Niemiecka prasa o pokojowym noblu: Laureaci z Tunezji to dobry wybór | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 10.10.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o pokojowym noblu: Laureaci z Tunezji to dobry wybór

Sobotnie (10.10.15) wydania niemieckich gazet chwalą wybór tunezyjskiego Kwartetu na Rzecz Dialogu Narodowego na laureata tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla.

Berliner Zeitung“ podkreśla: „W tym przypadku decyzja jest bardziej komentarzem do sytuacji w Syrii niż w Tunezji. Politycy z Oslo tym wyborem laureatów wołają: Patrzcie! To jest możliwe! Wojnie domowej można zapobiec. Trzeba tylko zasiąść do wspólnego stołu. Można też tak. Wtedy uda się przy nim zebrać islamistów i liberałów”.

Die Welt” zauważa, że: „Na pierwszy rzut oka przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla tunezyjskiemu Kwartetowi wygląda na akt pełnej demokratycznej estetyki: prawnicy, związkowcy, obrońcy praw człowieka, którzy mają tylko dobre zamiary i naprawdę przykładają się do tego, co robią. Tunezyjski model upoważnia wprawdzie do większej nadziei, ale będzie eksperymentem. Dlatego pokojowy nobel dla Kwartetu jest zakładem o bieg historii, zakładem, który można przegrać z kretesem. Co wtedy grozi jest tak straszliwe, że chyba lepiej zmusić się do optymizmu”.

Westfaelische Nachrichten” jest przekonana, że „Tunezji ta nagroda pomoże. Droga, jaką przebył ten kraj uważana jest za przykład dla całego świata arabskiego, ale pozostanie wyboista. Islamiści nienawidzą tego kraju, terroryści próbują zdestabilizować go zamachami.

Pokojowa Nagroda Nobla zwraca uwagę nie na zachodnich polityków, lecz na obywatelskie struktury lokalne. A inspiracja oraz wsparcie naprawdę jest potrzebne demokracji w świecie arabskim”.

Mannheimer Morgen” stwierdza: „Angela Merkel odetchnie z ulgą. Pokojowa Nagroda Nobla przydałaby się jej obecnie w tym samym stopniu co łysemu lokówki. Robiąca wrażenie wspaniałomyślnej polityka migracyjna kanclerz podgrzewa aż nadto nastroje, szczególnie w bloku partii chadeckich. Na to wskazuje spadek jej popularności w sondażach. Byłoby mało pomocne, gdyby Merkel (jak przepowiadali buchmacherzy) została uhonorowana »za bezprzykładną humanitarną wspaniałomyślność«. Tym bardziej, że to zaprzeczałoby jej argumentacji, że przyjmowanie uchodźców z regionów, gdzie trwają wojny domowe jest czymś oczywistym, a tak bogaty kraj jak Niemcy temu podoła. I kanclerz ma rację. I tak jest lepiej, że Komitet Noblowski nagrodził nie prominentnych polityków, lecz raczej osoby bliżej nieznane. Laureaci z Tunezji to dobry wybór”.

Neue Osnabrücker Zeitung” jest przekonana, że: „Przyznanie tej nagrody Angeli Merkel byłoby drastycznym chybieniem celu. Przyjmowanie imigrantów w sposób niebiurokratyczny, w tej mieszance wspaniałomyślności i sytuacji bez wyjścia, jest mocnym i ludzkim gestem. Jednak to nie zaprowadza pokoju. To musi stać się gdzie indziej. Merkel wtedy zasłużyłaby sobie na wyróżnienie, gdyby swego czasu spektakularnie wspierała »arabską wiosnę«, gdyby pomogła zapobiec rozpadowi takich państw jak Libia i Syria czy też zdecydowanie stawiłaby czoła innym przyczynom kryzysu migracyjnego, kiedy był na to czas i środki, żeby im zapobiec”.

Opr. Barbara Cöllen