Niemcy walczą z barbarzyństwem obrzezania kobiet. Lekarze bezradni | Społeczeństwo | DW | 21.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy walczą z barbarzyństwem obrzezania kobiet. Lekarze bezradni

Pomimo, że do Niemiec przyjeżdża coraz więcej kobiet z Somalii i Erytrei, które mają za sobą zabieg obrzezania, niemieccy lekarze zupełnie nie są na to przygotowani.

Samego zabiegu Deqo nie pamięta. Świadomość, że została obrzezana przyszła z bólami podczas pierwszej miesiączki. Deqo ma 19 lat, jest Somalijką i jako małe dziecko padła ofiarą tradycyjnego obrzezania. Z następstwami tego barbarzyństwa męczy się do dziś. Deqo nosi właściwie inne imię, ale przybrała to nowe, żeby opowiedzieć swoją historię.

Mało kto potrafi naprawdę pomóc

Opowiada o losie, jaki ją dotknął, bo chce uchronić przed nim inne kobiety. Teraz jest pacjentką berlińskiego szpitala Waldfriede, jej opowie. Jej słowa przykłada tłumaczka zatrudniona przez klinikę. Deqo jest od ponad pół roku w Niemczech, uciekała przez Libię i Morze Śródziemne. Teraz mieszka w Dolnej Saksonii i złożyła wniosek o azyl.

W Somalii nie mógł pomóc jej żaden lekarz, opowiada. Także lekarze w Niemczech, praktykujący w okolicy jej schroniska azylanckiego, byli bezradni. Jedna z wolontariuszek zawiozła ją do Berlina, do Desert Flower Center, gdzie od roku 2013 udziela się chirurgicznej i psychologicznej pomocy kobietom, którym okaleczono narządy płciowe. Wtedy była to pierwsza tego rodzaju klinika w Europie.

Berlin Eröffnung Desert-Flower-Center Krankenhaus Waldfriede

W roku 2013 powstała klinika Desert Flower Center, której patronkó stała się znana pisarka Waris Dirie

Pół godziny na zrobienie siusiu

Nie ma żadnych oficjalnych danych o tym, ile kobiet mieszkających w Niemczech jest obrzezanych. Organizacja praw kobiet Terre des Femmes szacuje, że jest to około 48 tyś. kobiet i ponad 9300 dziewcząt.

Jest to znaczny wzrost w porównaniu z ubiegłymi latami, co wynika przede wszystkim z coraz większej imigracji z Erytrei i Somalii. Liczby te opierają się na domniemaniu, że odsetek okaleczonych kobiet wśród uchodźczyń jest równie wysoki jak w populacji ich krajów.

Rytuał obrzezania wykonywany jest różnie w zależności od regionu. Sięga on od rytualnego nacięcia łechtaczki aż do całkowitego usunięcia zewnętrznych narządów płciowych. Po tak zwanym „obrzezaniu faraońskim” kobiety są prawie całkowicie zaszywane. Mocz i krew menstruacyjną mogą wydalać tylko przez osadzoną w narządach płciowych rurkę. Normalne oddanie moczu może w takich przypadkach trwać nawet pół godziny. Kiedy kobieta przeżywa inicjację seksualną, mężczyźni sięgają po nóż - opowiadają lekarze.

Groźne dla kobiety i dziecka

19-letnia Deqo przed trzema laty urodziła dziecko, pomimo że jej narządy płciowe były okaleczone. Dziecko zmarło tuż po porodzie.

Z badań Światowej Organizacji Zdrowia WHO wynika, że obrzezania podwyższają ryzyko komplikacji podczas porodu. Zagrożone jest nie tylko życie dzieci ale i matek. Kiedy płód musi przeciskać się przez sztucznie zawężony kanał rodny, może dojść do perforacji odbytnicy i pochwy. Kobiety mogą też stracić kontrolę nad pęcherzem.

Obrzezane kobiety nie muszą mieć zawsze cesarskiego cięcia; w niektórych przypadkach możliwy jest także naturalny poród - opowiada ginekolog z Moguncji Werner Harlfinger. Wymaga to jednak specjalnej wiedzy lekarzy. Moguncki lekarz kilka lat zbierał doświadczenia w Etiopii i teraz często otrzymuje telefony ze schronisk azylanckich. Jak podkreśla, Niemcy kompletnie nie są przygotowane do udzielenia medycznej i i psychologicznej pomocy obrzezanym kobietom.

