Niemiecka prasa: Turcja ma być obozem uchodźczym UE | Prasa | DW | 09.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Turcja ma być obozem uchodźczym UE

Klucz do uporania się z napływem uchodźców do Europy leży m.in. w Turcji. Prasa komentuje podróż kanclerz Merkel do Ankary.

Türkei Ankara Treffen zur Flüchtlingskrise Merkel und Davutoglu

Merkel i Davutoglu rozmawiali w Ankarze o problemie uchodźców

Opiniotwórcza „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze, że „Merkel próbowała kolejny raz wpłynąć na tureckich przywódców. Obiecała pieniądze od UE, niemieckich policjantów do ochrony granic i zaangażowanie organizacji pomocowych. Ponowiła także propozycję, by odbierać z Turcji kontyngenty syryjskich uchodźców. Czy tym razem odniesie większy sukces niż ostatnimi czasy? W Unii Europejskiej może liczyć na poparcie tylko kilku państw - zbyt duży jest napływ uchodźców i związane z nimi obciążenia. Teraz nastał czas działań na płaszczyźnie narodowej i separowania się wewnątrz Europy. Nadzieja na duże, sprawiedliwe europejskie rozwiązanie rozwiała się w powietrzu. Merkel nie pozostało już dużo czasu na znalezienie wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji, która obojętnie w jakiej formie, dotyka wszystkich”.

Lokalny dziennik „Maerkische Allgemeine” (Poczdam) uważa, że „Klucz do rozwiązania kwestii uchodźców w żadnym wypadku nie leży tylko w Turcji, jak wielu sądzi. Widać to bardzo wyraźnie teraz, kiedy w związku z rosyjskimi nalotami uciekają znów dziesiątki tysięcy ludzi. Na listę niezbyt przyjemnych terminów kanclerz Merkel powinna nanieść podróż do Moskwy. I to możliwie szybko”.

Regionalna „Westdeutsche Allgemeine Zeitung” (Essen) uważa, że „W Europie często i nie bez racji słyszy się oburzenie na tureckiego despotę Erdogana. Szybko sięga się po takie określenia. Ale tak długo, jak wiele europejskich rządów będzie odmawiało przyjmowania uchodźców, byłoby lepiej, żeby Europa milczała na temat morale Erdogana. Turcja, podobnie jak inne kraje sąsiedzkie Syrii, jeszcze bardziej niż Europa środkowa cierpi na skutek napływu uchodźców. Dlaczego więc właśnie Turcja miałaby trzymać uchodźców wbrew ich woli w przepełnionych i zdewastowanych obozach, kiedy ci koniecznie chcą przedostać się do Europy? Hańbą jest, że wiele europejskich rządów z pobudek nacjonalistycznych i populistycznych dalej odmawia przyjęcia uchodźców w obliczu syryjskiej apokalipsy. Ci, którzy wyciągają do uchodźców rękę, mają prawo to piętnować”.

Lokalny dziennik „Bayerische Rundschau” (Kulmbach) stwierdza lapidarnie: „Turcja ma być obozem uchodźczym Unii Europejskiej. UE próbuje jak zwykle załatwić także ten problem przy pomocy pieniędzy – 3 mld euro już Turcji obiecano, ale jeszcze ich nie zebrano. Ten plan nie zadziała nawet już z tego powodu, że w Turcji jest już 2 czy nawet 3 mln uchodźców. Ale z pewnością rosnąć będzie cena, której Turcja będzie się domagać - i to nie tylko finansowa, lecz także polityczna”.

Regionalna „Leipziger Volkszeitung” zaznacza: „Fakt, że kanclerz Merkel znów pojechała prosić o coś do Ankary, uwidacznia jedno: Merkel jest pod ogromną presją. W przyszłym tygodniu w Brukseli spotykają się szefowie państw i rządów Unii Europejskiej. Kanclerz chce – ba! – musi zaprezentować tam plan, który przekona państwa UE do zaakceptowania podziału ciężarów kryzysu uchodźczego na wszystkie państwa Europy. Ale ten plan powiedzie się tylko z udziałem Turcji. Tylko tureckie służby graniczne mogą powstrzymać migrantów od przedzierania się na greckie wyspy, tylko turecki rząd poprzez lepsze zaopatrzenie uchodźców może ich powstrzymać przed wyruszeniem w kierunku Europy. Turcja będzie kazała sobie za to zapłacić i to wiele więcej niż już uzgodnione 3 mld euro”.

opr.: Małgorzata Matzke