniowe obchody nie zatuszują jednak tego, że Polska coraz bardziej oddala się od UE – czytamy w „Handelsblatt”.

Deutschland Berlin Polnischer Präsident

Joachim Gauck (z lewej) i Andrzej Duda w serdecznym uścisku (16.06.2016)

„Wieczorny mecz podczas mistrzostw Europy to nie jedyne polsko-niemieckie spotkanie na szczycie tego dnia. W samym środku sporu wokół europejskiej polityki uchodźczej oraz stanu praworządności w Polsce, prezydent tego kraju przybywa z wizytą do Berlina” – pisze dziennik „Handelsblatt”, odnosząc się do rozpoczęcia dwudniowych obchodów 25-tej rocznicy podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie.

Gazeta jednocześnie przypomina opinię Nilsa Muiznieksa, komisarza Praw Człowieka Rady Europy który - jeszcze przed rozpoczęciem wizyty prezydenta Dudy w Niemczech – mówił w Warszawie o polskich problemach z praworządnością. Według niego powodem do zmartwień jest paraliż Trybunału Konstytucyjnego, zaś „erozja państwa prawa zagraża ochronie praw człowieka w Polsce”. Muiznieks przestrzegł polski rząd, by ten zaczął akceptować orzeczenia tego gremium.

Tymczasem, jak dodaje „Handelsblatt”, konserwatyści i chrześcijańscy demokraci w europarlamencie popierają w tym sporze „czerwoną linię” Brukseli. Manfred Weber, szef grupy poselskiej Europejskiej Partii Ludowej mówił agencji dpa, że mimo zachowania twardego stanowiska, próbowałby jednak dojść do porozumienia.

„Gdy narodowo-konserwatywny rząd w Warszawie szuka rozwiązań w sporze o kontrowersyjną reformę sądownictwa, Nils Muiznieks skrytykował fakt, że mimo ostrzeżeń przekazanych podczas jego wizyty w lutym, niektóre ustawy zostały przyjęte w pośpiechu i bez konsultacji z ekspertami” – pisze dziennik. „Handelsblatt” wyjaśnia, że chodzi o ustawę antyterrorystyczną, która bardzo się nie podoba obrońcom praw człowieka. Podobnie jest z ustawą medialną, która poddaje media publiczne pod bezpośrednią kontrolą rządu, tym samym – według komisarza Muiznieksa – zaprzeczając wszelkim standardom Rady Europy.

„Podczas rozmów między prezydentami Dudą i Gauckiem oraz Angelą Merkel w piątkowy poranek kwestie te mogą zostać poruszone. Z powodu trwających uroczystości jednak nikt się raczej nie spodziewa ostrych słów ze strony niemieckiej kanclerz” – przewiduje „Handelsblatt”.

opr. Dagmara Jakubczak