Kenia Mann trägt T-Shirt gegen Weibliche Genitalverstümmelung - Female Genital Mutilation FGM

Protesty nawet w samej Afryce nie są w stanie szybko zmienić zwyczajów

Przywrócenie kobiecości po kilku operacjach

Także Cornelia Strunz, ordynatorka w klinice Desert Flower Center potwierdza, że w ostatnim czasie nadchodzi coraz więcej zapytań ze schronisk dla uchodńców. Pracownicy socjalni i opiekunowie nieletnich dziewcząt chcą zaczerpnąć chociaż telefonicznej porady, kiedy zauważają, że coś jest nie tak z ich podopiecznymi. Dziewczyny mają silne bóle w czasie okresu i wciąż nawracające stany zapalne.

Niektóre kobiety chcą odzyskać swoją kobiecość, podkreśla berlińska lekarka opisując motywy, dla których kobiety chcą poddać się operacji. Co miesiąc w klinice dokonuje się rekonstrukcji narządów płciowych tak, że kobiety znów mogą normalnie oddawać mocz i rodzić dzieci.

Koszty tych operacji ponoszą czasami urzędy do spraw socjalnych, czasami pokrywa się je z darowizn otrzymywanych przez klinikę. Także Deqo czeka kilka operacji. Nie jest jednak pewne, czy kiedykolwiek będzie jeszcze mogła mieć dzieci.

Niektóre kobiety nie chcą jednak poddawać się żadnym operacjom. Część z nich kategorycznie domaga się, żeby nie dokonywać u nich żadnych zmian, opowiada Babett Ramsauer, lekarka na oddziale porodowym jednego ze szpitali w Berlinie-Neukoelln. Lekarzom w Niemczech nie wolno jednak ponownie zaszywać kobiet po porodzie.

Nur für Life Links - Beschneiderin

Z Afryki sprowadza się "specjalistki"

Pokątne rytuały

W Berlinie Idah Nabaterrega, referentka ds. obrzezań w Terre des Femmes działa na rzecz uświadamiania kobiet. Specjalny projekt w tym zakresie zainicjowany został wiosną br. w kilku krajach europejskich. Długofalowym celem jest, by zmienić nastawienie już obrzezanych kobiet do tego rytuału i uchronić przed nim ich córki. Zdaniem organizacji praw kobiet aktualny trend to obrzezanie dziewczynek już w wieku niemowlęcym. Wtedy nie są one świadome tego zabiegu i traktują swoje okaleczone ciało jako coś normalnego.

W Niemczech obrzezanie jest karalne. Szereg lekarzy opowiada jednak, że słyszało o pokątnie wykonywanych w RFN zabiegach. Samolotami sprowadza się z Afryki kobiety dokonujące rytualnego obrzezania, które stylizowane jest na uroczystość. Zabiegi wykonywane są w weekend, gdzieś w ukrytych miejscach. Wszystko okryte jest wielką tajemnicą - i jak mówi ginekolog Harlfinger - lekarze natrafiają na ścianę milczenia.

- To, że nie ma konkretnych dowodów, nie oznacza wcale, że takie praktyki nie mają miejsca - podkreśla berliński lekarz. Jego zdaniem społeczność żyjąca w zmowie ma cały system leczenia komplikacji, tak że żadne informacje nie wyciekają na zewnątrz.

Inni lekarze twierdzą, że nawet jeżeli ktoś wie o takich zabiegach, ten nie będzie przecież bił na alarm. Od kiedy obrzezanie w Niemczech uznane zostało za czyn karalny, w Berlinie nie było ani jednego doniesienia na policję w tej sprawie.

Żadnych informacji na ten temat nie posiada także największa w Europie klinika uniwersytecka Charité. Rzecznik związku zawodowego lekarzy pediatrów Jacob Maske twierdzi że przypadków takich jest mało i że lekarze niewiele wiedzą o tych zabiegach, ponieważ podczas wizyt lekarskich starszych dzieci nie dokonuje się oglądu narządów płciowych. Maske zaznacza jednak, że w przypadku dzieci uchodźców lekarze bardziej zwracają na to uwagę.

DPA / Małgorzata Matzke