Niemiecka prasa: Kiedy zaczniemy w UE znów rozmawiać o XXI wieku? | Prasa | DW | 26.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Kiedy zaczniemy w UE znów rozmawiać o XXI wieku?

Komentatorzy piątkowych (26.06.15) wydań niemieckich gazet jednomyślnie zwracają uwagę na to, że UE dostatecznie długo zajmowała się greckim pokerem i powinna powrócić do stawienia czoła prawdziwym wyzwaniom XXI wieku.

„Die Welt“ stwierdza, że: „Ratowanie Grecji już dawno stało się farsą. (…) Europa zajmuje się debatą o redystrybucji zadłużenia z rządem, którego polityczne marzenia pochodzą z XIX wieku. Nie potrafi on wymusić na bogatych płacenia podatków, a jeszcze bardziej nie nadaje się do tego, aby zatrzymać w kraju mądrych i błyskotliwych ludzi, z których część studiowała na znakomitych uczelniach. Poprzednie rządy wcale nie były lepsze. Ale fatalne w tym wszystkim jest, że w czasie paraliżującego, ciągnącego się bez końca procesu ratowania Grecji, żaden z globalnych konkurentów nie powiedział – dosyć. Na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych codziennie powstaje dziesiątki patentów, dzięki którym można utworzyć setki miejsc pracy. W Azji przemysł motoryzacyjny dogania nas, a wszędzie siłą napędową jest to pokolenie, które w Grecji na placu Syntagma domaga się więcej dotacji i paternalizmu od Europy/Niemiec lub na platformach społecznościowych odkurza stare, trącące przykrym zapachem socjalistyczne rupiecie.

Redakcja poleca

Europa obywateli, a nie banków, woła najbardziej poważany (i przeceniany) filozof tego kraju do swoich wnuków. Na to Europa nie zasłużyła. Kiedy zaczniemy w UE znów rozmawiać o XXI wieku, o przemyśle 4.0 (czwarta rewolucja przemysłowa, przyp. red), o rozwiązywaniu problemów socjalnych poprzez edukację, o swobodzie prowadzenia badań naukowych i o przyszłości pracy? Kiedy zwrócimy się znów ku przyszłości? Dosyć”.

Westfallen-Blatt” uważa, że „Grecja przegrywa. Nieważne, jak zakończy się ten spór – kraj ten ucierpiał z powodu awantury jego rządu z wierzycielami. Przez wiele miesięcy zaniedbano wykonania podstawowych zadań i uwikłano się w ideologiczne gierki z UE, która była gotowa zrobić wszystko, aby pomóc Grekom stanąć na nogi. Można uznać, że podejście do ratowania sytuacji od samego początku było błędne. Ale argument ten nie przekonuje, ponieważ w innych krajach z podobnymi problemami unijna polityka kryzysowa okazała się skuteczna”.

Schwäbische Zeitung” konstatuje: „Optymizm, jakim tryskali w Brukseli przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz (SPD) i przewodniczący Komisji Europejskiej jest nie na miejscu. Bo po tych wszystkich naradach poświęconych poszukiwaniom wyjścia z greckiego kryzysu wielu rządzącym i myślicielom Unii Europejskiej zagraża, że stracą z oczu cały projekt jakim jest Europa. (…) Jeśli Bruksela będzie postępowała tak dalej, euforia wielu Europejczyków w odniesieniu do idei europejskiej może zmienić się w destrukcyjną frustrację. (…) Strach polityków unijnych przed tym, że Grexit może pociągnąć za sobą falę wystąpień z kręgu państw członkowskich UE, nie może powodować paraliżu. Niemiecka kanclerz ze swoim wyczuciem nastrojów społecznych wydaje się zauważać, że kolejne działania na rzecz ratowania Greków prawie nie mają szans na uzyskanie poparcia w Niemczech i w klubie poselskim unii chadeków. Europa musi zmierzyć się większymi wyzwaniami jak: kryzys z napływającymi do UE uchodźcami, sprawy związane z Rosją i Ukrainą, jak negocjacje z USA ws. transatlantyckiej umowy handlowej”.

Opr. Barbara Cöllen