1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Po byłej ambasadzie Polski w Berlinie została wielka dziura

Po prawie dwóch dziesięcioleciach świecenia pustkami, z prestiżowego bulwaru Unter den Linden zniknęła dyplomatyczna hańba Polski – dawny budynek ambasady w Niemczech.

Deutschland | Bau der neuen polnischen Botschaft in Berlin (DW/E. Stasik)

Promujące Polskę plakaty na ogrodzeniu budowy przyciągają uwagę przechodniów

Gdyby nie plakaty z żubrami, urokliwymi krajobrazami i wizerunkami polskich miast, przechodnie by nie zauważyli, że miejsce to ma coś wspólnego z Polską. Na sporym odcinku bulwaru Unter den Linden, niemal od Bramy Brandenburskiej do Friedrichstrasse, trwa budowa kolejnej nitki metra, jeden plac budowy mniej czy więcej nie rzuca się zatem w oczy.

Tymczasem za żubrami rozgrywa się bez mała historia – rozbiórka byłej siedziby ambasady RP w Berlinie. Po biurowcu typu Lipsk – spuściźnie przyjaźni PRL i NRD, została wielka dziura.

– Wychodzimy z założenia, że skoro burzy się budynek, to nie po to, żeby została po nim pustka, tylko po to, żeby zacząć budowę. Tym bardziej, że tak długo czekano z rozbiórką – mówi DW Annalie Schoen z wydziału ds. rozwoju miasta berlińskiego Senatu.

Dwa dziesięciolecia niezdecydowania

Deutschland | Bau der neuen polnischen Botschaft in Berlin (DW/E. Stasik)

„Tymczasowa” siedziba ambasady RP w dzielnicy Grunewald

Od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia budynek dawnej ambasady PRL i krótko, po upadku muru także ambasady RP przy Unter den Linden, stał opustoszały. Polska placówka dyplomatyczna przeniosła się do tymczasowej siedziby – byłej polskiej misji wojskowej w oddalonej od centrum dzielnicy Grunewald. W gmachu przy Unter den Linden sporadycznie organizowano początkowo jeszcze jakieś wystawy, ale prawie nikt na nie nie wchodził. Szary, betonowy kloc zbyt odstraszał.

Czas mijał. W sąsiedztwie zdążył się zadomowić oblegany przez turystów gabinet figur woskowych Madame Tussaud, powstała ambasada Węgier, wypucowała się ambasada Rosji, nie mówiąc o oddalonym o rzut kamieniem Placu Paryskim z Bramą Brandenburską. Polska tymczasem rozpisywała konkursy na projekt nowego budynku ambasady, snuła ambitne plany, wyznaczała terminy ich sfinalizowania: pierwszy w 2001, potem 2012 a ostatni w 2016 roku. I nic. Rządy i gusta się zmieniały, zmieniały się też uwarunkowania, choćby względy bezpieczeństwa po zamachach z 11 września 2001. „Hańba w sercu miasta”, jak jeszcze na początku tego roku napisał w liście do jednej ze stołecznych gazet oburzony berlińczyk, jak stała tak stała.

Utopione miliony

Berlin ehemalige polnische Botschaft Polen Deutschland (picture-alliance/dpa)

Przez blisko dwa dziesięciolecia straszył pustkami: dawny budynek ambasady Polski, biurowiec typu Lipsk z połowy lat 60-tych XX wieku

W budżecie MSZ na rok 2017 przewidziano wzrost o 10 procent limitu planowanych wydatków w stosunku do 2016. M.in. w związku z wydatkami na budowę ambasady w Berlinie – poinformowała 20 października br. na spotkaniu z prasą wiceszefowa polskiej dyplomacji Renata Szczęch. Także według MSZ całkowity koszt projektu wzrośnie o około 30,7 mln zł – wynika z odpowiedzi na interpelację posła PO ze Szczecina, zirytowanego niekończącą się historią pod nazwą „budowa ambasady w Berlinie”.

