1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: „Wiatr zaczyna wiać kanclerz w oczy”

Piątkowe (13.11.2015) komentarze koncentrują się na znanym z werbalnych prowokacji ministrze finansów Wolfgangu Schaeuble, który tym razem rozpętał burzę porównując uchodźców do lawiny.

Dziennik z Brunszwiku „Braunschweiger Zeitung“ konstatuje:

„Użyte przez Schaeublego porównanie jest przede wszystkim przesłaniem do kanclerz. Najwyraźniej Schaeuble obarcza ją winą za to, że zagrożony jest cel „czarnego zera” (czyli bycie na plusie - dotyczy to niemieckiej debaty nad zrównoważonym budżetem, red.). Stąd to zdanie: „Można spowodować lawinę, kiedy nieostrożny narciarz wjedzie na stok i trochę poruszy śnieg”. Narciarzem jest Merkel. Schaeuble wie, że ludzi szukających schronienia porównuje tym samym do katastrofy naturalnej. Nie jest to zabronione, nie jest też skandalem. Ale jest nietaktowne”.

Zdaniem „Ludwigsburger Kreiszeitung“ (Badenia-Wirtembergia):

„Wolfgang Schaeuble jest obecny w polityce już tak długo, że trudno przyjąć, by mówił cokolwiek bez zastanowienia i podtekstów. Trzeba to wiedzieć, jeżeli chce się zrozumieć jego najnowsze wypowiedzi na temat kryzysu uchodźczego. Mówiąc o nieostrożnym narciarzu, który wywołał lawinę, mógł myśleć tylko o Angeli Merkel. Jego retoryczne triki polegają na tym, że posługuje się porównaniami lub uogólnieniami a i tak każdy wie, co się za nimi kryje.

Nieostrożni narciarze, to tacy, którzy przeceniają swoje siły. Tak myśli Schaeuble o Merkel. Teraz kanclerz naprawdę powinna być nerwowa. Wiatr zaczyna jej wiać w oczy”.

„Wolfgang Schaeuble następnym kanclerzem?” – zastanawia się monachijski „Huffington Post“ – „Coraz więcej ludzi może sobie wyobrazić taki scenariusz. A stara się o to przede wszystkim jeden: Wolfgang Schaeuble. Schaeuble jest znany ze swoich ironicznych przycinków naszpikowanych ostrą krytyką. Jego 'lawinowy' komentarz jest jednak zaskakujący z dwóch powodów. Dlatego, że minister decyduje się na tak drastyczne porównanie w sytuacji, w której panikarstwo wpycha najwyżej ludzi w ramiona prawicowych populistów. I dlatego, że porównuje kanclerz z 'jakimś trochę nieostrożnym narciarzem'. To już prawie bezczelne. Schaeuble długo milczał, o tym w wywiadach i był wtrzemięźliwy w swoim klubie parlamentarnym. W łonie koalicji tymczasem wrze – kłótnia o strefy tranzytowe, o spadające notowania chadeków, o kurs przyjęty przez kanclerz. Dla Schaeublego wszystko to musi być trudne do zniesienia. Swoim docinaniem kanclerz osiąga dwa cele: osłabia Merkel. I poleca siebie jako możliwego następcę”.

Frankfurter Allgemeine Zeitung“ nawiązuje przy okazji do informacji, iż rząd stracił rozeznanie, ilu uchodźców rejestruje się właściwie w Niemczech:

„Jak to nazwać? Masowym napływem, falą albo lawiną, jak zrobił to Wolfgang Schaeuble? Wszystko jest właściwe i każdy wie, że chodzi przy tym o ludzi, którzy szukają w Niemczech schronienia i lepszego życia. Rząd federalny jednak nie wie, ilu uchodźców przebywa obecnie w Niemczech. Jak ma to wiedzieć przy swojej polityce otwartych drzwi? Ale to, że nie jest w stanie nawet oszacować, ile osób przebywa w ośrodkach recepcyjnych, chociaż od pewnego czasu istnieje w urzędzie kanclerskim sztab kryzysowy, świadczy tylko o tym, że rządowi najwyraźniej wszystko jedno, ile osób przybędzie do Niemiec. Tak wyglądają w praktyce nowe cele Niemiec: «Damy radę» i «Nie ma żadnej górnej granicy»”.

Oprac. Elżbieta Stasik