Niemieccy pracodawcy przeciw 8-godzinnemu dniu pracy. „Za sztywny”. Chcą zmian w prawie | Gospodarka | DW | 24.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemieccy pracodawcy przeciw 8-godzinnemu dniu pracy. „Za sztywny”. Chcą zmian w prawie

Przedstawiciele niemieckich pracodawców proponują zmiany w prawie pracy: chcą wprowadzenia elastycznego dziennego czasu pracy przy zachowaniu wymiaru 40 godzin tygodniowo.

Pictureteaser Arbeit ist das halbe Leben

Praca zajmuje nam ok. połowy życia

Za sztywne – tak Federalne Zrzeszenie Niemieckich Organizacji Pracodawców (BDA) ocenia ustawowy ośmiogodzinny wymiar czasu pracy. Organizacja ta chce możliwości indywidualnego ustalania dziennego wymiaru czasu pracy przy zachowaniu 40-godzinnego wymiaru tygodniowego i nowelizacji w związku z tym Kodeksu pracy.

„By rozszerzyć podmiotom na rynku pracy możliwości działania oraz odpowiedzieć na potrzeby zakładów pracy, potrzebne jest zniesienie w Kodeksie pracy dziennego wymiaru czasu pracy i wprowadzenie tygodniowego” – czytamy w oświadczeniu BDA, które cytują niemieckie media.

Dr. Eric Schweitzer DIHK präsident

Eric Schweitzer

W obliczu cyfryzacji i konieczności lepszego godzenia pracy i życia rodzinnego, uelastycznienie czasu pracy to najlepsze rozwiązanie. A sztywny, ustawowy wymiar je ogranicza. To ważne, by dopasować prawo do zmieniającej się rzeczywistości – przekonuje w rozmowie z gazetą „Rheinische Post” przewodniczący BDA Eric Schweitzer.

Ministerstwo Pracy jest innego zdania. – Takie zmiany nie są planowane – odpowiada krótko resort. Nie odrzuca jednak samej debaty nad zmianami w prawie pracy - prowadzi ją w ramach dialogu „Pracować 4.0” z udziałem ekspertów. Pod koniec 2016 resort zapowiada publikację białej księgi z tego projektu, ale zastrzega: - Jeśli jakieś zmiany w Kodeksie okażą się konieczne, będą musiały uwzględniać interesy i bezpieczeństwo obu stron stosunku pracy“.

JörgHoffmann IG-Metall-Bezirksleiter 26.02.2013 Porträt

Jörg Hoffmann

Podobnego zadnia jest związek zawodowy IG Metall, reprezentujący pracowników przemysłu. – Wszędzie, gdzie uzgodniliśmy reguły elastycznego czasu pracy, Kodeks pracy nie był przeszkodą – zauważa Jörg Hofmann, szef związku. Również jest przeciwny zmianom w Kodeksie.

W Niemczech, podobnie jak w Polsce, opinia publiczna coraz więcej uwagi poświęca sprawom przestrzegania praw pracowniczych. Na umowach śmieciowych pracowało tu w 2013 roku, wg danych Federalnej Agencji Pracy, ok. 800 tys. osób (dla porównania w Polsce, gdzie ludności mamy ok. dwa razy mniej, ok. 1,3 mln – wg GUS). Ponad 7 mln Niemców ma jednak różnego rodzaju dodatkowe źródła zatrudnienia, gdzie teoretycznie powinni tylko dorabiać. Trudno jednak oszacować, na ile nie jest to ich główne zajęcie. Podobnie jak w Polsce, w Niemczech porusza się kwestie zmuszania pracowników do pracy na umowy cywilnoprawne w sytuacjach, w których powinni mieć etaty zabezpieczające ich socjalnie. Niemiecki resort pracy kierowany obecnie przez socjaldemokratkę Andreę Nahles ostrożnie podchodzi zatem do wszelkich zmian, które mogłyby jeszcze bardziej osłabić pozycję pracowników w stosunku do pracodawców.

tagesschau.de / Monika Margraf