Niemiecka prasa: KE sięga po najbardziej radykalny środek | Prasa | DW | 14.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: KE sięga po najbardziej radykalny środek

Środowe (14.06.17) wydania niemieckich dzienników komentują wszczęcie przez KE postępowania dyscyplinującego Polskę, Węgry i Czechy za łamanie prawa UE.

Opiniotwórczy dziennik „Sueddeutsche Zeitung” pisze, że Komisja Europejska nie miała innego wyjścia, jak wszczęcie postępowania za łamanie prawa unijnego:

„W sporze o unijną politykę migracyjną Komisja Europejska wyczerpała prawie wszystkie polityczne możliwości działania. Przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom, które odmawiają przyjęcia uchodźców od Grecji i Włoch, sięga ona teraz po najbardziej radykalny środek i wszczyna postępowanie dyscyplinujące za łamanie prawa UE. Te trzy kraje nie przestrzegały, pomimo wielokrotnych upomnień, rozporządzenia Rady UE z września 2015 roku przyjętego w głosowaniu szefów MSW – powiedział komisarz ds. wewnętrznych Dimitri Avramopoulos we wtorek w Strasburgu. Przepisy te nie pozostawiają jednak żadnego wyboru, ponieważ są prawnie wiążące dla wszystkich – podkreślił. (…)

Grecki komisarz skrytykował ostro rządy tych trzech państw i wskazał, że Unia Europejska to nie tylko proszenie o fundusze i o zapewnianie bezpieczeństwa. Chodzi też o solidarność i polityczne obowiązki. «Europa to dzielenie się» zaznaczył.

Komisarz wyraził jednak nadzieję, że Polska, Węgry i Czechy przemyślą swoją postawę i górę weźmie rozsądek i «duch europejski». Wtedy wszczęte postępowanie zostanie wstrzymane. Rozpoczyna się ono od wysłania oficjalnego listu z Brukseli i może się zakończyć orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE oraz sankcjami finansowymi. Nie ma co tymczasem liczyć na zmianę kierunku działań krajów na wschodzie. Ich rządy uważają zasadę obecnej unijnej polityki wobec uchodźców, polegającą na możliwie solidarnym rozdzielaniu ich między kraje UE, za błędną. (…)

Spór, jaki dzieli Europę Wschodnią i Zachodnią doprowadził prawie do zatrzymania trwających negocjacji ws. europejskiego systemu azylowego. Wspólny system relokacji uchodźców w przypadku kryzysu na obecnym etapie jest odległą perspektywą”.

Z kolei opiniotwórczy „Frankfurter Allgemeine Zeitung” krytycznie ocenia decyzję Komisji Europejskiej:

„Czy sankcje są słusznym sposobem zmuszania wschodnioeuropejskich państw członkowskich do przyjmowania uchodźców z unijnego rozdzielnika, wcale nie jest pewne. Tak jak godna ubolewania jest ich polityka azylowa, tak łatwo jest też przewidzieć, że Komisja Europejska wywołuje wszczęciem procedury reakcję, która nie ułatwi odnowy unijnej polityki azylowej”.

Manheimer Morgen” oburzony jest zachowaniem państw, przeciwko, którym Unia Europejska wszczęła postępowanie dyscyplinujące:

„To, czym wykazują się Polska, Węgry i Czechy a także Słowacja w ignorowaniu polityki unijnej, przerasta zdecydowanie wszystko, na co pozwalają sobie inne państwa członkowskie. Ta Wspólnota nie jest sklepem samoobsługowym. Solidarność należy w niej do podstawowych obowiązków. Kto nie zamierza ich spełniać, może opuścić Unię Europejską. Ale pieniądze zostaną tutaj”.

Nuernberger Nachrichten” wskazuje na istotę zasady solidarności w UE:

„Te cztery rządy wschodnioeuropejskie prowokowały swoją polityką wobec uchodźców i wywołują ksenofobiczne napięcia, w celu realizacji wyłącznie swoich własnych narodowych, konserwatywnych celów. A przecież decydenci w Warszawie, Pradze, Bratysławie i Budapeszcie powinni jednak wiedzieć: Kto nie okazuje solidarności, nie może też liczyć na gesty solidarności od innych. Najpóźniej da się to odczuć za rok lub za dwa lata, kiedy rozpoczną się następne rokowania ws. kolejnego siedmioletniego okresu finansowania budżetu funduszy strukturalnych UE”.

Opr. Barbara Cöllen