1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niezwykła historia żołnierza Wehrmachtu. "Uratował symbol polskości"

W lipcu 1941 żołnierz Wehrmachtu Urban Thelen uratował relikwie św. Wojciecha, patrona Polski. – Dał przez to świadectwo wierności wartościom chrześcijańskich w czasach pogardy – mówi polski reżyser Andrzej Machnowski.

Andrzej Machnowski nakręcił film dokumentalny o niemieckim żołnierzu i spektakularnej akcji ratowania przez niego relikwi św. Wojciecha. W filmie pt. „Emisariusz kardynała” znajduje się niezwykła sekwencja - podziękowanie papieża emeryta Benedykta XVI "za przybliżenie historii niemieckiego żołnierza, który głęboko przeżywając własne człowieczeństwo uratował relikwię św. Wojciecha". – Ten Niemiec, oświecony światłem katolickiej wiary, okazał się prawdziwie człowiekiem, pomagał innym i inspirowany wiarą ocalił życie wielu – mówi Benedykt XVI.

Film Machnowskiego jest ukoronowaniem starań abp. Henryka Muszyńskiego. Metropolita Gnieźnieński od wielu lat zabiegał o sfilmowanie historii ocalenia relikwii św. Wojciecha. Niemiecka premiera filmu Machnowskiego odbyła się niedawno w Kleve, w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Film über Urban Thelen

Władysław Pisarek (z lewej) przyjaźnił się z Urbanem Thelenem. Andrzej Machnowski (z prawej) nakręcił o nim film dokumentalny, sfinansowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej

Wierność wartościom w czasach pogardy

"Emisariusz kardynała" opowiada o tym, że w trudnych czasach każdy z nas ma możliwość dokonania wyboru. Urban Thelen był świadomy, że za jego czyn grozi mu kara śmierci – mówi Machnowski w rozmowie z DW – ale on się śmierci nie bał. Wykazał się gigantycznym heroizmem, którego chyba w tej chwili, w tym świecie obecnym nie ma, a go potrzebujemy. Wykazał się odwagą bycia człowiekiem. Był wierny wartościom w czasach pogardy – podkreśla autor i reżyser filmu.

Machnowski mówi, że filmem o Thelenie chciał się "wpisać w pojednanie i normalizację stosunków polsko-niemieckich". – Wiedziałem, że to wydarzenie jest nieznane społeczeństwu. Nie wiedział o tym Jan Paweł II, nie wiedział o tym papież Benedykt XVI. Reżyser poznał historię Urbana Thelena dopiero w 2014 roku.

Urban Thelen mit Johannes Paul II in Gnesen

Urban Thelen spotkał się dzięki abp. Henrykowi Muszyńskiemu w 1997 roku w Gnieźnie z Janem Pawłem II

Niemiec, który nie pogardzał Polakami

Urban Thelen pracując w centrali telefonicznej w Inowrocławiu zachowywał się inaczej w sposunku do Polaków niż większość jego rodaków w okupowanej Polsce. Z Polakami utrzymywał przyjazne kontakty i pomagał im. – To jest przecież powinność chrześcijańska. W każdym potrzebującym człowieku dostrzegam zawsze Chrystusa. Przecież pierwszą powinnością człowieka jest niesienie pomocy Polakowi, Rosjaninowi, czy komukolwiek. Zawsze trzeba iść z pomocą – mówił w wywiadzie dla Redakcji Polskiej DW w 2005 r.

Urban Thelen zawsze podkreślał, że "jest w pierwszej kolejności katolikiem". Dlatego w czasie II wojny światowej dopiero "w drugiej kolejności był żołnierzem".

Kiedy ks. Paul Matausch, duszpasterz przesiedlonych na okupowane ziemie niemieckich katolików i prowadzący równolegle zabronioną i niebezpieczną działalność duszpasterską wśród pozostałych w Inowrocławiu Polaków, zapytał Thelena czy podjąłby się misji ratowania przed zniszczeniem relikwii św. Wojciecha z katedry w Gnieźnie, Niemiec się nie zawahał. Jak opowiadał w 2005 roku w rozmowie z DW, przewiózł relikwie w mundurze Wehrmachtu pociągiem, w drewnianej skrzynce opakowanej w papier. Relikwie oddał księdzu Matauschowi, który schował je w specjalnej skrytce w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja, gdzie spoczywały do 1948 roku.

Ten nieznany epizod polsko-niemieckiej historii okresu II Wojny Swiatowej został ujawniony dopiero w 1980 roku, w czasie przygotowań parafii w Kleve do pielgrzymki do grobiu świętego Wojciecha w Gnieźnie w związku z obchodami 1000-lecia śmierci cesarza Ottona III. O niezwykłym czynie Thelena wiedziało tylko wąskie grono osób. Było tak do momentu, gdy o historii tej usłyszał Władysław Pisarek. Opowiedział mu ją ks. Friedrich Leitung, proboszcz w Kleve, gdzie Polak zamieszkał w latach 80-tych. Tam założył Polską Misję Katolicką, organizuje polsko-niemieckie wydarzenia, w których jako gość honorowy udział brał zawsze Urban Thelen.

W 1992 roku Urban Thelen jeszcze raz trzymał w ręku cząstkę tego, co uratował podczas uroczystości konsekracji ołtarza w kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia w Kleve. Episkopat Polski przekazał parafii w Kleve cząstkę relikwii św. Wojciecha i kawałek drutu kolczastego z KL Auschwitz.

UrbanThelen zmarł w 2008 roku w wieku 94 lat. – Kocham Polskę. Tak dużo tam przeżyłem – mówił przed wyjazdem do Gniezna na zaproszenie abp Henryka Muszyńskiego. To była miłość odwzajemniona. W opinii polskiego hierarchy Urban Thelen ratując relikwie św. Wojciecha, "uratował symbol polskiej i europejskiej tożsamości" i zaskarbił sobie tym wdzięczność i przyjaźń Polaków.

Barbara Cöllen

Redakcja poleca