Ile kosztowało już całe przedsięwzięcie, trudno oszacować. Pierwotnie MSZ przeznaczało na projekt 40 mln zł, potem mówiono też o 40 mln, ale dolarów. Kilkanaście milionów zł pochłonęły same prace przygotowawcze – w tym ogłaszane parokrotnie konkursy na projekt nowego budynku. Swoje kosztowało też utrzymanie rudery.

Wizytówka Polski

Po latach ciszy zdecydowano się sięgnąć po projekt zwycięzców konkursu z 2012 roku – warszawskiej pracowni architektonicznej JEMS. Pięciokondygnacyjny obiekt z 13 tys. metrów kwadratowych powierzchni, podziemnymi parkingami, obszernym foyer i wewnętrznymi dziedzińcami.

Deutschland | Bau der neuen polnischen Botschaft in Berlin (Botschaft der Republik Polen)

Projekt warszawskiego biura architektonicznego JEMS

– Ambasady są wizytówkami i każdy kraj chce się pokazać z jak najlepszej strony. Także Polska musi się czuć odpowiednio reprezentowana. Być może Berlin doszedłby do innego wniosku, gdyby sam przeprowadzał konkurs, ale my uważamy, że jest to architektura wysokiej jakości, która wpisuje się w szczególny charakter Unter den Linden – konstatuje Annalie Schoen z Senatu Berlina. Miasto odetchnęło zwłaszcza z ulgą, kiedy Polska zrezygnowała z przewidzianej w jednym z projektów miedzianej fasady ambasady, która by pasowała do otoczenia jak pięść do nosa. Schoen dyplomatycznie stwierdza, że „miasto miało z tym trochę problemów”.

Obecny projekt jest w duchu czasu, w europejskim stylu, otwarty na świat. Znaleziono też salomonowe rozwiązanie dla objętej ochroną zabytków aluminiowej bramy do garażu dawnej posesji. Kontrowersyjne dzieło sztuki znajdzie swoje miejsce wewnątrz budynku, ale będzie widoczne z ulicy, na czym zależało konserwatorowi zabytków. Projekt został wyczerpująco skonsultowany z miastem, ma wszystkie pozwolenia, nic tylko budować.

Koniec w 2019?

MSZ przewiduje, że budowa zostanie zakończona w 2019 roku. Po zakończeniu rozbiórki trwają obligatoryjne prace archeologiczne. – Gdyby coś znaleziono, byłoby o tym głośno – kwituje w rozmowie z DW rzecznik Ambasady RP Jacek Biegała. Trwa też przetarg na wyłonienie generalnego wykonawcy. „Oferty zostały złożone 19 sierpnia 2016 i w dalszym ciągu są badane. Termin związania ofertą wynosi 90 dni i przed jego upływem spodziewane jest roztrzygnięcie przetargu” - poinformował DW rzecznik MSZ. 

Według pierwotnych planów przetarg miał być zakończony w sierpniu, ale te kilka tygodni, to nic poważnego.

– Obecnie jest opóźnienie w granicach 4-6 miesięcy przez te procedury przetargowe, które trzeba było powtarzać, ale to poślizg w granicach błędu statystycznego. Procedury biurokratyczne są istotnym komponentem projektu a sama budowa, to kwestia 16 miesięcy – zapewnia rzecznik ambasady RP.

Czy do nowego budynku wprowadzi się ambasador z zespołem, konsulat i, jak doniosły już berlińskie dzienniki, także Instytut Polski? – Było to rozważane, ale decyzja jeszcze nie zapadła – mówi Biegała. Według natomiast rzecznika MSZ, przy Unter den Linden będzie się znajdowała ambasada i konsulat. Decyzje związane z willą na Grunewaldzie jeszcze nie zapadły.

– Mamy nadzieję, że tym razem nic nie stanie na przeszkodzie, bo raz już plany budowy były daleko zaawansowane, ale albo brakowało pieniędzy, albo wstrzymano prace z innego powodu. Mamy zatem nadzieję, że teraz nie skończy się na rozebraniu budynku – podsumowuje Annalie Schoen.

Elżbieta Stasik