Niemiecko-rosyjskie relacje gospodarcze. Nadzieja na poprawę | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 10.11.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemiecko-rosyjskie relacje gospodarcze. Nadzieja na poprawę

Przed niespełna rokiem wprowadzono sankcje ekonomiczne wobec Rosji. Lecz rosyjski minister ds. handlu, który przebywał z wizytą w Berlinie, preferował tematy sprzyjające odprężeniu dwustronnych relacji.

To jest wizyta u przyjaciół. Minister ds. przemysłu i handlu Federacji Rosyjskiej przyjechał do siedziby organizacji branżowych niemieckiej gospodarki Haus der Deutschen Wirtschaft (Dom Niemieckiej Gospodarki) w Berlinie, aby wziąć udział w niemiecko-rosyjskim panelu dyskusyjnym na tematy gospodarcze. Denis Manturow rozglądał się z zadowoleniem po wypełnionej po brzegi sali konferencyjnej. 250 miejsc zajęli tam przedsiębiorcy zainteresowani biznesem z Rosją i ich rosyjscy koledzy. To Manturowi się podoba.

Ale czasy na taką współpracę są niekorzystne. Przed ponad rokiem ogłoszono w związku z kryzysem ukraińskim sankcje wobec Rosji. Na broń i tzw. towary podwójnego zastosowania – cywilnego i wojskowego – nałożono embargo. Ponadto utrudniono Rosji dostęp do rynków kapitałowych. A rosyjscy politycy przeważnie są przyjmowani raczej sceptycznie niż z radością. Ale nie tu, w Domu Niemieckiej Gospodarki!

Deutschland Deutsch-russischer Wirtschaftsdialog Denis Manturow

Denis Manturow zadowolony z wizyty w Berlinie

- Także w dobie sankcji dalej kształtujemy nasze partnerstwo – zapewniał Manturowa Volker Treier, zastępca dyrektora generalnego zrzeszenia Niemieckich Izb Przemysłowo-Handlowych (DIHK). To dobra wiadomość dla gościa z Rosji, jeśli wziąć pod uwagę najnowsze doniesienia o tym, że sankcje odnoszą poważne skutki. Rubel osłabł, sytuacja zaopatrzeniowa jest napięta a agencje ratingowe są krytyczne. Ale z takich doniesień Manturow niewiele sobie robi. – Najlepiej nie czytajcie państwo gazet – radzi minister, który w ramach swego resortu odpowiada też za skutki ograniczeń handlowych. Publiczność na sali uśmiecha się pod nosem. Przynajmniej na tej konferencji Manturow dowcipkując wyszedł obronną ręką. Przy okazji zadowalał pełne nadziei oczekiwania przedstawicieli biznesu. Zapewniał, że czeka z „całym bukietem środków, które pozwolą na niebiurokratyczne i szybkie inwestycje niemieckich przedsiębiorstw". Te środki to programy inwestycyjne, gwarancje i parki przemysłowe. Jeśli niemieccy i europejscy biznesmeni nie wykorzystają takiej okazji, to uczynią to inni, twierdził. – To jest szklanka, która nigdy nie będzie pusta! – podkreślił Manturow w Berlinie.

17 mld euro strat na skutek sankcji

Deutschland Deutsch-russischer Wirtschaftsdialog

Wypełniona po brzegi sala konferencyjna Haus der Deutschen Wirtschaft w Berlinie

Kiedy Manturow rozmawia z niemieckimi menedżerami, wie, że ma w nich dość wierną publiczność. Wg Niemiecko-Rosyjskiej Izby Handlowej, sankcje dotychczas nie zmusiły niemieckich przedsiębiorców do opuszczenia rynku na Wschodzie. Ale tak, jak było kiedyś, już nie jest. Przewodniczący Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki (Ostausschuss der Deutsche Wirtschaft) Eckkard Cordes ubolewał, że to, co zbudowano w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, jest na wymarciu. Cordes wskazał na przygnębiające statystyki. W porównaniu z obfitującym w wymianę handlową rokiem 2012, ocenia on, że w 2015 roku eksport do Rosji spadnie o połowę.

Jak zaznaczył Cordes, 17 mld euro to ogromna strata dla gospodarki. Dlatego mocno angażuje się on na rzecz zniesienia sankcji wobec Rosji. Ale przewodniczący Ostausschuss widzi tymczasem „światełko w tunelu”. Dlatego mówi o sygnałach „deeskalacji”: Ostatnia wizyta niemieckiego ministra gospodarki i wicekanclerza Sigmara Gabriela (SPD) w Rosji i zapewnienia Moskwy o dostawach gazu na Ukrainę napawają taką nadzieją. – Potrzebujemy pokoju, biznes potrzebuje pokoju – zapewniał Cordes. Jeszcze więcej współpraca gospodarcza potrzebuje zaufania. - Z tym jest obecnie trudniej – trudniej z kontaktami, dokucza biurokracja – mówił Rüdiger Kapitza, szef zarządu producenta obrabiarek DMG MORI. Od 35 lat przedsiębiorstwo robi interesy w Rosji. Kapitza jest przekonany o ekonomicznych perspektywach dla niemieckiego biznesu w Rosji. W jego opinii ważne, aby zadbać o utrzymanie kontaktów. – Trzeba wysondować, jakie są wzajemne relacje, czy są one jeszcze dobre – powiedział Kapitze w rozmowie z Deutsche Welle. Ale pozostaje on pełen ufności. W końcu relacje ekonomiczne między Niemcami a Rosją są, w jego przekonaniu, dość bliskie, a straty w handlu z Rosją można będzie nadrobić, gdy zostaną zniesione sankcje.

Heiner Kiesel / opr. Barbara Cöllen