Niemiecka prasa: niezdrowa bliskość polityki i przemysłu motoryzacyjnego | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 07.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: niezdrowa bliskość polityki i przemysłu motoryzacyjnego

Niemieckie media komentują zarzut manipulacji przez koncern Volkswagena oświadczenia rządu Dolnej Saksonii ws. afery spalinowej w 2015 roku.

Opiniotwórczy „Die Welt” z Berlina pisze: „Wprawdzie oficjalnie zaprzecza się temu, co twierdzi jeden z pracowników VW, że premier Dolnej Saksonii Stephan Weil (SPD) dał do wglądu koncernowi VW oświadczenie rządowe, a koncern zmienił w nim niektóre urywki. I być może Weil miał rację, że oddanie tych fragmentów oświadczenia do sprawdzenia VW było przejawem odpowiedzialności. Niemniej jednak pozostaje niekorzystne wrażenie, że państwo oraz koncern obchodzą się ze sobą w Dolnej Saksonii w zbyt zażyły sposób. Bez względu na to, jaki będzie przyszły rząd, uczyniłby on właściwie, gdyby na samej górze rządowej agendy umieścił zadanie likwidacji powiązań Hanoweru z Wolfsburgiem. Stawka jest wysoka, bo nie chodzi tylko o reputację Dolnej Saksonii i VW, lecz o podważoną reputację niemieckiego przemysłu samochodowego”.

Dziennik „Frankfurter Rundschau” z Frankfurtu nad Menem komentuje: „Jesienią 2015 r., kiedy zaczął się skandal spalinowy, dolnosaksoński premier Stephan Weil przypuszczalnie nie chciał powiedzieć czegoś niewłaściwego. Ale postąpił niewłaściwie wysyłając uprzednio Volkswagenowi oświadczenie rządowe z prośbą o «sprawdzenie prawnych kwestii i potwierdzenie zgodności wymienionych faktów». Ponieważ Weil zasiada w radzie nadzorczej koncernu, musiał mieć powody do troski.

Problemy VW stają się automatycznie problemami Dolnej Saksonii, ponieważ Dolna Saksonia posiada 20 procent udziałów w koncernie. Wtedy, w 2015 r. okazało się, że VW będzie musiał w USA z powodu afery spalinowej zapłacić miliardy. Pomimo to Weil nie powinien był przekazać oświadczenia rządowego do sprawdzenia lobbystom VW oraz socjaldemokracie Thomasowi Stegowi. Premier ma bowiem w pierwszym rzędzie, zobowiązania wobec landu, a dopiero potem wobec największej w tym landzie firmy”.

„Neue OsnabrückerZeitung" zastanawia się: „Czy ustalenia między Państwową Kancelarią Saksonii i VW były, jak zapewnia rząd Dolnej Saksonii, tylko fachowym i bezproblemowym porozumieniem w celu sprawdzenia faktów? Bynajmniej. Przebieg zdarzeń ujawnia raczej słabości i osobliwy sposób postrzegania sprawy VW. I tak Kancelarią Saksonii nie posiadała najwyraźniej ekspertyzy, aby właściwie ocenić sytuację. Wcale nie chodziło wyłącznie o kilka drażliwych fragmentów, lecz o cały tekst oświadczenia włącznie z jego politycznym zaszeregowaniem. To najgorsze świadectwo dla rządu - poważnego udziałowcy, który powinien kontrolować światowy koncern, jakim jest VW” 

„Landeszeitung” z Lüneburga stwierdza: „Koncern samochodowy, który premierowi landu dyktuje oświadczenie rządowe i przy tym zmienia fakty? Zarzut ten, z naciskiem odpierany przez Stephana Weila, pasuje do negatywnych nagłówków gazet z ubiegłych miesięcy. Podkreśla on zasadnicze oskarżenie o niezdrową bliskość polityki ze  sztandarową branżą niemieckiego przemysłu. Niedopuszczalne kumoterstwo szkodzi «niemieckiemu modelowi». Ustawa dot. VW uchodzi od dawna za relikt kapitalizmu państwowego z okresu bońskiego.(…) Jeśli zarzuty są słuszne, wówczas Stephan Weil balansujący na krawędzi w trakcie budzącego silne emocje kryzysu VW zachował się niewłaściwie. Nie jest to powód do dymisji, ale powód, by w bardziej suwerenny sposób definiować rolę polityki wobec tego koncernu”.

Opr. Alexandra Jarecka