Niemiecki prawnik: Zamach bombowy w Kolonii obciąża Beate Zschäpe [WYWIAD] | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 21.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemiecki prawnik: Zamach bombowy w Kolonii obciąża Beate Zschäpe [WYWIAD]

Beate Zschäpe jest oskarżona jako sprawca. Istnieją na to jednoznaczne dowody, że razem z jej kolegami z NSU przygotowała zamach bombowy na Keupstrasse w Kolonii - mówi Alexander Hoffmann*.

DW: Przed rozpoczęciem procesu NSU rozważano możliwość wyłączenia z rozprawy głównej sprawy zamachu na Keupstraße w Kolonii. Na ile ważne jest dla ofiar to, że proces w Monachium zajmuje się obecnie sprawą podłożenia bomby z gwoździam i że mogą zeznawać w charakterze świadków?

Alexander Hoffman: To dla oskarżycieli posiłkowych bardzo ważne. Gdyby nie rozpatrywano w tym procesie tego zamachu, to tę sprawę, biorąc pod uwagę karę, o którą chodzi w procesie głównym, by umorzono. To dla ofiar oraz mieszkańców Keupstraße byłoby sytuacją nie do wytrzymania.

Czego oczekują oskarżyciele posiłkowi od tego procesu?

Spodziewają się, że Beate Zschäpe będzie oskarżona o zamach bombowy. Oczekują również, że wyjaśnione zostanie, dlaczego śledztwo prowadzone w latach 2004 - 2011 skierowane było głównie przeciwko mieszkańcom Keupstraße, chociaż od początku było jasne, że zachodzi duże prawdopodobieństwo, iż chodzi o zamach na tle rasistowskim.

Czy te oczekiwania są uzasadnione? Sąd jest zdania, że niektóre z pytań pozostają w gestii komisji śledczych.

Zgadza się, ale pytania te są na pewno uzasadnione. W myśl kodeksu karnego wysokość kary mierzy się następstwami dokonanego czynu dla ofiar i choćby z tego powodu należy to wyjaśnić.

Kto jeszcze oprócz śledczych i ofiar zamachu powinien zostać przesłuchany?

Za słuszne uważałbym przesłuchanie co najmniej byłego szefa MSW Otto Schilly'ego, osób odpowiedzialnych w kierownictwie policji oraz prokuratora prowadzącego śledztwo. Bo oni, moim zdaniem, odpowiedzialni są za fakt, że systematycznie wykluczano w śledztwie rasistowskie motywy działania.

Jakie znaczenie miały wypowiedzi landowego szefa MSW z Düsseldorfu oraz federalnego szefa MSW z Berlina krótko po zamachu w Kolonii, że nie był to akt terroryzmu?

Przyjmując, że jakoby istnieją informacje prowadzące w innym kierunku, nie udano się tropem konkretnych śladów. Przykładowo, jeśli chodzi o sposób budowania ładunków wybuchowych przy użyciu czarnego prochu ograniczono się do przebadania przypadków wyłącznie do 5 lat wstecz. Dlatego nie dopatrzono się faktu, że na podobnych zasadach z użyciem czarnego prochu skonstruowana została bomba w Jenie. Zamiast szukać podobnych przypadków i ewentualnych sprawców w całych Niemczech śledztwo ograniczono wyłącznie do Kolonii. Gdyby od początku zrozumiano, że chodzi tu czyn o podłożu rasistowskim, wówczas objęto by poszukiwaniami całe Niemcy i szanse na ujęcie sprawców byłyby dużo większe.

Wspomniał pan, że oskarżyciele posiłkowi liczą na to, iż Beate Zschäpe zostanie za ten zamach pociągnięta do odpowiedzialności. Jaką rolę odgrywają tu zeznania ofiar oraz ich lekarzy?

Beate Zschäpe jest oskarżona jako sprawca. Istnieją na to jednoznaczne dowody: nie tylko zapis wideo z kamer monitoringu ukazujący rowery, lecz także inne informacje wskazują, że sprawcami byli Uwe Böhnhardt oraz Uwe Mundlos. To oni wspólnie z Beate Zschäpe – wskazuje na to postępowanie dowodowe – planowali i przeprowadzili wszystkie zamachy NSU. Zeznania naszych świadków są ważne ze względu na ustalenie wysokości kary. Bowiem ważne jest też ustalenie utrzymujących się do dziś zdrowotnych następstw zamachu oraz zagrożenia, jakie stworzył wybuch bomby.

