1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Współzawodnictwo w politycznym ubliżaniu

Sobotnie wydania gazet (05.03.2016) komentują spotkanie w Budapeszcie dwóch twardogłowych: premiera Bawarii Horsta Seehofera i premiera Węgier Viktora Orbana.

Stołeczny dziennik „Berliner Zeitung“ komentuje:

„Wskazując na Brukselę i Berlin premier Węgier Orban mówi o szaleństwie, niezdolności, chaosie duchowym, politycznym rauszu kokainowym. Seehofer skonstatował w Niemczech ‘panowanie bezprawia'. Nie trzeba dużo fantazji, by wyobrazić sobie to spotkanie jako współzawodnictwo w politycznym ubliżaniu, po którym następuje szydercza deklaracja, że nie chce się przecież szkodzić Merkel. To ostatnie Orban naprawdę powiedział. Wspólnej polityki migracyjnej UE wizyta Seehofera na pewno nie ułatwia”.

Zdaniem „Abendzeitung“ (Monachium):

„Wizyta Seehofera na Węgrzech spotyka się z ogromną krytyką. ‘Uboczna polityka zagraniczna’ – pieni się Markus Rinderspacher (bawarski dziennikarz i poseł – DW), ‘separatyzm’, psioczy się w Bremie. To, że Bawaria i Węgry są z sobą ściśle związane (nota bene od 952 roku) – można wiedzieć, ale nie trzeba. Warto jednak wiedzieć, że Bawaria jest najważniejszym partnerem handlowym Węgier. I to, że jej premier może utrzymywać (także osobiste) stosunki z zagranicą. Ważne, co tam się mówi i robi. Można wątpić, by Seehofer wymusił na Orbanie zgodę na kontyngenty uchodźców. Ale można też wątpić, że wbije on Merkel nóż w plecy. Bawarczyk bywa może osobliwy, grymaśny, uparty i – tak – również populistyczny. Ale nie jest głupi. Oczywiście, że upomniał Orbana, iż na dłuższą metę trzeba dążyć do rozwiązania kryzysu migracyjnego ‘w duchu europejskiej solidarności'. Dlaczego? Bo koniec końców Seehofer wie, że stanowisko Merkel jest jedynie słusznym”.

Także bawarska gazeta „Nürnberger Nachrichten“ stwierdza:

„Decydujące są liczby: jeżeli imigracja wyraźnie się zmniejszy i to na dłużej, metoda Orbana się przebije. A jeżeli się nie zmniejszy, bo nie skończą się przecież od razu ani bieda, ani wojna, to Angela Merkel będzie miała wprawdzie rację ze swoim międzynarodowym zaangażowaniem, zgodnie z którym migrację przyhamuje tylko bardziej intensywne zwalczanie jej przyczyn. Ale wobec przewidywalnego, wewnątrzpolitycznego chaosu po wyborach do krajowych parlamentów w następną niedzielę, też jej to nie pomoże: w sumie musi mieć nadzieję, że sukces odniosą zwolennicy zamykania granic, których publicznie krytykuje”.

Odmiennego zdania jest wychodzący w Badenii-Wirtembergii „Reutlinger General-Anzeiger“:

„Seehofer chce szkodzić Merkel. Przy tym wstrząsające sceny z granicy między Grecją i Macedonią pokazują, że izolowanie się nie rozwiązuje problemu. Gdyby sprawy miały się potoczyć po myśli Seehofera, takie sceny rozgrywałyby się też na niemieckiej granicy – z fatalnymi skutkami dla wizerunku Niemiec. Dlatego trzeba mieć tylko nadzieję, że Merkel pozostanie przy swoim stanowisku. Nakazem chwili jest zwalczanie przyczyn uchodźstwa, sprawiedliwy podział uchodźców w całej Europie i rozmowy z Turcją. Szczyt UK w Brukseli może być krokiem milowym”.

Opr. Elżbieta Stasik