Niemiecka prasa o Rio: „Nic szczególnego” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 22.08.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o Rio: „Nic szczególnego”

Poniedziałkowe (22.08.16) wydania niemieckich dzienników podsumowują olimpiadę w Rio de Janeiro.

„Frankfurter Rundschau“ zaczyna od przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego: „Thomas Bach, który zaczynał jako reformator, okazuje się coraz bardziej reakcjonistą. Jeśli Bach na czele ruchu olimpijskiego nie chce lub nie potrafi swojej arystokratycznie usposobionej organizacji zreformować do demokratycznie funkcjonującej federacji sportowej, to MKOl musi przynajmniej wykazać się w walce z dopingiem. Po fatalnym sygnale, jakim było dopuszczenie rosyjskich sportowców – mimo państwowego systemu nadużyć – do udziału w igrzyskach, po pustych słowach muszą w końcu nastąpić czyny. System antydopingowy, który nie istnieje nawet we wszystkich krajach, musi zostać wyzwolony z krajowych struktur stowarzyszeniowych, które zawsze zachęcają do zatajania i oszustw. Organizacja działająca na wzór Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej musi mieć zawsze i wszędzie dostęp do sportowców i krajów, które chcą być częścią ruchu olimpijskiego.”

W podobnym tonie komentuje stołeczna „Berliner Zeitung“: „Teraz wszystko jest inaczej, bo w tej edycji światowego święta sportu po raz pierwszy zgodność z prawem została unieważniona (…) Było tam po prostu zbyt wiele niepokojących opowieści, do których przyczynili się ludzie, którzy najwyraźniej nie byli świadomi, że ich nieodpowiedzialne działania mogą wytrącić z równowagi cały system. Thomas Bach, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, jest po ciemnej stronie igrzysk zgubnym menedżerem”.

„Olimpiada w Rio została po prostu przeprowadzona przez wielokrotnie nieradzącego sobie z tym zadaniem gospodarza. W odniesieniu do obiektów sportowych zostały spełnione standardy olimpijskie, w innych kwestiach widoczne były rażące braki. Były to igrzyska zbyt dużych odległości, niejednokrotnie złego zakwaterowania i improwizacji. Pogodni Brazylijczycy zadbali wprawdzie o nastrój, ale Rio nie pozostanie w pamięci jako coś szczególnego” – uważa regionalny dziennik Stuttgarter Zeitung”.

„Nuernberger Nachrichten“ (Norymberga) zaznacza z kolei, że decyzją o dopuszczeniu rosyjskich sportowców do udziału w igrzyskach „MKOl wyrządził tej olimpiadzie i idei olimpijskiej wielką szkodę. Nieodpowiedzialne przymknięcie oczu i parcie do przodu może być odczuwane przez działaczy wokół Thomasa Bacha jako skuteczny sposób rozwiązania problemu, dla milionów kibiców na całym świecie jest to świadectwo upadku. A co gorsza: nie tylko większość kibiców odbiera to w ten sposób, ale także większość sportowców. Jeśli organizacja, której celem ma być stworzenie uczciwych warunków i ochrona sportowców, nie jest już dla tych ostatnich wiarygodna, to zbliża się największe niebezpieczeństwo”.

„Darmstaedter Echo” poświęca uwagę sportowcom i idei olimpijskiej: „Na bilans z niemieckiej perspektywy pada cień tragicznej śmierci trenera kajakarzy Stefana Henzego oraz sposób, w jaki działacze traktowali sportowców, kiedy ci krytykowali to i owo. Odebrać medale i trzymać język za zębami? Do tego jeszcze w tym kraju nie doszliśmy. Taka postawa to koniec tego, czym olimpiada, także ta w Rio, jest i co stanowi prawdziwe, niezniszczalne dziedzictwo każdych igrzysk: imponujące historie sportowców, którzy przygotowują się latami, dając z siebie wszystko dla tych kilku chwil, będących kulminacyjnym punktem całej biografii”.

oprac. Katarzyna Domagała