1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Państwo Islamskie w odwrocie?

Siły międzynarodowej koalicji, z Amerykanami na czele, od miesięcy ostrzeliwują z powietrza pozycje Państwa Islamskiego (IS). Czy można mówić o sukcesach w walce z tą terrorystyczną milicją?

Po wielomiesięcznych walkach przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) kurdyjscy peszmergowie twierdzą, że są bliscy zwycięstwa. – Kobane składa się z 13 dzielnic, my kontrolujemy dziesięć z nich, natomiast IS tylko trzy – zapewnia pułkownik peszmergów Borhan Mohammed.

Walka o położone na północy Syrii Kobane nie jest łatwa. Gdyby Kurdom udało się na zawsze odbić to miasto z rąk dżihadystów z Państwa Islamskiego, byłby to dla nich ważny sukces, niezależnie od tego, że większa część miasta leży dziś w gruzach.

Kurdyjski oficer Mohammed zapewnia, że naloty bombowe koalicji, z USA na czele, są jego ludziom bardzo pomocne.

Straty Państwa Islamskiego w oczach USA i Iraku

Od sierpnia ubiegłego roku USA i ich sojusznicy systematycznie ostrzeliwują z powietrza pozycje IS, zwłaszcza w Iraku, choć również w Syrii. Według szacunków Departamentu Obrony USA, Państwo Islamskie straciło już 700 kilometrów kwadratowych zajętych wcześniej terenów.

Iracki ekspert Hisham al-Hashimi powiedział, że IS straciło 10 procent kontrolowanego dotąd obszaru. Dodał, że dżihadyści musieli spisać też na straty 90 procent źródeł dochodu, jak również 9 z 11 magazynów broni w Iraku i 3 z 10 magazynów broni w Syrii.

Irak żąda dalszej pomocy międzynarodowej

Pomimo to iraccy przywódcy prawie codziennie powtarzają, że pomoc zagranicy w walce z fanatykami nie jest wystarczająca. Przewodniczący parlamentu Selim al-Jabouri pomoc międzynarodową uznał w ubiegłym tygodniu za nieprzekonującą, „bo na płaszczyźnie militarnej nasz kraj jest nadal zdany na własne siły”.

Iracki ekspert Hashimi też nie chce zbytnio przeceniać własnych danych liczbowych na temat ostatnich strat IS. Przyznaje, że na większości obszarów, które dżihadyści kontrolują od czerwca ubiegłego roku, ich pozycja jest nadal niezachwiana i to zarówno w Syrii, jak i w Iraku.

Państwo Islamskie w pełni kontroluje zdobyte tereny

Hassan Hassan z Instytutu Delma w Abu Dhabi podkreślił, że „Jak dotąd nigdzie nie doszło w samozwańczym Państwie Islamskim do wielkich buntów przeciwko okupantom. IS w pełni kontroluje zdobyte tereny”.

Ochotników też nie brakuje. Według szacunków USA do Syrii i Iraku wyrusza miesiąc w miesiąc tysiąc obcokrajowców, żeby walczyć, w przeważającej mierze po stronie Państwa Islamskiego. A przywódcy IS, niezależnie od zdobytych terenów, nastawiają się na podboje w krajach jak Egipt, Arabia Saudyjska, Jordania, Liban, Libia czy też Afganistan.

Wkład Niemiec w walkę z Państwem Islamskim

Niemcy jak dotąd ograniczają się w ramach koalicji antyterrorystycznej do dostaw broni dla Kurdów w północnym Iraku. Bundeswehra dostarczyła tam między innymi 16 000 karabinów, 30 przeciwpancernych pocisków rakietowych „Milan” z 500 rakietami, 240 Panzerfaustów i 10 000 granatów ręcznych. Do tego około stu samochodów ciężarowych, samochody pancerne „Dingo”, jak również hełmy bojowe i inny sprzęt zbrojeniowy. Żołnierze Bundeswehry poinstruowali Kurdów na miejscu, jak posługiwać się tą bronią. Dostawy broni zostały zakończone na początku listopada 2014 roku.

tagesschau.de / Iwona D. Metzner