Niemiecka prasa: Wyrok ws. chust to potwierdzenie świeckości Europy | NRS-Import | DW | 15.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

NRS-Import

Niemiecka prasa: Wyrok ws. chust to potwierdzenie świeckości Europy

Prasa komentuje wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, dopuszczający zakaz noszenia islamskich chust w pracy.

„Hessische Niedersaechsische Allgemeine” z Kassel pyta: „Jak bardzo prywatną kwestią jest religia? Odpowiedź sędziów jest jednoznaczna: to bardzo prywatna sprawa. Czasami nawet tak prywatna, że właściwie nikogo nie powinna obchodzić. W przedsiębiorstwach sprawne funkcjonowanie firmy przedkładane jest ponad religię: tak brzmi przesłanie orzeczenia europejskich sędziów w sprawie muzułmańskich chust. Nie jest ono wycelowane w islam ani żadną inną wspólnotę wyznaniową. Jest ono tylko potwierdzeniem faktu, że manifestacja wiary jednej osoby bardzo szybko może dotykać innych. Właściwie jest to oczywistością, a już na pewno w czasach, w których w imieniu islamu dzieją się najstraszliwsze rzeczy”.

„Muenchner Merkur” uważa: „Ten wyrok jest jasnym potwierdzeniem świeckiego ładu Europy. Trybunał Sprawiedliwości UE wysoko ustawia wolność wyznania, ale inaczej niż islamskie kalifaty, nie stawia on religii w absolutny sposób ponad całym kanonem wartości. Ten wyrok jest słuszny i wyznacza kierunek. Należy bowiem liczyć się z dalszymi skargami muzułmanek, wobec zuchwałych prób Erdogana, by setki tysięcy żyjących w Europie Turków zaprząc do swojego wozu. Z im większą zaciętością szefostwo w Ankarze przekształca Turcję w nacjonalistyczno-religijną dyktaturę, tym bardziej przenosi ono religijne zacietrzewienie do Unii Europejskiej. Najwyższy Trybunał Europy postawił temu tamę”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaznacza, że „Także zakaz może być oznaką wolności. Pracodawca może pozwolić, żeby jego pracownicy manifestowali swoje polityczne przekonania czy swoje wyznanie. Ale w ogólnej formie może on tego także zakazać. Ma rację Trybunał Sprawiedliwości UE, nie dostrzegając w tym żadnej bezpośredniej dyskryminacji, ponieważ traktuje on równo wszystkich pracowników. Luksemburscy sędziowie są jednak na tyle powściągliwi, że zlecają narodowym sądom stwierdzenie, czy w poszczególnych przypadkach np. dochodzi do dyskryminacji określonego światopoglądu. Przy czym nawet przypadki nierównego traktowania mogą z określonych powodów być uzasadnione. Wola pracodawcy, by prezentować się swojemu klientowi ‘neutralnie' jest jak najbardziej uzasadniona”. 

„Nuernberger Nachrichten” podkreśla: „Ten wyrok pomoże już z góry zapobiec wielu spornym przypadkom. Pracodawcy powinni jednak korzystać z tej nowej wolności z umiarem i stosować ją tylko tam, gdzie nie da się tego uniknąć. Neutralny wygląd pracowników jest jak najbardziej pożądany, ale równie pożądana jest tolerancja wobec różnych światopoglądów. To, jakiego wyznania jest pracownik, nie może stać się kryterium oceny jego pracy”.

„Die Welt” traktuje ten temat nieco szerzej pisząc: „Wobec ruchów migracyjnych przede wszystkim z części świata, gdzie dominuje islam i wobec faktu, że nawet integracja już od dawna mieszkających u nas muzułmanów - powiedziawszy oględnie – nie nastąpiła ku pełnemu zadowoleniu społeczeństwa, należy przyjąć z zadowoleniem to, że Europejczycy stawiają jasno sprawę, co jest dla nich ważne i czego oczekują od swoich obywateli – obojętnie, skąd pochodzą i jakiego są wyznania. W demokracji człowiek ma prawo praktykować swoją religię tak jak chce. Ale jednocześnie, w myśl arystotelesowskiego pojęcia ‘Politikon zoon', człowiek jest istotą z natury zdolną do uczestnictwa w życiu społecznym i politycznym państwa. We wspólnocie równych ma on obowiązek utrzymać i wzmacniać tę wspólnotę i jej wartości. Wyrok z Luksemburga przypomina o tym zobowiązaniu. Bez niego nie byłoby ani wolności, ani demokracji”.

opr.: Małgorzata Matzke