1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Odszkodowania za kolonializm? Precedensowa sprawa Namibii

Namibia domaga się od Niemiec odszkodowania za ludobójstwo na plemionach Herero i Nama. Czy z podobnymi żądaniami wystąpią inne byłe niemieckie kolonie? Rozmowa z profesorem Jürgenem Zimmererem*

DW: Czy w przyszłości także inne byłe niemieckie kolonie mogą domagać się odszkodowania od Niemiec?

Jürgen Zimmerer: Trudno powiedzieć, bo zależy to od różnych czynników. Wiele byłych kolonii bardzo dokładnie obserwuje zarówno negocjacje między Niemcami i Namibią, jak i skargę złożoną w Nowym Jorku przeciwko rządowi RFN przez przedstawicieli Herero i Nama. Także rząd Wielkiej Brytanii przyznał, że przygląda się tej sprawie. Ale czy byłe kolonie zgłoszą swoje żądania zależy w dużej mierze od sytuacji w tych krajach. Namibia jest szczególnym przypadkiem.

Namibia Denkmal, Erinnerung an deutsche Soldaten im Krieg gegen die Herero und Nama, Windhoek (picture-alliance/dpa/T. Schulz)

Namibia. Pomnik niemieckich żołnierzy poległych w walkach z Herero i Nama

DW: Dlaczego Namibia jest szczególna?

JZ: Wiąże się to z tym, że miało tam miejsce ludobójstwo. Ale także z historią Namibii po niemieckim panowaniu kolonialnym. Namibia dostała się pod opiekę mandatową Ligi Narodów i była zarządzana przez Związek Południowej Afryki. Do 1990 roku panował tam apartheid. Dekolonizacja nastąpiła więc bardzo późno. Poza tym mamy tam sytuację, w której wczesny ruch wyzwoleńczy SWAPO, który pomógł wywalczyć niepodległość, jest przy władzy. Środowisko SWAPO uchodzi jednak za zdominowane przez lud Ovambo, przez co wielu Herero i Nama czuje się marginalizowanych. Nie czują, że są w tej sprawie reprezentowani przez własny rząd. Jest to też powodem dlaczego Herero i Nama skarżą Niemcy w Nowym Jorku. W skardze chodzi z jednej strony o zadośćuczynienie, ale także o możliwość udziału w negocjacjach. W przypadku Tanzanii, Kamerunu czy Togo nie widzę, aby było podobnie.

DW: Czy w Tanzanii, Togo i Kamerunie doszło do niemieckich zbrodni kolonialnych, które uzasadniałyby odszkodowania?

JZ: Dochodziło do masakr. Podbicie tych byłych niemieckich kolonii było brutalne. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że towarzyszyły im zbrodnie wojenne. W Tanzanii w latach 1905-1907 toczyła się wojna, w której życie straciło 300 tysięcy ludzi. Także w Kamerunie dochodziło do masakr i różnych kolonialnych skandali, którym towarzyszyła ogromna brutalność, podobnie w Togo. Wszędzie dochodziło do zdarzeń, które dzisiaj określilibyśmy jako ciężkie złamanie praw człowieka. Ale czy można z tego tytułu wysuwać wiążące prawem żądania odszkodowawcze i czy ktoś się na to zdecyduje, to inne pytanie.

Deutschland Professor Jürgen Zimmerer (UHH/Dingler)

Profesor Jürgen Zimmerer

DW: Co sądzi Pan o głosach pojawiających się w Tanzanii, gdzie na początku roku dyskutowano sprawę ewentualnych żądań odszkodowawczych od Niemiec.

JZ: Podejrzewam, że Tanzania najpierw będzie dokładnie przyglądać się temu jak skończy się sprawa Namibii. Te negocjacje oraz proces mają charakter precedensowy, dlatego wiele osób bardzo dokładnie je obserwuje. Zarówno byli kolonizatorzy jak i kolonizowani. Przykład Tanzanii jest ciekawy, bo długo nie podnoszono tam żadnych żądań odszkodowawczych. Pojawiły się wiosną, prawdopodobnie w reakcji na wydarzenia w Namibii. Także władze Namibii długo nie domagały się rekompensat od Niemiec. Zmieniło się to, gdy władze znalazły się pod presją, bo Herero i Nama byli w stanie przekonać, że odszkodowania są konieczne. Podejrzewam, że coś podobnego stało się w Tanzanii.

DW: Czy w byłych niemieckich koloniach dyskutuje się o wydarzeniach z czasów kolonialnych? Czy ludzie wiedzą, co się wtedy działo?

Tak, dyskutuje się o tym. Dla osób interesujących się historią to dobrze znany temat. Wciąż istnieją miejsca przypominające o kolonialnej historii. Choć trudno powiedzieć, czy każdy zna jej szczegóły. Raczej nie. To jest tak jak w Niemczech. Wiele osób ma bardzo mgliste wyobrażenie o tym, że Niemcy były krajem kolonialnym. Nie wiedzą też jak brutalny był niemiecki kolonializm. Na uniwersytecie w Hamburgu mamy doktorantów z Tanzanii i Kamerunu. Niedługo dołączą do nich artyści z Namibii. Oni się cieszą, że podejmuje się ten temat i że mogą z nami pracować. Jak mówią, ta sprawa jest w ich krajach bardzo ważna, ale brakuje środków, aby dokładnie przebadać historię kolonialną. To też jest rezultatem europejskiego kolonializmu: instytucje edukacyjne i szanse na badanie historii, wciąż są rozdzielone bardzo nierówno.

Rozmawiał Daniel Pelz / Tłum.: Wojciech Szymański 

*Profesor Jürgen Zimmerer jest znawcą historii Afryki z uniwersytetu w Hamburgu. Uchodzi za jednego z czołowych niemieckich badaczy kolonializmu.