1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niezwykłe znalezisko. Neonazista pedofilem?

Odkrycie śladów DNA domniemanego neonazistowskiego terrorysty Uwe Böhnhardta w miejscu, gdzie znaleziono zwłoki zamordowanego dziecka, rodzi kolejne pytania nt. działalności NSU.

Bildkombo Peggy Kobloch / Uwe Böhnhardt (picture-alliance/dpa/BKA)

Peggy (1992-2001) i Uwe Böhnhardt (1977-2011)

Wokół "Narodowosocjalistycznego Podziemia" (NSU) jest jeszcze wiele zagadek do rozwiązania – stwierdził w rozmowie z dziennikarzami nadprokurator Herbert Potzel. Istnieje wiele faktów, które trzeba uporządkować i wyjaśnić – dodał. W czwartek (13.10.16) ujawniono, że w miejscu, gdzie latem 2016 roku znaleziono ciało dziewięcioletniej Peggy odkryto też ślady DNA Uwe Böhnhardta - domniemanego członka neonazistowskiej bojówki NSU. Ślady znajdowały się na skrawku materiału.

"Trzeba sprawdzić wszystko"

Nie jest jasne, jaki związek istnieje między NSU a zamordowaniem dziewczynki, która zaginęła w 2001 roku.  Trzeba sprawdzić przede wszystkim, czy DNA Böhnhardta nie dostało się na materiał np. w laboratorium - wyjaśnił nadprokurator. Tymczasem szef laboratorium w Jenie, w którym badano zwłoki Peggy, wykluczył możliwość przypadkowego zanieczyszczenia próbek.

Pewne jest natomiast, że miejsce, w którym znaleziono fragmenty szkieletu dziewczynki, nie był miejscem zbrodni. Nie wiadomo też, jak długo zwłoki Peggy spoczywały w turyńskim lesie. Wiadomo natomiast, że miejsce to było oddalone o około godzinę drogi samochodem od miejsca ówczesnego pobytu Böhnhardta.

Dziennik "Passauer Neue Presse" cytuje jednego ze śledczych, który powiedział, że udział Böhnhardta w morderstwie dziewczynki pasowałby "ewentualnie do niesprawdzonych jeszcze poszlak sprzed wielu lat". Böhnhardt zamieszany był w 1993 roku w morderstwo 9-letniego chłopca. W śledztwie zeznawał wtedy oficjalnie jako świadek. O zamordowanie dziecka oskarżył go jeden z kolegów z czasów szkolnych. Sprawy do dzisiaj nie wyjaśniono.

Pornografia dziecięca w komputerze

Policjanci nie wyjaśnili też jak dotąd, skąd pochodzi pornografia dziecięca znaleziona w 2011 w komputerze Beaty Zschäpe, domniemanej wspólniczki Böhnhardta z bojówki NSU. Jej proces toczy się od maja 2013 przed sądem w Monachium. Niewykluczone, że z komputera korzystał także Böhnhardt.

Trzecim członkiem brunatnego tria był Uwe Mundlos, który w 2011 r. zastrzelił Böhnhardta i siebie, przypuszczalnie po to, by uniknąć aresztowania przez policję. W camperze używanym przez NSU, znaleziono zabawki i bucik dziecięcy. Ich pochodzenia jak dotąd nie wyjaśniono. Media spekulują, że może to być dowodem na pedofilskie skłonności np. Böhnhardta.

Oskarżyciele posiłkowi, reprezentujący ofiary NSU oraz członkowie komisji śledczych w parlamentach regionalnych oraz Bundestagu liczą teraz na zeznania Beaty Zschäpe.



 

DPA, AFP / Bartosz Dudek