1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Nowe procedury azylowe w Niemczech. Mała szansa na azyl dla 40 proc. migrantów

Niemcy niedługo wprowadzą nowe procedury azylowe. Szybciej rozpatrywane będą m.in. wnioski azylowe migrantów z krajów Marghrebu, które Berlin chce uznać za tzw. kraje bezpieczne.

Kryzys migracyjny to nie lada biurokratyczny problem. Schronienia w Niemczech poszukują setki tysięcy migrantów. Według szefa Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) Franka-Jürgena Weise jest ich obecnie 770 tys. Grupa ta liczy ok. 370 tys. osób, których wniosku jeszcze nie rozpatrzono oraz 300-400 tys. migrantów, którzy przybyli do Niemiec, ale nie złożyli wniosku o azyl. Wielkość tej drugiej grupy można tylko oszacować - zaznacza Weise.

Niektórzy rejestrowali się kilkakrotnie, niektórzy być może już opuścili Niemcy, ale są i tacy, którzy w ogóle nie są zarejestrowani – tłumaczy szef BAMF. Zapowiada on, że już wkrótce ma się to zmienić. Zostały podjęte konkretne decyzje dotyczące usprawnienia procedur azylowych i zredukowania góry zalegających wniosków o udzielenie azylu.

Więcej personelu

Deutschland Wiese PK zur Flüchtlingskrise

Frank-Jürgen Weise łączy dwie Funkcje: szefa Federalnego Urzędu Pracy i Federalnego Urzędu ds. Migrantów i Uchodźców

Do połowy roku liczba pracowników BAMF ma się podwoić. Pod koniec roku 2015 urząd zatrudniał 3500 osób. Do połowy 2016 r. planuje zwiększyć liczbę etatów do 6300. Pracownicy otrzymają dodatkowo pomoc z innych urzędów w liczbie 1000 pracowników.

Kluczową rolę w procedurach azylowych odgrywają osoby, które mają podejmować decyzję, czy imigrant otrzyma azyl czy nie. Do początku 2015 na poziomie decyzyjnym zatrudnionych było w BMMF 360 pracowników, pod koniec roku 1000. Latem 2016 r. ich liczba ma wzrosnąć do 1700. Początkowo rozpatrywano 600 wniosków azylowych dziennie, pod koniec 2015 r. 2000 tys. Teraz urząd planuje 6 tys. decyzji dziennie. To ma pomóc w szybkim rozpatrzeniu 1,1 do 1,2 mln wniosków.

Federalny Urząd ds. Migrantów i Uchodźców spodziewa się w roku 2016 pół miliona migrantów. Jeśli będzie ich więcej, potrzeba będzie więcej pieniędzy i personelu. W przeciwnym razie znów urośnie góra nierozpatrzonych wniosków – zapowiedział Weise.

Wszystko pod jednym dachem

Zmienić ma się nie tylko obsada personalna, ale i cała procedura azylowa. Prosto z granicy migranci trafią do tzw. ośrodków recepcyjnych. Każdy z 16 landów ma mieć co najmniej jeden taki ośrodek. Łącznie będzie ich w Niemczech 20. Tam dane migrantów będą wpisane do centralnej bazy danych.

Federalna Policja ma tam sprawdzać karalność migranta i autentyczność jego dowodu tożsamości. Tam każdy zostanie poddany badaniom lekarskim. Jeśli wszystko będzie w porządku, otrzyma on "dowód przybycia”. Z tym dokumentem może się zwrócić o przydział zakwaterowania, korzystać ze stołówki i innego rodzaju pomocy.

W ośrodku recepcyjnym składa się też wnioski o azyl.

O tym, jak długo ktoś tam pozostanie, decyduje kraj pochodzenia. Wnioski tych, którzy mają największe szanse na azyl (np. Syryjczyków), będą rozpatrywane w ciągu 48 godzin. Osoby te mają być od razu przekazywane pod opiekę władz powiatowych w całym kraju.

Ci, którzy mają nikłe szanse na azyl, bo pochodzą z tzw. bezpiecznego kraju (np. Albańczycy) zostaną umieszczeni w tzw. strefie oczekiwania. Będą musieli tam pozostać do chwili rozpatrzenia ich wniosku. Jeśli wniosek zostanie odrzucony, zostaną odesłani do kraju pochodzenia. Podobne procedury będą stosowane wobec migrantów, w przypadku których obowiązuje konwencja dublińska. Określa ona, jakie państwo członkowskie jest właściwe do rozpatrywania wniosku o azyl.

Coraz mniej migrantów z szansą na azyl

Komisja Europejska szacuje, że tymczasem 40 procent migrantów na szlaku bałkańskim nie ma szansy na azyl w państwach UE. Pisze o tym "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (07.02.2016) powołując się na informacje urzędników wysokiego szczebla w KE. Jak informuje dziennik, w styczniu przybyło z Turcji przez Grecję do Unii Europejskiej blisko 60,5 tys. migrantów, czyli statystycznie 2 tys. dziennie. To znacznie mniej niż jeszcze jesienią 2015 (w październiku prawie 7 tys.).

Berlin planuje uznanie trzech krajów Marghrebu - Tunezji, Algerii i Maroka - za tzw. bezpieczne kraje. Ma to pozwolić na szybsze rozpatrywanie wniosków azylowych migrantów z tych krajów i odsyłanie ich do kraju pochodzenia. Decyzję w tej sprawie rząd już podjął i przekazał nowy pakiet azylowy pod głosowanie w Bundestagu i Bundesracie.

Decyzje w 48 godzin

Nowa procedura azylowa jest obecnie testowana w kilku niemieckich miastach i ma być wkrótce wdrożona w całych Niemczech. Trzeba jednak sprecyzować jeszcze kilka kwestii, jak np. szczegóły dotyczące stref oczekiwania, jak np. czy ma to być „strefa ograniczenia wolności”?

Zmodernizowana została też procedura azylowa. W przyszłości tłumacz już nie będzie musiał być fizycznie obecny na miejscu, bo możliwe będzie korzystanie z jego usług przez internet. Novum jest też możliwość sformułowania CV przy składaniu wniosku azylowego i przekazanie go do lokalnego urzędu pracy.

Najwyraźniej jest to przejaw pragmatyzmu, gdyż szef BMMF Frank-Jürgen Weise kieruje jednocześnie Federalnym Urzędem Pracy.

Deutschland Infobroschüre für Flüchtlinge

Broszura informacyjna o procedurze azylowej dla migrantów

Taki był zamysł rządu Angeli Merkel, który przekazując mu pieczę nad obydwoma instytucjami, chciał, aby Weise forsował skutecznie integrację migrantów na niemieckim rynku pracy.

Jeśli się uda wdrożyć te zmiany, procedury azylowe w Niemczech będą trwały krócej niż dotychczas. Wnioski azylowe Syryjczyków czy Albańczyków będą rozpatrzone w ciągu kilku dni, stare wnioski w ciągu 5 miesięcy.

Kay-Alexander Scholz /opr. Barbara Cöllen