1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Niemiecki portal: „Dla przeciwników polskiego rządu koszmar stał się rzeczywistością”

Portal informacyjny n-tv pisze o wchodzącej w życie w Polsce nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych.

„Dla przeciwników polskiego rządu koszmar stał się rzeczywistością” – pisze niemiecki portal. „Od teraz minister sprawiedliwości może bez podawania powodów odwoływać prezesów sądów. Polska oddala się w ten sposób coraz bardziej od demokratycznego trójpodziału władzy. Unia Europejska grozi jej konsekwencjami” – pisze n-tv, informując, że w Polsce w sobotę (12.08.2017) weszła w życie następna, kontrowersyjna reforma wymiaru sprawiedliwości przeprowadzona przez narodowo-konserwatywny rząd PiS.

Nowelizacja przewiduje między innymi, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w przyszłości będzie mógł bez powodu odwoływać prezesów sądów i powoływać nowych, bez konieczności uzyskiwania opinii o kandydatach od zgromadzeń ogólnych tych sądów.

Jak zaznacza n-tv, eksperci z dziedziny prawa i przeciwnicy rządu PiS krytykują, że w ten sposób rząd będzie mógł obsadzać te stanowiska własnymi kandydatami.

„Pomimo ogromnych protestów społeczeństwa i wyraźnych ostrzeżeń Komisji Europejskiej, prezydent Andrzej Duda podpisał pod koniec lipca ustawy forsowane przez PiS. W związku z tym KE wszczęła postępowanie wobec Polski o naruszenie przez nowelę unijnych przepisów, co na ostatnim etapie może doprowadzić nawet do wymierzenia Polsce kary”. Jak zaznacza portal, nowe przepisy dają ministrowi sprawiedliwości możliwość wywierania wpływu na poszczególnych sędziów, szczególnie przez niejasne kryteria przedłużenia okresu sprawowania przez nich urzędu, co narusza zasadę nietykalności stanowisk sędziowskich – tak Bruksela uzasadniała ten krok. Komisja Europejska krytykuje także, że reforma wymiaru sprawiedliwości od października przewiduje różny wiek emerytalny dla sędziów: 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet. Regulacja ta sprzeczna jest z dyrektywami Unii Europejskiej w sprawie równego traktowania mężczyzn i kobiet w kwestiach pracy oraz z zapisaną w traktatach unijnych zasadą równego wynagrodzenia mężczyzn i kobiet.

opr.: Małgorzata Matzke