1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Prawdziwy popis dyplomatycznych talentów Merkel w Soczi

We wtorkowych (3.05.2017) wydaniach niemieckie dzienniki komentują spotkanie Angeli Merkel z Władimirem Putinem w Soczi, podkreślając profesjonalną swobodę z jaką kanclerz zaliczyła spotkanie z szefem Kremla.

Jak pisze "Badisches Tagblatt" z Baden-Baden:

"Merkel mówiła wczoraj o «żmudnym procesie» (ustanawiania pokoju na Ukrainie, red.), co w praktyce oznacza, że nie ma żadnego procesu. Obie strony - Ukraina i Rosja - nie trzymają się postanowień z Mińska.  Przyjęty przez Merkel kurs jest przyznaniem się przez nią do bezradności i bezsilności. Mogła bowiem zwrócić się do Putina tylko z «gorącą prośbą» o jego zaangażowanie się na rzecz wprowadzenia zawieszenia broni. Pochwaliła także rolę OBWE, która nie daje sobie rady z sytuacją na Ukrainie, bo nie może powołać się na właściwy mandat do działania. Niepokój budzi także sposób, w jaki Moskwa uciska opozycję we własnym kraju. Dopóki tak się dzieje, dopóty będą nadal utrzymywać się zakłócone i napięte stosunki z Rosją".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" pogłębia ten wątek:

"Ukraina Wschodnia jest na najlepszej drodze do oderwania się od reszty kraju, czego prorosyjscy separatyści nie mogliby uzyskać bez współdziałania i zgody Moskwy. Putin, rzecz jasna, obarcza odpowiedzialnością za to rząd w Kijowie. W ten sposób skutecznie niszczy nadzieje na konstruktywną współpracę Rosji w uśmierzenie konfliktu. Na Ukrainie tworzy się fakty dokonane i nie widać sposobu, w jaki można by by przywrócić na niej status quo ante. (...) W stosunkach niemiecko-rosyjskich występują pewne zbieżności, ale nie ma ich w przypadku wielkich konfliktów. Nie ma zgody co do sposobu ich rozwiązania, nie ma też żadnych postępów w tej materii. Putin pozostaje sobą w każdej sytuacji. Brakuje mu też dziś partnerów na Zachodzie, co nie wróży nic dobrego".

"Frankfurter Rundschau" zauważa:

"Szefowa niemieckiego rządu z profesjonalną swobodą zaliczyła spotkanie z szefem Kremla Władimirem Putinem. W związku z konfliktami zbrojnymi w Syrii i na Ukrainie ta wizyta siłą rzeczy daleko odbiegała od normalności. Niemiecka kanclerz dobrze wie, że w kontaktach z Putinem może coś osiągnąć tylko wtedy, kiedy działa wytrwale i cierpliwie. W strategii długoterminowej może chodzić tylko o wspieranie pozytywnego zwrotu w Rosji, który wcale nie jest wykluczony, o czym świadczą protesty młodych Rosjan".

W podobny sposób o dyplomatycznych talentach kanclerz Merkel pisze "Südwest-Presse" z Ulm:

"Wizyta Merkel w Soczi była jej prawdziwym popisem. Z jednej strony musiała okazać niezadowolenie z powodu polityki Rosji na Ukrainie, z drugiej zaś była zmuszona zabiegać o względy Putina, ponieważ bez niego nie ma mowy o zakończeniu wojny w Syrii. Podobnych talentów dyplomatycznych wymagała także jej wizyta w Arabii Saudyjskiej, w której musiała postępować wyjątkowo ostrożnie i z wyczuciem sytuacji jako pośredniczka w dialogu, korzystnym dla obu stron. Udało się jej to dzięki długoletniemu doświadczeniu i zdolności zachowania spokoju w każdej sytuacji, co sprawiło, że jest dziś postrzegana jako najważniejsza polityk w Europie, mająca wiele do powiedzenia w najważniejszych sprawach".

opr.: Andrzej Pawlak