Niemiecka prasa: W Polsce rozgrywa się tragedia. PiS likwiduje demokrację | Echa polskie | DW | 24.07.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Niemiecka prasa: W Polsce rozgrywa się tragedia. PiS likwiduje demokrację

Poniedziałkowe (24.07.17) wydania gazet zajmują się reformą wymiaru sprawiedliwości w Polsce i jej skutkami.

„Passauer Neue Presse” przypomina, że: „polski związek zawodowy Solidarność miał decydujący wkład w zniesienie żelaznej kurtyny między Wschodem i Zachodem Europy. Jego walka o wolność i prawa człowieka zaliczana jest do dziedzictwa demokracji tego kontynentu, który może znowu oddychać pełną piersią. Dlatego ogromne znaczenie symboliczne ma fakt, że były przewodniczący Solidarności Lech Wałęsa popiera protesty przeciwko tzw. reformie sądownictwa w sąsiedzkim kraju. Gdyż Polska pod panowaniem partii PiS i jej silnego przywódcy Jarosława Kaczyńskiego jest na dobrej drodze, by przejść od wolnej demokracji do demokracji sterowanej. Do tego procesu przemian należy de facto pozbawienie władzy Sądu Najwyższego”.

„Allgemeine Zeitung” z Moguncji konstatuje: „W Polsce rozgrywa się tragedia. Jej zakończenie jest sprawą otwartą. Rządząca partia PiS likwiduje właśnie demokrację. Ataki na wymiar sprawiedliwości oraz planowane zawłaszczenie mediów nie oznacza nic innego.

Akurat Polska, będąca wcześniej przez dłuższy czas ze swoim liberalnym rządem prymusem wśród krajów kandydujących do UE, ta Polska, która walcząc o wolność w latach 80-tych torowała drogę, której przynajmniej tymczasowe spełnienie nastąpiło w upadku muru berlińskiego i zakończeniu zimnej wojny”.

„Hannoversche Allgemeine Zeitung” wskazuje, że „wielu Polaków jest wdzięczne rządzącej partii PiS za bardzo mocne podniesienie zasiłku na dzieci. Do tego dochodzi powszechne zadowolenie z powodu rosnącego poziomu życia w kraju. Po prawdzie jednak polska gospodarka tylko dlatego odnosi sukcesy, bo jest tak dobrze powiązana z europejskim rynkiem wewnętrznym, jak nigdy dotąd. Jednak, na co zda się upadek muru w 1989 roku, jeśli dzisiaj każdy wznosi nowe własne mury? Polski ruch protestacyjny rozpoznał szybciej i jaśniej niż w wielu innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, że ideologia muru, nawet, jeśli jest to mozolne i wymaga odwagi, musi po raz drugi zostać przezwyciężona”.

Opiniotwórcza „Süddeutsche Zeitung" zastanawia się nad reakcją prezydenta Dudy w kwestii ustawy ws. sądownictwa: „Możliwe, że Duda zanim podejmie decyzję, odczeka przysługujące mu 21 dni. Mógłby on jedną lub jednocześnie kilka ustaw wysłać do ekspertyzy kontrolowanego przez PiS Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób zyskałby na czasie. Opóźnienie o kilka tygodni mogłoby najpierw osłabić protesty. Z drugiej strony jest presja czasu, gdyż Sąd Najwyższy musi znaleźć się pod kontrolą, jeszcze zanim zacznie ferować dalsze wyroki. Zatem możliwe jest, że prezydent wkrótce podpisze”.

Opr. Alexandra Jarecka