1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Niemieckie media o słowach Waszczykowskiego: Na takim stanowisku nie należy pleść bzdur

Niemieckie media ostro komentują wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego odnośnie stworzenia wojska z syryjskich uchodźców. Poważne dzienniki piszą, że minister nie powinien "pleść bzdur".

Zdaniem komentatora Sueddeutsche Zeitung nie należy traktować zbyt poważnie wypowiedzi polskich polityków w ostatnich dniach. Do takich wypowiedzi Hubert Wetzel zalicza również słowa ministra spraw zagranicznych Waszczykowskiego, aby z młodych uchodźców z Syrii stworzyć armę i wysłać ją na wojnę z Państwem Islamskim. Równocześnie dziennik zaznacza, że Witold Waszczykowski nie zajmuje stanowiska, "na którym nawet pod wpływem stresu można pleść bzdury".

Pomysłowi szefa polskiej dyplomacji poświęciło uwagę również niemieckie radio. Korespondent publicznej sieci stacji radiowo-telewizyjnej ARD ocenił, że "ledwo został zaprzysiężony konserwatywny rząd, a już jego minister spraw zagranicznych dba o sensacje".

W swojej relacji korespondent radia przytacza m.in. porównanie przez Waszczykowskiego sytuacji, w jakiej swego czasu znajdowali się Polacy, do tej, w której obecnie znajdują się Syryjczycy. "Z nas też tworzono kiedyś legiony i walczyliśmy za naszą wolność" - cytuje wypowiedź Waszczykowskiego korespondent ARD i dodaje, że minister uważa za "niewyobrażalną sytuację, że wyślemy nasze wojsko, aby biło się za Syrię, a kilkaset tysięcy Syryjczyków na Unter den Linden w Berlinie będzie piło kawę i obserwowało, jak walczymy o ich bezpieczeństwo".

Korespondent radia zwraca też uwagę na pozytywne reakcje polskich internautów na słowa Witolda Waszczykowskiego. "Tylko niewielu uważa, że jest to dziwny pomysł" - mówi dziennikarz radiowy ARD i przytacza wypowiedź politologa Olgierda Annusewicza. Ten uważa, iż wypowiedzi nowej ekipy rządzącej świadczą raczej o tym, że nadal czuje się ona jak opozycja, a nie jak partia rządząca, która ponosi odpowiedzialność za kraj.

W relacji niemieckiego radia pada też opinia, iż nowej polskiej ekipie rządzącej najwyraźniej brak wyobraźni, jak jej propozycje są przyjmowane na arenie międzynarodowej.

To tego aspektu nawiązuje też Sueddeutsche Zeitung. Gazeta pisze, że nikt tak naprawdę nie wie, jaki cel mieli terroryści atakując Paryż, poza sianiem grozy. Dodaje: "Jeśli ich celem było rozpętanie w Europie sporu o to, jak traktować uchodźców, to cel osiągnęli. Dzięki nowemu polskiemu rządowi".

Korespondent SZ nawiązuje również do ostatniej wypowiedzi ministra ds. europejskich Szymańskiego, który zapowiedział odejście Polski od dotychczasowych ustaleń odnośnie przyjmowania uchodźców. Te słowa korespondent dziennika uważa za jeszcze bardziej niepokojące, niż propozycja szefa dyplomacji. "Wszystko wskazuje na to, że wszelkie obawy po wyborczej wygranej PiS się potwierdzą", pisze dziennik. "Polska zmierza w kierunku ksenofobicznego, nacjonalistycznego i betonowego kąta, w którym dotąd chowały się tylko Węgry. Orban stał się nagle z budapeszteńskiego pieniacza trendsetterem". Korespondent ocenia, że "dla Europy nie jest to zabawne".

opr. Róża Romaniec