Niemiecka prasa: „Trump jest w równym stopniu zagrożeniem” | Prasa | DW | 11.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: „Trump jest w równym stopniu zagrożeniem”

Niemieckie gazety komentują eskalujący konflikt między Północną Koreą i Stanami Zjednoczonymi.

Dziennik „Die Welt”pisze: „Na świecie szerzy się strach. Eskalacja zagraża chwiejnej globalnej równowadze. Wizja wojny staje się znowu wyobrażalna. Znajdujemy się w obliczu konfliktu, który według aktualnej oceny można ze względu na jego nasilenie i zasięg przyrównać jedynie do kryzysu berlińskiego z 1958 roku oraz kryzysu kubańskiego z 1962 roku. Jednak widoki na to, że obawy i rozsądek zamieni to w coś dobrego, są nikłe. Po zamęcie i zawirowaniach ostatnich miesięcy ciężko sobie wyobrazić Trumpa jako globalnego menedżera kryzysowego na świecie. Przy tym amerykańskie stanowisko zwiększenia sankcji i tym samym izolacji Północnej Korei zyskało w Radzie Bezpieczeństwa ONZ powszechną aprobatę. Teraz nadeszła pora na nabranie oddechu, doradztwo kryzysowe oraz dyplomację”.

Dziennik „Handelsblatt” z Duesseldorfu komentuje: „Rachunek jest prosty: dopóki Korea Północna jest zależna od Chin, nawet najbardziej szalony władca nie rozpocznie wojny z Pekinem. Kto poddaje to krytyce, powinien przypomnieć sobie, że podczas zimnej wojny wiele krajów Europy działało podobnie.

Także Republika Federalna Niemiec była otwarta przez wiele lat na kontakty gospodarcze z NRD. W wojnie koreańskiej w 1950 r. odziały „Chińskich Ochotników Ludowych” wspierały wojska północnokoreańskie w walce z armią USA. Jednak dzisiaj bardzo mało prawdopodobne wydaje się, że Pekin byłby gotów poświęcić życie swoich żołnierzy dla jakiegoś nieobliczalnego władcy. Rząd w Pekinie uczyni zatem wszystko, by zapobiec otwartemu konfliktowi. Chiny nigdy nie staną bezwarunkowo po stronie USA. W błędzie jest Donald Trump, jeśli myśli, że dzięki widokom na gospodarcze interesy mógłby to zmienić”.

„Trump jest w takim samym stopniu zagrożeniem” – stwierdza „Mannheimer Morgen”. „W czasach zimnej wojny Amerykanie byli tymi dobrymi, na których można było liczyć. To minęło. Nieobliczalność i niezdolność Donalda Trumpa, by się pohamować, utrudniają każde rozwiązanie konfliktu. Aby psychopatę takiego kalibru, jak Kim Jong Un utrzymać w ryzach, potrzebny jest ktoś suwerenny i myślący strategicznie, który rozwiązanie konfliktu stawi ponad własną pyszałkowatość. Trump kimś takim nie jest”.

Dziennik „Nürnberger Nachrichten” jest zdania: „W Waszyngtonie tylko nieliczni wierzą w prewencyjne uderzenie atomowe USA. Zbyt wielkie byłoby niebezpieczeństwo dostania się w spiralę eskalacji i wejścia w bezpośrednią konfrontację z Chinami. Co prawda Trump użył raz broni wielkiego kalibru: «bomby matki wszystkich bomb» zrzucając ją w Afganistanie, rzekomo przeciwko dżihadystom ISIS. Jednakże już wtedy wielu obserwatorów przypuszczało, że tak naprawdę był to sygnał dla Korei Północnej. Nadszedł czas, by otwarcie lub za kulisami, wmieszali się również sojusznicy NATO i zażądali rozwagi. Zarozumiałość jest bardziej niebezpieczna niż militarne zagrożenie”.

opr. Alexandra Jarecka