Niemiecka prasa o atakach na uchodźców: Tego nie można tolerować | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 26.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o atakach na uchodźców: Tego nie można tolerować

Niemieckie gazety zastanawiają się w środę (26.08.15), co przyniesie wizyta kanclerz Merkel w schronisku dla uchodźców w Heidenau.

Deutschland Angela Merkel Bürgerdialog in Duisburg

Angela Merkel w Marxloh, dzielnicy Duisburga znanej z trudnej sytuacji socjalnej (25 sierpnia 2015)

Jak zauważa "Neue Osnabrücker Zeitung": "Tysiące uchodźców ucieka przed przemocą (...) w swoim kraju i doświadcza jej ponownie w Niemczech. Tego nie można dłużej tolerować. Związek zawodowy policjantów domaga się ustanowienia wydzielonego obszaru wokół schronisk dla uchodźców, w których obowiązywałyby zaostrzone przepisy bezpieczeństwa, co federalny minister sprawiedliwości Heiko Maas słusznie odrzucił jako błędną koncepcję. Takie strefy bezpieczeństwa można wprowadzić tylko w sytuacji nadzwyczajnej w celu zapobieżenia eskalacji przemocy. Jeśli odgrodzimy trwale schroniska dla azylantów od naszego społeczeństwa, uchodźcy poczują się jeszcze bardziej napiętnowani i izolowani. To nie jest sposób na ich udaną integrację w naszym kraju".

"Nürnberger Zeitung" podkreśla, że: "Zamieszki sprowokowane w Heidenau i gdzie indziej przez neonazistów o rasistowskich poglądach oznaczają jakościowy zwrot w społecznej dyskusji w Niemczech o problemie uchodźców. Kanclerz Angela Merkel znalazła właściwe słowa dla potępienia ich postawy i uświadomiła przez to także ich cichym sympatykom i sojusznikom, że występując w roli tzw. zaniepokojonych, porządnych obywateli przekroczyli granicę, której naruszać nie wolno".

"Kölner Stadt-Anzeiger" zastanawia się nad możliwymi skutkami wizyty kanclerz Merkel w Heidenau: "Decydujące będzie to, że szefowa rządu zobaczy i zrozumie w jakim stanie znajduje się dziś kraj i okaże zrozumienie dla jego niepokojów i obaw. Pani kanclerz musi częściej gościć tam, gdzie dzieje się coś niepokojącego. Problem uchodźców wskazuje, że pokój społeczny w Niemczech jest zagrożony, a zasadniczy konsens polityczny może okazać się chwiejny. Nasza republika stoi na rozdrożu".

"Märkische Oderzeitung" uważa, że "Nauen (miejscowość w Brandenburgii, w której podpalono schronisko dla azylantów, red.) i Heidenau wykazały, że zbyt długo nie doceniano tego, co narastało już od dawna. Zawiedli nie tylko politycy ze wszystkich partii. Egzaminu nie zdała także cała Europa. Kiedy potrzebą chwili były wspólne, solidarne działania mogące przynieść rozwiązanie problemu uchodźców, państwa UE uchyliły się od odpowiedzialności powracając do kultywowania swoich narodowych egoizmów".

"Rhein-Neckar-Zeitung" jest zdania, że: "Bezrobocie, brak perspektyw i niedostateczne wykształcenie - oto słowa kluczowe, którymi można opisać przyczyny wybuchu fali nienawiści wobec cudzoziemców. Do ataków na uchodźców, ich znieważania, lekceważenia i podpalania ich schronisk uciekają się bowiem ci, którzy - przynajmniej w ich własnym przekonaniu - wreszcie znaleźli ludzi, którzy stoją na jeszcze niższym szczeblu społecznej drabiny niż oni sami. (...) Podobno na głupotę nie ma lekarstwa. Nieprawda! Skutecznym lekarstwem na rasizm, ksenofobię i wrogość wobec cudzoziemców jest staranne wykształcenie. Dobre i mądre państwo zapewnia je swoim obywatelom. Na możliwie najwyższym poziomie".

opr. Andrzej Pawlak