Niemiecka prasa: Niemcy nie mogą alimentować połowy Europy | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 29.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Niemcy nie mogą alimentować połowy Europy

Prasa komentuje projekt ustawy ograniczającej uprawnienia cudzoziemców z UE do niemieckich świadczeń socjalnych.

„Die Welt” pisze: „Minister Nahles stawia jasno sprawę, że unijna swoboda przemieszczania się i osiedlania nie oznacza, że każdy obywatel UE może wybrać sobie system pomocy socjalnej, który mu się najbardziej podoba. Także Trybunał Sprawiedliwości UE wydawał już orzeczenia, że rządy narodowe mają prawo odmawiać cudzoziemcom z UE świadczeń transferowych. Jeżeli teraz Zieloni i Lewica mówią o zdradzie europejskich idei, udowadniają raz jeszcze, że nic ich nie obchodzą obciążenia niemieckich podatników. Większość Niemców uważa, że przybywający do RFN Polacy, Grecy czy Hiszpanie przysparzają ich krajowi korzyści. Taka otwartość jednak szybko się skończy, gdy będą musieli alimentować coraz więcej imigrantów z UE. A populistyczna AfD miałaby nowy temat”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaznacza, że: „Projekt nowej ustawy odnosi się do niewielkiej grupy obywateli UE, którym minister pracy i spraw socjalnych Andrea Nahles psuje teraz apetyt na niemieckie świadczenia socjalne. Ale jej projekt ustawy, wiążący świadczenia socjalne z dłuższym okresem pracy w Niemczech, zabiera wiatr z żagli wszelkim szerzącym się, i nawet czasami uzasadnionym przekonaniom, że dla niektórych motywem przyjazdu do Niemiec nie jest chęć do pracy tylko zapomogi socjalne. Nie bez powodu regulacja, jaką przedstawiła obecnie minister Nahles należy do najważniejszych postulatów Davida Camerona, by udaremnić »Brexit«. Ona udowadnia mu, że kto chce poradzić sobie z problemem w myśl europejskich reguł, ten musi tylko pozamiatać swoje własne, narodowe podwórko”.

„Abendzeitung” z Monachium pisze o larum podniesionym przez opozycję na plany minister Nahles: „Socjalna znieczulica! Polityka na koszt najbiedniejszych!" – i stwierdza: „Odruchy u opozycji funkcjonują bezbłędnie. Ale czy są też właściwe? To, co proponuje Andrea Nahles, nie jest żadną zdradą zasad socjaldemokracji, tylko świadczy raczej o poczuciu realizmu. Jak długo nie będzie harmonizacji systemów socjalnych w całej Europie, tak długo będą potrzebne ustawy ograniczające uprawnienia cudzoziemców z UE do zapomóg socjalnych. Plan, by ludzie dostawali socjal dopiero wtedy, gdy sami przez jakiś czas pracowali na swoje utrzymanie, nie jest wcale neoliberalny, tylko jak najbardziej socjaldemokratyczny”.

Także dziennik „Trierischer Volksfreund” pisze: „Faktem jest, że niemieckie świadczenia socjalne budzą nadzieje i przyciągają ludzi, którzy wcale nie mają zamiaru pracować. Niemieckie zapomogi socjalne są bowiem często wyższe, niż miesięczne zarobki w krajach imigrantów. Ale nie może być tak, żeby jakiś kraj w Europie musiał kompensować polityczne błędy czy nieprawidłowości w krajach sąsiednich, tak długo, jak nie będzie jednolitych systemów socjalnych wewnątrz UE. To, że minister Nahles chce temu przeciwdziałać, wcale nie jest nieludzkie, tylko odpowiedzialne, czyli socjaldemokratyczne”.

„Straubinger Tageblatt / Landshuter Zeitung” zaznacza: „Po orzeczeniu Federalnego Sądu Socjalnego, który w takich przypadkach, w myśl obowiązujących przepisów, już po sześciu miesiącach uznaje prawo do zapomogi socjalnej, minister pracy i spraw socjalnych musiała przystąpić do działania, by nie obarczać miast i gmin ciężarem ponad ich siły. Minister Nahles działa jak zawsze: szybko i bezkompromisowo. Nie podpisuje się ona co prawda pod sloganem bawarskich chadeków »Kto oszukuje, ten wylatuje«, ale w zasadzie jej projekt ustawy idzie w tym kierunku. Zmasowana imigracja w celu pobierania zapomóg socjalnych kiedyś przekroczyłaby siły nawet najsilniejszej gospodarki narodowej”.

opr.: Małgorzata Matzke