1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Nowy Jedwabny Szlak: gigantyczna inwestycja i duże wątpliwości

Na szczycie "Pasa i Szlaku" w Pekinie osiągnięto szeroki konsensus ws. projektu infrastrukturalnego Nowego Jedwabnego Szlaku - twierdzi prezydent Chin. Ekspert ds. Azji Siegfried O. Wolf ma co do tego wątpliwości.

China Seidenstraße London-Jiwu (Getty Images/AFP/I. Infantes)

Pociąg transportujący towary z Wlk. Brytanii do Chin

Deutsche Welle: Czy można chiński projekt infrastrukturalny "One Belt, One Road" (OBOR) nawiązujący do historycznego Szlaku Jedwabnego nazwać sukcesem?

Siegfried O. Wolf: Najpierw trzeba zaznaczyć, że mniej niż połowa państw, które wg chińskich informacji biorą udział w tym projekcie, wysłały swoich przedstawicieli na forum w Pekinie. Poza tym szereg krajów, których udział rozstrzygnie o sukcesie tego przedsięwzięcia (np. Indie), jeszcze nie podjęły ostatecznej decyzji w tej sprawie. Stany Zjednoczone wysłały do Pekinu delegację pod przewodnictwem doradcy Białego Domu ds. Azji Wschodniej Matta Pottingera. A stanowisko Unii Europejskiej ws. tego projektu przedstawił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen.

Na szczycie nie zostały rozwiane wątpliwości i troski wielu uczestników. Dotyczą one preferowanego przez Pekin modelu dwustronnej współpracy, poziomu transparencji oraz korupcji. W szczególności postulaty UE dotyczące sprawiedliwych warunków dostępu do rynków, przejrzystych procedur, wzajemnej wymiany gospodarczej nie zostały podchwycone przez Pekin.

DW: Czy ten Nowy Jedwabny Szlak jest rzeczywiście - jak twierdzi Pekin - ekonomicznym dobrodziejstwem dla uczestników projektu?

SW: OBOR to nie tylko ciężkie brzemię finansowe dla przyszłych pokoleń. Stworzy on też krajom uczestniczącym w tym projekcie poważne problemy społeczno-ekonomiczne i polityczne. Ten pokazowy projekt ma przykładowo już na odcinku chińsko-pakistańskiego korytarza gospodarczego wiele ujemnych stron dla Pakistanu. Regiony wzdłuż szlaku będą wykluczone z procesów decyzyjnych, lokalne zasoby będą wykorzystywane bez rekompensat, będzie dochodziło do wywłaszczenia i wypędzania miejscowej ludności oraz do masywnych zakłóceń konkurencji. Podsumowując można powiedzieć, że Pekin przy swoim projekcie jednoznacznie nie docenia trwałości lokalnych konfliktów i geopolitycznych rywalizacji. 

Co ciekawe, wiele projektów, które planuje się pod szyldem OBOR, nie ma nic wspólnego z tym przedsięwzięciem, bo były one już dawno zaplanowane. Aby promować OBOR i Nowy Szlak Jedwabny, wrzucono po prostu do jednego worka stare i nowe projekty rozwojowe.

Infografik Chinas neue Seidenstraße Englisch

Nowy Jedwabny Szlak

DW:Jakie są najważniejsze z wyrażanych wątpliwości wobec projektu po stronie Unii Europejskiej?

SW: Po pierwsze inicjatywie tej brakuje infrastruktury instytucjonalnej. Po drugie Chiny preferują projekty o charakterze bilateralnym, co zostało potwierdzone na forum w Pekinie. UE jest natomiast za wielostronnym dialogiem. Mało przejrzysty jest też proces decyzyjny, słaba jest komunikacja ze strony chińskich decydentów odnośnie OBOR-u. Nie ma więc platformy dialogu UE z Chinami. Dopiero wtedy byłaby gwarancja, że uczestnicy projektu z UE będą mogli na równych warunkach razem z chińskimi uczestnikami brać udział w przetargach. Jak długo Chiny nie będą otwarte na różnorodność oraz wartości, takie jak prawa człowieka, praworządność i demokrację, utrzymają się wątpliwości wobec inicjatywy OBOR.

DW: Na ile ten gigantyczny projekt inwestycyjny i infrastrukturalny ma do czynienia z chińskimi dążeniami do rozbudowywania swoich wpływów politycznych?

SW: Chiny chcą rozbudować swój sukces gospodarczy z ostatnich dekad i przenieść go na sferę geopolityczną. Chcą pozyskać nowe partnerstwa strategiczne i chcą wielobiegunowego porządku świata, służącego interesom Chin. Uczestnictwo w tym projekcie ma na celu tworzenie politycznych i ekonomicznych współzależności. Środki Chin na finansowanie projektów związanych z inicjatywą OBOR to przede wszystkim kredyty. Dlatego krajom o słabszych gospodarkach grozi poważne zadłużenie z katastrofalnymi konsekwencjami.

DW: A jak chińskie plany oceniają Stany Zjednoczone?

SW: Rząd Trumpa dotychczas nie sformułował stanowiska w tej sprawie. Jednakże z punktu widzenia Waszyngtonu konflikty interesów są zaprogramowane. Kraje zdecydowanie antyamerykańskie, takie jak Iran czy Rosja pochwalają chińską inicjatywę, także Pakistan jest zainteresowany zminimalizowaniem amerykańskich wpływów w tym regionie. Ale jednocześnie Chiny wzmacniają swoje zaangażowanie w sferze polityki bezpieczeństwa w tym regionie. Dlatego uczestniczą w rozmowach o Afganistanie zainicjowanych przez Rosję.

China Gipfel Neue Seidenstraße in Peking (Reuters/J. Lee)

Wspólne zdjęcie uczestników Forum w Szczecinie

I wreszcie USA widzą w OBOR także zagrożenie własnych interesów w regionie Azji i Pacyfiku. Jednakże projekt nie stanowi dla USA żadnego gospodarczego zagrożenia. Na pewno nie zagraża wymianie handlowej z Europą, której podstawą jest trwające od dziesięcioleci zbliżenie w sferze gospodarczej i politycznej.

Hans Spross/ Barbara Cöllen