Niemiecka prasa: Trump nabiera z dnia na dzień cech autokraty | Prasa | DW | 06.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Trump nabiera z dnia na dzień cech autokraty

Poniedziałkowe (6.02.17) wydania gazet poświęcone są sporowi prawnemu dot. kontrowersyjnego dekretu imigracyjnego Donalda Trumpa.

„Frankfurter Rundschau” z Frankfurtu nad Menem pisze: „Donald Trump ma nienormalny stosunek do państwa prawa. Dowiódł tego wielokrotnie. I tak np. podczas kampanii wyborczej zarzucił jednemu z sędziów, że nie jest on w swojej ocenie bezstronny. Powód: »On jest Meksykaninem«. W rzeczywistości sędzia jest obywatelem USA, który jako syn meksykańskiego imigranta urodził się w 1953 r. w stanie Indiana. Już to zwymyślanie sędziego było skandaliczne, ale dzisiaj Trump jest prezydentem Stanów Zjednoczonych. I następne tyrady pod adresem »tzw. sędziego«, który reprezentuje »niedorzeczne poglądy« i dlatego podejmuje »śmieszne decyzje« świadczą nie tylko o braku umiaru, lecz podważają niezawisłość sądownictwa. Trump nabiera z dnia na dzień cech autokraty. Zauważają to również obywatele USA, którzy coraz gwałtowniej przeciwko niemu protestują. To dowód na to, że Ameryka jeszcze nie zginęła”.

Regionalny dziennik „Hannoversche Allgemeine Zeitung” stwierdza: „Trump podczas pierwszych wspaniałych dni zamglił wielu ludziom spojrzenie na polityczny system USA. Państwo to posiada obdarzonego silną władzą prezydenta, ale to nie jest pomyślane jako One Man Show.

Władza jest związana prawem. Również prezydent o nazwisku Trump podlega prawu w tym systemie opartym na jasnych zasadach. Dlatego musi on pogodzić się z tym, że podpisany z wielkim gestem dekret wprowadzający zakaz wjazdu dla obywateli siedmiu muzułmańskich państw nie może zostać tymczasowo wprowadzony w życie. Wymiar sprawiedliwości z całą powagą zabronił urzędom działań w myśl zarządzeń Trumpa”.

„Allgemeine Zeitung" z Moguncji (Mainz) konstatuje: "Uwaga, naturalnie Donaldowi Trumpowi nie uda się przeprowadzić tego wszystkiego, co głosił światu. Na pewno sam się z tym nie liczy. Niestety, podstawowe przekonanie, że Trump skromniej myśli, aniżeli mówi, wciąż się nie sprawdziło. Ten prezydent potrafi poróżnić także wtedy, gdy przegrywa, np. celowym poniżaniem »tzw. sędziego«. Tworzenie faktów, gdzie się da, skłócanie, gdzie nie da się nic zrobić – to strategia, na którą musimy się nastawić”.

„Nürnberger Zeitung” z Norymbergi komentuje: „Można być ciekawym tego, jak zareagują Republikanie w Senacie i w Izbie Reprezentantów, kiedy zauważą, że nowicjusz w Białym Domu nie uważa za stosowne liczyć się z ich zdaniem. Nie mniej ważna jest kwestia tego, jak zareaguje Trump, jeśli Sąd Najwyższy (Supreme Court) zastopuje jego dyrektywy, ponieważ mogą być sprzeczne z konstytucją. Bowiem prezydent nie musi stosować się do wyroków sędziów Supreme Court. Jednak wtedy USA doświadczą kryzysu konstytucyjnego, który w naszych czasach uważano za niemożliwy. Wraz z Trumpem rozpoczął się polityczny eksperyment. O tym, jak się zakończy, nie ma pojęcia nawet on sam”. 

opr. Alexandra Jarecka