1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Plany w RFN: odbieranie prawa jazdy nie tylko za wykroczenia drogowe

Kary pieniężne bolą tylko tych, którzy mają mało pieniędzy. Dlatego Berlin chce umożliwić sądom w Niemczech skuteczne karanie restrykcjami, które naprawdę zabolą - np. odbieraniem prawa jazdy.

Minister sprawiedliwości RFN Heiko Maas chce jeszcze w tym roku przedstawić projekt ustawy o zatrzymywaniu prawa jazdy osobom, które dopuściły się przestępstw.

– W niektórych przypadkach, na przykład wobec osób bardzo zamożnych, kary pieniężne są nieskuteczne. Zabranie prawa jazdy mogłoby okazać się znacznie skuteczniejsze - powiedział socjaldemokratyczny polityk tygodnikowi „Spiegel”. Dotychczas prawo jazdy było odbierane za wykroczenia drogowe.

Ministerstwo sprawiedliwości nie chce żadnych ograniczeń, jak poinformowała rzeczniczka. W gestii sądów jest rozstrzyganie, czy odebranie prawa jazdy jest słuszną karą – niezależnie od tego, jakiego rodzaju wykroczenia dopuścił się sprawca - argumentowała.

Niemiecki automobilklub ADAC sprzeciwia się natomiast planowanym regulacjom, argumentując, że odebranie prawa jazdy utraciłoby swój „edukacyjny charakter”. – Rozszerzenie tego rodzaju kary na inne przestępstwa zdewaluowałyby stosowanie takich sankcji w ruchu drogowym – powiedział rzecznik ADAC agencji prasowej DPA. Dodał też, że tego rodzaju kara uniemożliwiłaby niektórym ludziom wykonywanie zawodu. Ale na pewno nie dotknie ludzi zamożnych.

Heiko Maas Bundesjustizminister

Heiko Maas chce jeszcze w tym roku przedstawić projekt ustawy o karaniu zabieraniem prawa jazdy

– Kto ma pieniądze, tego stać na taksówkę, albo wymyśli coś innego – podkreślił.

Niemiecka policja wtóruje ADAC. Związek Zawodowy Policji (GdP) też nie jest całkowicie przekonany o słuszności planu ministra sprawiedliwości. Wiceprezes związku Joerg Radek widzi sens wymierzania kary zakazu prowadzenia pojazdu tylko wobec sprawców o pewnych predyspozycjach charakterologicznych. Ponadto wskazuje on na konieczność uwzględniania aspektu „przesadnych zakazów”, którymi ogranicza się swobodę poruszania się a nawet możliwość wykonywania zawodu – powiedział Radek w rozmowie z tabloidem „Express”.

Pomysł odbierania prawa jazdy za popełnione przestępstwa jako substytut kary pieniężnej nie jest nowy. W umowie koalicyjnej rządzącego bloku partii chadeckich CDU/CSU i SPD z 2013 roku istnieje zapis: „Aby stworzyć alternatywę do kary pozbawienia wolności i sankcji wobec osób, dla których kara pieniężna nie jest bolesna, wprowadzimy zakaz prowadzenia samochodu jako niezależną sankcję w prawie karnym dla dorosłych i młodzieży”.

DPA /Barbara Cöllen