1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Donald Trump działa zgodnie ze swoją naturą

Niemiecka prasa (15.05.2017) komentuje zrzucenie przez Stany Zjednoczone we wschodnim Afganistanie bomby GBU-43 MOAB zwanej „bombą wszystkich bomb”.

Opiniotwórcza „Süddeutsche Zeitung” z Monachium stwierdza: „Trump chciał nie tylko zabić terrorystów, lecz też wywrzeć wrażenie na rządach Syrii, Iranu, Rosji, Chin i Płn. Korei. Spójrzcie – brzmi jego przesłanie – jestem dowódcą najsilniejszej armii na Ziemi. I nie cofnę się przed tym, by jej użyć, razem z najstraszniejszą bronią. Rzeczywiście zrzucenie MOAB powinno doprowadzić do wzrostu niepewności tak u przeciwników jak i u rywali USA, jak również u tych, którzy dotąd wyśmiewali się z Trumpa. On wyciągnie z tego wnioski: bombą zaskarbi sobie respekt. I to może być niebezpieczne. Jeśli taki egocentryk, jak obecny mieszkaniec Białego Domu ściąga uwagę na siebie i zdobywa uznanie dzięki operacji wojskowej, może go to zachęcić do dalszych działań”.

„Neue  Osnabrücker Zeitung”pisze:„Ten prezydent pozostanie nieobliczalny. Najpierw ostrzega przed atakami w Syrii. Następnie wysyła tam kilka rakiet i jest za to chwalony. Zainspirowany tym piarowskim sukcesem – bo kiedyTrump miał ostatnio tak dobrą prasę ? – jeszcze dołożył. Rozkazał zrzucenie na Afganistan, jako rodzaj niesmacznego pozdrowienia wielkanocnego, monstrualną bombę.

Można to zrozumieć także, jako znak pod adresem Korei Północnej i Iranu. Wyłącznym celem użycia tej potężnej broni nie mogło być jedynie kilkunastu terrorystów. Była ona przesłaniem dla świata. Wpłynie to na politykę wewnętrzną USA i przyniesie efekty w samym Sojuszu NATO”.

Regionalny dziennik „Der neue Tag” z Weiden konstatuje: „Donald Trump działa zgodnie ze swoją naturą. Nie chce uchodzić za zarozumialca, dlatego zaznacza swoją obecność w globalnych konfliktach przy użyciu bomb. (..) W niecałe 100 dni od zaprzysiężenia i po licznych piruetach, które wykonał, okazuje się, że ‘America first' nie musi być przeciwieństwem interwencyjnej polityki wielkomocarstwowej. Przynajmniej nie wtedy, kiedy chodzi o prezydenta Trumpa. Można by teraz powiedzieć, że prezydenta USA dogoniła rzeczywistość. A jednak wątpliwości pozostaną: czy działa on roztropnie i potrafi przewidzieć ryzyko?”

Dziennik „Stuttgarter Zeitung” wskazuje: „Donald Trump najwyraźniej sądzi, że przy użyciu topora wojennego, w tym wypadku „bomby wszystkich bomb”, może trwale zaszkodzić fanatycznym bojownikom powiązanym z tzw. Państwem Islamskim. On śni. Afgańskim bojownikom sprzyja niegościnny masyw Hindukuszu. Tymczasem monstrum o sile wybuchu 11 ton TNT miało zabić 36 dżihadystów. Tyle samo udaje się zabić organizacji terrorystycznej dzięki prostemu zamachowi samobójczemu. Raczej wygląda na to, że ta akcja stanie się dla nowego prezydenta USA ‘matką wszystkich pomyłek'. Gdyż eksplozja w Hindukuszu skończyła się niczym”.

Opr. Alexandra Jarecka