Niemiecka prasa: Bez Rosji nie będzie bezpieczeństwa w Europie | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 11.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Bez Rosji nie będzie bezpieczeństwa w Europie

Poniedziałkowe (11.07.16) wydania niemieckich gazet poświęcone są podsumowaniu szczytu NATO w Warszawie.

„Mittelbayerische Zeitung” z Regensburga stwierdza, że „Dobra wiadomość brzmi: nikt nie stracił na szczycie w Warszawie poczucia rozsądku. O wznowieniu zimnej wojny z Rosją chcieli słyszeć tylko nieliczni. Konflikt Wschodu z Zachodem gotuje się raczej na małym ogniu i to dobrze. Konfrontacja mocarstw atomowych jest w obliczu terroru PI, wojny w Syrii oraz prądów migracyjnych czymś, czego świat najmniej potrzebuje”.

Dziennik „Rheinpfalz” z Ludwigshafen komentuje: „W ten sposób NATO wystosowało z Warszawy pod adresem Rosji dwa jednoznaczne przesłania: jedno dotyczące swojej siły i jedno związane z gotowością dialogu. To ostatnie, dzieki namowom Niemiec NATO, by wciąż wychodzić z oferą rozmów i robić tak dalej. Najprawdopodobniej stacjonowanie kontyngentów Sojuszu wywoła nową debatę na temat roli Niemiec w polityce zagranicznej.

Jeśli Republika Federalna Niemiec ma w tym konkretnym przypadku odegrać jakąś rolę, to może tylko jedną: Berlin musi w ramach zachodniego Sojuszu oraz w ramach UE naciskać, by wszystkie kanały komunikacyjne z Rosją pozostały otwarte. Gdyż jak zawsze obowiązuje stara zasada: bez Rosji czy przeciwko niej nie będzie bezpieczeństwa w Europie”

W podobnym tonie pisze „Rhein-Zeitung” z Koblencji: „Pomoc Rosji będzie konieczna, by zwalczyć zagrożenia, jak bojówki Państwa Islamskiego i uspokoić sytuację w Syrii. Niebezpieczeństw jest pod dostatkiem i tworzyć jeszcze kolejne z powodu Rosji byłoby błędem. Właściwym rozwiązaniem, z punktu widzenia NATO, byłoby przekonanie Moskwy, że musi zaprzestać wymachiwania szabelką. Zamiast tego Moskwa powinna dowieść, że w obliczu różnorodnych globalnych wyzwań jest partnerem, na którego można liczyć. Już w środę okaże się czy to rozwiązanie jest możliwe kiedy dojdzie do spotkania Rady NATO-Rosja w Brukseli”.

Również „Saabrücker Zeitung” jest za dialogiem z Rosją, konstatując: „Drzwi do rozmów pozostają otwarte. I dobrze. Zwłaszcza, że nie jest jasne, jak dalece Putin zamierza posunąć się w swoich agresywnych mocarstwowych dążeniach. Czy skończy na Krymie? Czy zamierza we wschodniej Ukrainie i na granicy z Gruzją osiągnąć tylko tyle, że kraje te nie przystąpią do NATO? Jest to wprawdzie oczywiste naruszenie prawa międzynarodowego, z którym jednak trzeba się będzie pogodzić, o ile nie dotyczy to bezpośrednio członków NATO. Podobnie jak trzeba było się pogodzić z budową muru berlińskiego. Jeśli jednak szef Kremla Putin chce więcej - cofnięcia zmian w całej wschodniej Europie - w tym wypadku Warszawa przekazała sygnał „stop” zgodnych co do tego demokratów”.

Gazeta „Landeszeitung” z Lüneburga analizuje: „Co prawda rozmawiają ze sobą, przykładowo w nadchodzącą środę, ale już się nie rozumieją. Rosja i NATO nakręcają niebezpieczną spiralę nieporozumień. Jeśli nie zdołają tego szybko przełamać, grozi nowa zimna wojna. Jeszcze w latach 90-tych Rosja zaliczała się do europejskiej rodziny. Tymczasem mówi się o szczególnej rosyjskiej inności, pozostającej w opozycji do dekadenckiego Zachodu. Na szczycie NATO w Warszawie ujawniły się dwa rozbieżne punkty widzenia: Zachód czyni wyłącznie symboliczny gest bez militarnego znaczenia, Moskwa zauważa zbliżanie się militarnych struktur NATO. Brutalna odpowiedź w formie agresji na Ukrainę jest możliwa. Środowe rozmowy są bardzo potrzebne”.

Opr. Alexandra Jarecka