Plany reform UE. „Obywatele oczekują rozwiązań” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 14.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Plany reform UE. „Obywatele oczekują rozwiązań”

Reformy w UE były tematem debaty na wtorkowej (14.02.17) sesji plenarnej w Strasburgu.

W opinii Elmara Broka, Unia Europejska musi działać szybciej, skuteczniej i w sposób najbliższy obywatelom. Niemiecki chadek i długoletni przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych PE podkreślał we wtorkowym wystąpieniu na sesji plenarnej w Strasburgu, że duże partie europejskie chcą wyciągnąć UE z kryzysu szeroko zakrojonymi reformami. - Obywatele oczekują rozwiązań od Europy – podkreślał.

Tymczasem Komisja Europejska ostrzegała przed zbyt ambitnymi planami, które wymagałyby zmiany Traktatów europejskich. – Pomimo, że takie wizje są pokrzepiające, musimy zaakceptować, że zmiany w Traktatach nie są kwestią priorytetową bieżącej polityki europejskiej, przede wszystkim w krajach członkowskich – wskazał w swoim wystąpieniu w Strasburgu wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Postulat podejmowania decyzji większością głosów

Elmar Brok zabiegał o wyczerpanie możliwości, jakie stwarza Traktat lizboński. Główną intencją niemieckiego eurodeputowanego,

Elmar Brok (picture-alliance/dpa/EPA/J. Warnand)

Elmar Brok, niemiecki chadek ma bogate doświadczenia w reformowaniu UE

który kierował przed wielu laty pracami zespołu nad Konstytucją UE, jest wprowadzenie generalnie obowiązującej zasady podejmowania decyzji większością głosów, a nie jednogłośnie. Brok postuluje ponadto jedną, publicznie obradującą Radę Ministrów, która byłaby wyższą izbą władzy prawodawczej UE, czyli Parlamentu Europejskiego. To, w jego opinii, nie wymagałoby zmiany Traktatów unijnych.

Obecnie ministrowie państw UE na forum resortowych Rad EU debatują nad wypracowaniem wspólnego stanowiska przy drzwiach zamkniętych. Nawet jeśli możliwe jest w większości przypadków podjęcie wspólnych decyzji większością głosów, w opinii krytyków zbyt wiele kwestii przesuwanych jest na poziom szefów państw i rządów oraz rozwiązywanych na spotkaniach na szczycie.

Poparcie dla pomysłu stworzenia drugiej izby PE

Poza chadekami z frakcji Europejskich Partii Ludowych i europejskimi socjaldemokratami pomysł stworzenia drugiej izby PE poparła również szefowa frakcji Zielonych Ska Keller.

Na rzecz szeroko zakrojonych reform UE angażuje się też bardzo aktywnie przewodniczący grupy europejskich liberałów i były premier Belgii Guy Verhofstadt. We wtorkowej debacie w Strasburgu domagał się m.in. personalnego zredukowania Komisji Europejskiej, zmiany unijnego prawa wyborczego, ścisłej współpracy ze strefą euro i ministrami finansów państw UE.  – Ludzie nie chcą mniej Europy, oni chcą więcej Europy – przekonywał Verhofstadt. Nad zmianami wszystkie instytucje UE mają radzić wspólnie.

Eurodeputowany Jo Leinen zapewniał, że niemieccy socjaldemokraci też chcą „wielkiej debaty nt przyszłości a na końcu także wielkiego Konwentu”. Jak podkreślił, w ostatnich latach UE wywierała negatywne wrażenie i dlatego budziła niechęć obywateli. – Potrzeba więcej zdolności działania i otwartości – mówił w Strasburgu.

Podstawą dla wtorkowej debaty w PE były trzy raporty, które przygotowali m.in. Elmar Brok i Guy Verhofstadt.

Frankreich Alexander Van der Bellen im Europaparlament (Getty Images/AFP/P. Hertzog)

Prezydent Austrii Alexander van der Bellen wybrał UE jako pierwszy cel swoich podróży zagranicznych

Głosowanie nad ich przyjęciem odbędzie się w najbliższy czwartek (16.02.17). Komisja Europejska zamierza przedstawić w połowie marca w związku z jubileuszem Traktatów Rzymskich własne pomysły na reformę UE.

Europejska idea jest warta wysiłków

Na wtorkowej sesji plenarnej w Strasburgu wystąpił również prezydent Austrii Alexander Van der Bellen. Parlament Europejski wybrał on za cel swojej pierwszej wizyty zagranicznej. W wystąpieniu austriacki polityk chwalił osiągnięcia UE. Zaznaczył przy tym, że wyzwaniom, przed którymi stoją państwa członkowskie Unii, można stawić czoła tylko pozostając razem. - Idea europejska jest wspaniała. Jest ona wyjątkowa. Jest warta wysiłków – mówił Van der Bellen. Prezydent Austrii ostrzegał przed konsekwencjami rodzącego się nacjonalizmu i populizmu. - Poprzez naruszanie ludzkiej godności, negacji wszystkiego, co jest obce, ograniczanie praw podstawowych i podstawowych swobód, wznoszenie nowych murów i nacjonalizm nie rozwiążemy żadnych problemów. Stworzymy tylko nowe – zaznaczył. Van der Bellen zabiegał w swoim wystąpieniu o „wzmocnienie nowej europejskiej świadomości”.

Przypomniał też, że „pokój w Europie jest osiągnięciem cywilizacyjnym, z którego powinniśmy być dumni i wystarczająco go doceniać”. - Te fundamenty wspólnie osiągniętego pokoju pozwolą nam w Europie osiągnąć dobrobyt i wzrost, czego nie mogą osiągnąć państwa działające w pojedynkę -  przekonywał Van der Bellen. Prezydent Austrii apelował też, aby Unia Europejska nie pozwoliła się osłabić i podkreślał potrzebę wspólnej pracy nad lepszą Europą:  – Wierzę w Europę, która z opartym na prawie fundamentem ze swoich wartości nadal będzie przykładem dla całego świata. Dodając odwagi proeuropejskim siłom w UE Van der Bellen przekonywał, że „można wygrać wybory, jasno popierając Unię Europejską”.

Debata o reformie UE toczona jest w kontekście głębokiego stanu niepewności w UE z związku ze zbliżającym się wystąpieniem Wlk. Brytanii z UE i zmianami polityki w Stanach Zjednoczonych. Także mozolne przełamywanie kryzysu strefy euro, kryzysu migracyjnego i zagrożenia terrorystycznego w Europie nadaje tempa debacie na temat reform przed obchodami 60-tej rocznicy podpisanych w 1957 r. Traktatów Rzymskich, które stworzyły podwaliny pod Wspólnotę Europejską.