Eksperci ds. ładunków wybuchowych już zeznawali przed sądem. Jak dalece niebezpieczny był, ich zdaniem, ten zamach?

Unaocznili oni, że była to wyjątkowo perfidna bomba, zbudowana i umieszczona tak, by miała wielką moc niszczenia oraz zabijania.

Dotychczas zajmowano się 10 domniemanymi morderstwami NSU, zamachem z użyciem ładunku wybuchowego na kolońskiej ulicy Probsteigasse z 2001 roku oraz środowiskiem oskarżonych. Jakie nowe aspekty wnosi do procesu NSU zamach na Keupstraße?

Ten zamach bombowy uświadamia, że można było od czerwca 2004 roku dopatrzeć się powiązań między wcześniejszymi morderstwami a tym zamachem. Ponieważ sposób, w jaki go dokonano, rowery służące do ucieczki, wygląd obu sprawców oraz użycie czarnego prochu odgrywały już wcześniej jakąś rolę. Od 9 czerwca 2004 policja była w stanie doszukać się wspózależności między poszczególnymi wydarzeniami i mogłaby wszcząć poszukiwania właściwych sprawców.

Obejrzyj wideo 06:59
Teraz
06:59 min

Domniemani mordercy z NSU

Pan uważa, że zamach na Keupstraße obciąża Beate Zschäpe. Dlaczego?

Obciąża ją dlatego, że istnieje jednoznaczne przyznanie się do tego czynu na nagraniu DVD, które ona wysłała i prawdopodobnie uczestniczyła w jego przygotowaniu. Obciąża ją również fakt, że w Kolonii użyto do ucieczki tego samego typu rowerów, jaki znaleziono w samochodzie kempingowym (zginęli w nim Uwe Böhnhardt oraz Uwe Mundlos, red.) oraz na Frühlingsstraße w Zwickau, w miejscu zamieszkania Beate Zschäpe. Obciąża ją dodatkowo znalezione w jej mieszkaniu obszerne archiwum prasowe zawierające także doniesienia prasowe na temat Keupstraße. Na jednej z gazet znaleziono także odciski palców Zschäpe. Poza tym te artykuły prasowe wykorzystano również we wspomnianym już nagraniu DVD. Dowody te na pewno wystarczą, by panią Zschäpe skazać.

Jak wygląda sytuacja w przypadku innych oskarżonych?

Są poszlaki wskazujące na uczestnictwo Ralfa Wohllebena w zamachu. W tamtym okresie nie można było kupić części wchodzących w skład opóźnionego zapłonu bomby, ale można je było dostać ewentualnie tylko u zbieraczy. Ralf Wohlleben sprzedawał podobne części od tego samego producenta w Internecie. Są też ślady prowadzące do oskarżonego Andre Emingera, który w bezpośrednim czasie dokonania zamachu przebywał samochodem ciężarowym w okolicach Kolonii. Jednak dowody te nie były wystarczające, by wnieść przeciwko obu oskarżenie. Mogą one posłużyć jedynie jako poszlaki.

Czy rozprawa w Monachium jest dla Pana klientki obciążeniem czy towarzyszy jej raczej uczucie ulgi, bo wydarzenia te znalazły wreszcie swój finał przed sądem?

Nie, dla mojej klientki uczucie ulgi jeszcze nie nadeszło.

rozmawiała Andrea Grunau

tł. Alexandra Jarecka

*Alexander Hoffmann jest prawnikiem z Kilonii reprezentującym jedną z oskarżycielek posiłkowych, byłej ofiary zamachu na Keupstraße w Kolonii - Mülheim 9 czerwca 2004 roku. Zamachu dokonano przy użyciu bomby z gwoździami zamontowanej na bagażniku roweru. Ranne zostały 22 osoby, w tym 4 ciężko.

Audio i wideo na ten temat