1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Opel we francuskich rękach. "Chcemy powrócić do zysków"

Amerykański producent aut stał się własnością francuskiego koncernu PSA. W ten sposób powstał drugi pod względem wielkości sprzedaży producent samochodów w Europie.

Dla Opla, który od 88 lat jest córką amerykańskiego giganta General Motors, rozpoczyna się nowa era. Francuski koncern PSA poinformował o zakończeniu przejęcia Opla i jego brytyjskiej siostry Vauxhall.

Szef Opla Michael Lohscheller ma teraz 100 dni na przedłożenie koncepcji, jak wydobyć firmę z dołka. – Chcemy do 2020 roku powrócić do osiągania zysków – deklaruje. Opel nie osiąga zysków od 1999 roku.

Szef PSA Carlos Tavares deklaruje wsparcie dla tych działań i zapewnia, że Opel pozostanie niemiecką marką. 2,2 mln euro zainwestowane w przejęcie Opla ma zbliżyć Francuzów do pozycji Volkswagena, który pozostaje liderem europejskiego rynku motoryzacyjnego.

Oszczędności przez synergię

Wartość synergii, które mają powstać w ramach nowej spółki, szacowana jest na 1,7 mld euro rocznie. Oszczędności oczekiwane są głównie przy zakupach i w produkcji, jak również w badaniach i rozwoju. To ma pomóc niemieckiej marce wyjść z finansowego dołka.

Do 2020 roku zysk operacyjny ma wynieść 2 procent kwoty obrotów, zaś do 2026 zyski mają wynieść około 6 procent. Tym samym Opel ma dogonić francuskiego partnera, którego zyski utrzymują się na poziomie 7,3 procent.

Partnerzy od 2012 roku

Współpraca Opla i PSA trwa już 5 lat. Najnowszym jej efektem jest miejski SUV Crossland. Jesienią na rynku pojawi się większy Grandland. Zdaniem ekspertów połączone firmy w ciągu najbliższych 5 lat dojdą do sprzedaży na poziomie 5 mln aut rocznie.

W skali światowego rynku motoryzacyjnego PSA/Opel nie osiągnie jednak nawet w połowie rozmiarów wiodących marek takich jak Volkswagen, Toyota czy General Motors.

DPA, AFPD / Monika Sieradzka