1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemcy: spór o unijny pakiet inwestycyjny

Program 315 mld euro na inwestycje w UE podzielił w Niemczech rząd i opozycję.

Unijny pakiet inwestycyjny, Europejski Fundusz na Inwestycje Strategiczne (EFIS), w wysokości 315 mld euro, który ma obowiązywać przez przynajmniej trzy lata, niespodziewanie stał się w Niemczech przedmiotem sporu pomiędzy rządem i opozycją. Do Komisji Europejskiej wpłynęło już ok. 2 tys. różnych projektów, w tym także z Niemiec. Unijni dyplomaci potwierdzili w niedzielę (07.12), że proponowany przez kraje członkowskie UE wolumen inwestycji opiewa na sumę blisko 1,3 bln euro. Które z nich skorzystają z dotacji funduszu na inwestycje strategiczne, o tym zadecyduje się później w oparciu o opinie ekspertów, na przykład z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Dyskusja w Niemczech dotyczy jednak czegoś innego: opozycja zarzuca rządowi, że ją pominął zgłaszając listę własnych propozycji do KE w Brukseli.

Kogo poinformowano, a kogo nie

Tygodnik "Der Spiegel" pisze w najnowszym wydaniu o ponad 70 niemieckich projektach, które znałazły się na liście przesłanej do KE. Monachijska "Süddeutsche Zeitung" mówi o 58 propozycjach rządu w Berlinie, w tym o szybkim Internecie dla całej Bawarii za ok. 2 mld euro i o rozbudowie za 6,5 mld euro sieci kolejowej w Berlinie, obejmującej także połączenie z budowanym z mozołem portem lotniczym Berlin-Brandenburg. Na tej rządowej liście, abstrahując od faktycznej ilości zgromadzonych na niej propozycji, nie ma w gruncie rzeczy niczego nowego. O większości z nich mówi się już od dawna. Jeśli nie zostały do tej pory zrealizowane, to głównie z braku koniecznych funduszy.

Dziennik gospodarczy "Handlsblatt" podał dziś (08.12), że federalne ministerstwo finansów poinformowało członków komisji budżetowej Bundestagu o rządowych projektach, które - po zatwierdzeniu - mogłyby zostać objęte dotacjami z unijnego pakietu inwestycyjnego. Ale posłowie ci nie otrzymali ich pełnej listy, co w szergach opozycji wywołało oburzenie. - Rząd federalny wysyła po kryjomu do Brukseli listę projektów, nie informując o tym członków parlamentu. Narusza to konstytucyjne prawo Bundestagu do udziału w podejmowaniu decyzji o znaczeniu państwowym - powiedział reporterowi dziennika "Handelsblatt" rzecznik ekonomiczny partii Zielonych Sven-Christian Kindler.

EFIS lekarstwem na wszystko?

Ferment, jaki powstał wśród niemieckiej opozycji, łatwo można zrozumieć ze względu na sumę 315 mld euro na inwestycje. W zamierzeniu chodzi przecież o uruchomienie nowych funduszy europejskich oraz zwiększenie inwestycji w celu ożywienia unijnej gospodarki po wciąż nie wygasłym do końca kryzysie finansowym w strefie euro. Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker podkreślił z naciskiem, że ten nowy pakiet ma ustabilizować strefę euro bez wprowadzania zasadniczych zmian do unijnej gospodarki. Związane z nim zmiany dotyczą przede wszystkim inwestycji w sektorze prywatnym i lepszego wykorzystywania środków unijnych przez państwa członkowskie.

Frankreich EU Kommissionspräsident Jean-Claude Juncker Rede Investitionspaket

Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker przedstawia fundusz EFIS (26.11.2014)

Wiceprzewodniczący KE i jednocześnie komisarz ds. miejsc pracy, wzrostu gospodarczego, inwestycji i konkurencyjności Jyrki Katainen w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" powiedział, że największą rolę w Funduszu EFIS będzie odgrywać "jakość projektów", i że jest ona "ważniejsza niż wszystko inne, bowiem chcemy inwestować przede wszystkim w gospodarkę porywatną". Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do realizacji pierwszych, wybranych projektów będzie można przystąpić w połowie 2015 roku. Do tego czasu Europejski Bank Inwestycyjny uruchomi nowe linie kredytowe, do których UE wniesie 16, a bank 5 mld euro. Da to w sumie 21 mld euro, dzięki którym możliwe będzie uruchomienie kredytów na 60 mld euro. Te zaś w latach następnych pozwolą na realizację inwestycji o łącznej wartości wspomnianych 315 mld euro.

"Süddeutsche Zeitung" informuje, że niemieckie propozycje projektów opiewają na niespełna 90 mld euro. Francuskie na 145 mld, włoskie na 82 mld, a greckie na prawie 42 mld euro. Największe szanse na realizację mają te związane z komunikacją, transportem, energią oraz cyfryzacją w gospodarce. Dużą wagę przywiązuje się też do inwestycji w nauce i oświacie. Jean-Claude Juncker liczy, że w ten sposób powstanie w UE 1,3 mln nowych miejsc pracy.

DPA / Andrzej Pawlak