Niemiecko-rosyjskie pojednanie w Rososzce | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.09.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemiecko-rosyjskie pojednanie w Rososzce

Niemiecki cmentarz w rosyjskiej Rososzce pod Wołgogradem przypomina o najbardziej mrocznym rozdziale niemiecko-rosyjskiej historii – o bitwie pod Stalingradem.

Zwykły krzyż w samym środku stepu. Wiatr zastygł w bezruchu. Błękitne niebo rozciąga się po horyzont. Praży słońce. Spokój panuje tam, gdzie przed 73 laty szalała wojna. Gdzie paliła się ziemia. Gdzie poległy dziesiątki tysięcy mężczyzn. Stracili życie w najokrutniejszej i przynoszącej największe straty walce od niepamiętnych czasów – w bitwie stalingradzkiej.

Tam w Rososzce, w 1943 roku, 40 km od obecnego Wołgogradu wojska radzieckie zamknęły w kotle 6 Armię Wehrmachtu. Tam nastąpił przełom w dziejach II wojny światowej.

„Pokój jest największym dobrem”

Russland Stalingrad Deutsches Ost-West-Wirtschaftsforum stiftet Friedenskapelle

Kaplica Pokoju w Rososzce nieopodal Wołgogradu, dawniej Stalingradu

Kaplica Pokoju w Rososzce, którą zaprojektował niemiecki architekt z Kassel Juergen von Reuß symbolizuje pojednanie między Niemcami i Rosjanami. Pojednanie między zagorzałymi wrogami w przeszłości, między poległymi, którzy dzisiaj spoczywają po obu stronach kaplicy. Ta otwarta kompozycja z piaskowca jest położona dokładnie pośrodku, między wojskowymi cmentarzami rosyjskim i niemieckim.

– Pokój to największe dobro, jakie posiadamy i musimy je też chronić. Gdzie można temu lepiej dać wyraz niż w tym miejscu, które przypomina o przeszłości, ale też stanowi przestrogę dla przyszłych pokoleń – mówi Christian Holtz.

To on jest pomysłodawcą tej wspólnej Kaplicy. Z determinacją toczył o nią bój z państwową administracją. Znalazł sojuszników i darczyńców w Niemczech.

Russland Stalingrad Deutsches Ost-West-Wirtschaftsforum stiftet Friedenskapelle

Christian Holz jest inicjatorem Kaplicy Pokoju

Zabiegi o zbliżenie

Siwowłosy Bawarczyk uczynił zbliżenie między Niemcami i Rosjanami swoją życiową misją. Z dumą opowiada, że po raz 119 odwiedza Rosję. Udziela też wywiadów płynnie po rosyjsku i życzy sobie, aby tych wiele chmur, które zawisły nad niemiecko-rosyjskimi relacjami, jak najszybciej się znów rozproszyło. – Dzisiaj na tym polu zapanował pokój o wielkiej sile oddziaływania, skłaniający ludzi do namysłu – mówi Holtz.

Takie projekty jak ten w Rososzce powinny mieć funkcję pomocniczą. Ponieważ II wojna światowa ciągle jeszcze jest obecna w kolektywnej świadomości Rosjan. Wg najnowszych badań w tej niemiecko-rosyjskiej wojnie w latach 1941-1945 poległo prawie 30 mln ludzi. W samej tylko bitwie stalingradzkiej straciło życie 700 tys. ludzi.

O tej bitwie przypomina monumentalna statua „Matki Ojczyzny“ na wzniesieniu w samym centrum Wołgogradu, jedna z najwyższych rzeźb na świecie. Jest ona atrakcją o każdej porze roku. Rosjanie składają u jej podnóża kwiaty a młodzi robią sobie tam zdjęcia ślubne.

Zabiegi o przywrócenie nazwy Stalingrad

- Musimy na zawsze zachować pamięć o tym, co się wydarzyło – mówi pięćdziesięcioletnia kobieta. – Nasze dzieci są dzisiaj źle wyedukowane, bo nie doceniają roli Stalina. Zapytana o jego rolę odpowiada, że „był zwycięzcą”, który cieszy się jej wielkim szacunkiem.

Die Mutter-Heimat-Statue in Wolgograd Russland

Monumentalna statua „Matki Ojczyzny“ w centrum Wołgogradu

W Wołgogradzie wielu ludzi myśli podobnie. Nie tylko starsze pokolenie. Od wielu lat miasto zabiega o przywrócenie dawnej nazwy. Dotychczas bezskutecznie. Przypominając o roli Stalina w II wojnie światowej i zwycięstwie ZSRR nad nazistowskimi Niemcami tuszuje się często własne zbrodnie popełnione za sprawą sowieckiego dyktatora. Zbrodnie sowieckiego reżimu dokonane na milionach niewinnych ludzi, Rosjan, Ukraińców, ludzi z całego ZSRR, którzy umierali w obozach w swoim własnym kraju.

"Dzisiaj już nie jesteśmy wrogami"

W Rososzce nic nie przypomina o Stalinie. Setki wojskowych hełmów na granitowych kamieniach przypominają o blisko 20 tys. poległych rosyjskich żołnierzach. Są to pojedyncze groby obok ogromnego masowego grobu. - Spoczywają tam obok niemieckich kolegów - podkreśla Michaił Balibardin, 94-letni Rosjanin, jeden z nielicznych żyjących jeszcze świadków tamtych wydarzeń.

Nie może przyjechać do Rososzki, bo jest ciężko chory. Opowiada, że opadły go już siły. Prosi, żeby kwiaty, które otrzymał, położyć na niemieckich grobach, grobach jego kolegów. – Obecnie już nie jesteśmy wrogami – zaznacza.

Juri Rescheto / Barbara Cöllen