1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o rozmowach koalicyjnych: Ostatnia prosta czy nokaut?

Katarzyna Domagała
5 lutego 2018

Rozmowy ws. utworzenia wspólnego rządu w Berlinie jeszcze trwają. Poniedziałkowe (05.02.2018) wydania gazet komentują.

https://p.dw.com/p/2s7Pd
Rozmowy o wspólnym rządzie między CDU, CSU i SPD jeszcze trwają
Rozmowy o wspólnym rządzie między CDU, CSU i SPD jeszcze trwająZdjęcie: picture-alliance/dpa/B.v. Jutrczenka

„Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że w dniu wyborów rozwód pomiędzy CDU/CSU i SPD, które tworzyły poprzedni rządy, był przesądzony. Jednak w ostatnich dniach nie było już niczego w stylu «w mordę» (jak wyraziła sie wcześniej Andrea Nahles z SPD - red). Zamiast tego mamy ostrożne próby powrotu do gramatyki, która pomoże potencjalnym partnerom dobrze i chętnie rządzić, dla dobra kraju i dlaczego nie także dla dobra partii?”

„Mittelbayerische Zeitung" z Ratyzbony jest przekonana, że „negocjacje koalicyjne między chadecją i SPD są na ostatniej prostej. «Będziemy negocjować, aż będzie zgrzytać» - zapowiedziała Andrea Nahles na zjeździe (SPD – red.). Obserwując dotychczasowe wyniki, trudno nie być rozczarowanym. Możliwe, że członkowie SPD nie zagłosują za umową koalicyjną. To byłby nokaut dla potężnej niegdyś partii ludowej i znak, że potrzebuje ona personalnej odnowy.

„Neue Osnabruecker Zeitung" komentuje: „Co za wojna nerwów wokół wielkiej koalicji! Powinno zrosnąć się coś, co najwyraźniej do siebie nie pasuje, a po części pasować nie chce. Przedłużenie negocjacji oznacza po prostu, że jeszcze we wspólnej ekspedycji chadecja i SPD nie dotarły do lądu. Szefowa tej wyprawy Angela Merkel wygląda marnie. Ale ponieważ chodzi o jej przetrwanie jako kanclerz, pozwala sobie na ciągle nowe rundy rozmów, aby ten najtrudniejszy projekt jej kadencji dobrze się dla niej skończył. Umowa koalicyjna może zostanie na końcu wynegocjowana, ale nic nie będzie warta bez przyzwolenia dołów partyjnych SPD. A ponieważ przewodniczącemu SPD brakuje odwagi do przewodzenia, przewagę będą mieli członkowie partii. Obywatele poirytowani sporem odwracają się od z przerażeniem, a AfD może zacierać ręce.”

„Flensburger Tageblatt" podsumowuje: „We wrześniu do urn poszło 46,4 milionów Niemców. Mogło głosować 61,5 milionów. Teraz 44 tys. członków SPD może zadecydować o tym, czy po owocnych rozmowach koalicyjnych powstanie rząd. 0,5 procenta Niemców zadecyduje o losie wotum wyborców? Osobliwe."

„Der Tagesspiegel" podkreśla rolę prezydenta Niemiec: „Do listopada 2017 Frank-Walter Steinmeier uchodził za prezydenta nieudanie poszukującego własnych tematów (…) Teraz jego nazwisko będzie kojarzone z człowiekiem, który najprawdopodoniej uchronił Niemcy od wielkiego kryzysu. Już raz skłócenie demokratycznych partii zrujnowało tej kraj."

opr. Katarzyna Domagała