1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Oburzenie na polskie jaja

2 września 2011

Jaja z chowu klatkowego oznakowane numerem 3 w polskich supermarketach nikogo nie dziwią. W Niemczech jednak ich obecność w sklepach wzbudziła spore oburzenie. I to nie dlatego, że były nie dobre – ale nie etyczne.

https://p.dw.com/p/12S1Z
Metody hodowli jaj nie są Niemcom obojętneZdjęcie: Fotolia/morena

Drastyczne warunki hodowli drobiu

Prawie wszystkie supermarkety w Niemczech wycofały już ze sprzedaży jaja z chowu klatkowego. Taką decyzję handlowcy podjęli po oświadczeniu Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który już kilka  lat temu stwierdził, że klatkowe fermy hodowlane to dręczycielstwo i jak najszybciej powinny zostać zlikwidowane.

Araucana Huhn Hühner grüne Eier
Organizacje chroniące zwierzęta dzielnie walczą o ich prawaZdjęcie: picture alliance/dpa

A w  jakich warunkach przetrzymywane są kury w chowie klatkowym, strach pomyśleć. Na jedną kurę przypada obszar wielkości kartki A4, do tego sztuczne światło i nieprzyjemny zapach. Klatka na klatce, w jednej hali mieści się  nawet 100 tys. zwierząt. Ciasno stłoczone kury podgryzają sobie pióra, ranią łapy a także łamią kości, co często prowadzi do chorób. Zdarzają się także przejawy kanibalizmu. 

Niemcy ekologiczni, ale nie wszyscy

Za namową obrońców praw zwierząt, przemysł spożywczy postawił więc na alternatywne formy hodowli – chów ściółkowy, hodowla ekologiczna i wolny wybieg. Jak się jednak okazuje, nie wszyscy przedsiębiorcy gotowi są ratować zwierzęta i bez skrupułów wciąż sprzedają jaja od kur, które ani nie widziały słońca, ani nie posmakowały trawy.

Reportage Obst Online
Od 2012 r. poprawi się los hodowlanych kurZdjęcie: Emanuel Herm

Znalezione niedawno w przez międzynarodową organizację ochrony zwierząt „Cztery Łapy” jajka z takiej hodowli  w bawarskich supermarketach V-Markt wywołały w Niemczech sporą sensację. „Zamiast kierować swoją działalność w stronę ochrony zwierząt, sieć supermarketów V dla zysku idzie po trupach” – przyznała Martina Stephany, przewodnicząca kampanii  skierowanej przeciwko złemu traktowanie zwierząt. Co więcej, okazało się, że jajka pochodzą z polskiej farmy Zaparcin w Stęszewie. Organizacja zażądała natychmiastowego wycofania jajek ze sprzedaży, ale w odpowiedzi usłyszała, że zarząd sklepu przyjrzy się jedynie importowanym jajom, ale o wycofaniu ich nie ma mowy.

Nie ma, bo oficjalnego zakazu sprzedaży jaj od kur z tej najbardziej bezwzględnej metody chowu, również jeszcze nie ma. 

Od  1 stycznia 2012 nowa ustawa

Przełomu można spodziewać się od 1 stycznia 2012. Unia Europejska zapowiedziała, że wprowadzi wtedy w życie dyrektywę zakazującą hodowcom drobiu chowu klatkowego. Oprócz tego hodowcy zobowiązani będą do stosowania tzw. „klatek ulepszonych”. Gabriel Paun, ekspert organizacji „Cztery Łapy”  uważa, że unijny zakaz uniemożliwi eksport i sprzedaż  jaj do innych krajów, tak jak ma to miejsce w opisywanym przypadku.

Do tego czasu pozostaje więc kwestia szacunku do zwierząt, ale także i do konsumentów, bo tylko jajka od kur szczęśliwych to zdrowe jajka, gdyż naturalne warunki hodowli sprzyjają zdrowiu kur.

Zdarzenie to pokazuje także, jak wielką siłę oddziaływania w Niemczech mają organizacje broniące praw zwierząt i jak bardzo Niemcy martwią się o to, co mają na talerzu.

 Anna Macioł

red.odp.: Małgorzata Matzke