Niemiecka prasa o rozmowych sondażowych: Więcej się nie da zrobić z tą obsadą | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.01.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o rozmowych sondażowych: Więcej się nie da zrobić z tą obsadą

Prasa komentuje owocne zakończenie rozmów sondażowych w sprawie utworzenia nowego rządu RFN.

Berlin centrala SPD, rozmowy sondażowe

Więcej się nie dało zrobić: ostatnia noc rozmów sondażowych w centrali SPD w Berlinie

„Mittelbayerische Zeitung” z Ratyzbony uważa, że chadecy i SPD przez tydzień twardo i bez pardonu sondowalitrudne punkty i rozkład jazdy nowej wielkiej koalicji. Gazeta ocenia, że „nie narodziły się przy tym wielkie wizje i odważne projekty na przyszłość, ale chociaż położono fundament pod stabilny rząd w czasach, w których świat zdaje się chwiać w posadach. W czasach, gdy nacjonaliści, populiści i polityczni egomani chcą odwrócić bieg rzeczy, jest to już bardzo dużo”.

„Wetzlarer Neue Zeitung” zaznacza, że „na rozmowach sondażowych swoją pieczęć wycisnęły nie negocjujące partie, ale raczej wyborcy, którzy wyrazili swój protest w czasie wrześniowych wyborów. Wyłonione w wyborach partie w mniejszym lub większym stopniu zaniedbały tematy społecznego i wewnętrznego bezpieczeństwa. Dlatego do parlamentu dostała się partia, która potrafiła przysłuchać się biadoleniu ludzi, ignorowanemu przez innych, ale która potem wylała dziecko z kąpielą. Dlatego partie ludowe znów muszą wsłuchać się w to, co mówią ludzie, bez podlizywania się im”.

„Die Welt” krytykuje otwarcie, że rozmowy sondażowe skończyły się „uniwersalnym wygładzenie problemów, 28- stronicową tabletką uspokajającą, która ma omamić ludzi, sugerując im, że w rwącym potoku obecnych czasów można prowadzić politykę taką, jak dotąd: bez ambicji i bezdusznie zarządzając tym, co jest”. Komentator podejrzewa, że "same partie i tak nie wierzą, że da się utrzymać status quo i po cichu mają nadzieję, że w czasachluksusowej nadwyżki budżetowejmiliardami można uciszyć wewnętrzny niepokój i szerzące się wątpliwości. Podstawowa emerytura, nieco wyższe świadczenia dla matek, przywrócenie parytetu pracodawców i pracowników w składkach na ubezpieczenie zdrowotne: wszystko to ma stworzyć chociaż ekonomiczne i socjalne bezpieczeństwo, z wbudowaną datą przydatności do spożycia”.

Dziennik „Nuernberger Nachrichten” stwierdza, że „z taką obsadą więcej nie dało się zrobić. Uzgodniony przez nią pakiet to awaryjne rozwiązanie; mogłoby ono zakończyć chwilowo jeszcze znośny, lecz na dłuższą metę niemożliwy stan braku stabilnego rządu w Niemczech. Dobrze więc, że chociaż chce im się rządzić, tyle, że nie mają ani odwagi, ani pomysłu na więcej mądrzejszych, przyszłościowych i porywających ludzi koncepcji”.

„Hessische Niedersaechsische Allgemeine" z Kassel w tonie krytycyzmu stwierdza: „summa summarum wynik rozmów sondażowych to bardzo wysoka cena za błędy i zaniedbania ostatniej wielkiej koalicji. Cenę tę zapłacić muszą znowu obywatele. Właśnie z tego względu tylko od niechcenia trochę ruszono podatek solidarnościowy i pominięto podatkową zimną progresję, która jest niczym innym jak ukrytą ciągłą podwyżką podatków. Zwrot w polityce wygląda zupełnie inaczej. Przy pomocy tego pakietu, jeżeli zostanie on zrealizowany, i chadecy, i SPD tworzą zalążek swojego dalszego upadku”.

opr. Małgorzata Matzke

Redakcja poleca