Niemiecka prasa: „Ogromne uczucie ulgi w Wiedniu” | Prasa | DW | 05.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: „Ogromne uczucie ulgi w Wiedniu”

Komentatorzy poniedziałkowych (5.12.16) wydań gazet zajmują się zwycięstwem Alexandra Van der Bellena w wyborach prezydenckich w Austrii.

Österreich Präsidentschaftswahlen Alexander Van der Bellen (Reuters/L. Foeger)

Przyszły prezydent Austrii Alexander Van der Bellen ma dwa obywatelstwa: austriackie i estońskie

Stołeczny „Der Tagesspiegel” konstatuje: „Alexander Van der Bellen pokazał, że slogany nie muszą być ostatnim słowem. Polityk Zielonych zwyciężył przeciwko tym, którzy trywializowali. Zwyciężył też przeciwko tym, którzy twierdzą, że nie dotarliby inaczej do ludzi, którzy stali się apolityczni. A ci okazali się jednak zaangażowani. Szansą właśnie może być też naśladowanie mediów. Dostarczane będą nie tylko pogłoski, lecz również argumenty”.

„Duża ulga z powodu, że skrajnie prawicowy Norbert Hofer nie wprowadzi się do wiedeńskiego Hofburga, panuje także w UE – pisze „Mannheimer Morgen”. Bo chociaż Austria z 8,5 mln mieszkańców nie ma takiego znaczenia, to jednak nastroje w państwie, które politycznie i kulturowo położone jest między zachodnią i wschodnią Europą, są wyznacznikiem. Wybór Van der Bellena po Brexicie i wyborze Donalda Trumpa unaocznia, że możliwe jest zatrzymanie mody na populizm. Może to wpłynąć także na wybory w innych krajach UE w nadchodzącym roku”.

Regionalna „Neue Osnabrücker Zeitung” stwierdza, że: „Jeszcze raz udało się – zamiast prawicowo-konserwatywnego Norberta Hofera wybory prezydenckie w Austrii wygrał rozsądny były lider Zielonych Alexander Van der Bellen. Pojawia się wszechobecne poczucie ulgi.

Nie ma jednak powodu do odwołania alarmu. Co prawda Unii Europejskiej zaoszczędzono próby wytrzymałości, bo Van der Bellen w przeciwieństwie do Hofera jest zadeklarowanym Europejczykiem. Liberalny i umiarkowany, jest on bardziej nastawiony na kompromis niż konfrontację. Jednak europejskie problemy pozostają. Nawet jeśli Hoferowi nie udało się prowadzić na Hofburg, jego wynik jest sygnałem. Narodowcy udowodnili tym samym, że trzeba się z nimi liczyć nawet, kiedy chodzi o najwyższe urzędy”.

„Stuttgarter Zeitung” jest zdania, że uczucie ulgi w Wiedniu jest ogromne. W końcu na rzecz Van der Bellena zaangażowali się także wszyscy przedstawiciele dyplomacji, którzy obawiali się o kierunek polityki zagranicznej. Wszystkie partie polityczne,  poza rzecz jasna FPÖ, stanęły za byłym liderem Partii Zielonych. Na końcu Van der Bellen najwidoczniej wykorzystał to, że Hofer był agresywny i nie zachowywał się jak przystało na męża stanu”.

„Berliner Zeitung” twierdzi, że „Austria wybrała, ale kraj nie będzie mógł zwyczajnie powrócić do politycznej normalności. Brakuje jej między Salzburgiem, Klagenfurtem, Grazem i Wiedniem. (…) Austria nie straciła politycznego centrum dopiero w tych wyborach prezydenckich. Dawne partie ludowe SPÖ i ÖVP były ostatnio zjawiskiem zbyt marginalnym, by stworzyć solidny konsens społeczny. Alexander Van der Bellen ma trudne zadanie polegające na zwiększeniu akceptowalności kultury politycznej w swoim kraju”. 

Opr. Aleksandra Jarecka