Niemcy przed meczem z Polską. ″Taniec jakich mało″ | Społeczeństwo | DW | 16.06.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy przed meczem z Polską. "Taniec jakich mało"

W drugim meczu eliminacyjnym na Euro 2016 niemiecka drużyna zmierzy się dziś z reprezentacją Polski, jej "najsilniejszym przeciwnikiem z grupy C", jak zgodnie podkreślają niemieckie media.

Schweiz

Trener niemieckiej reprezentacji Joachim Löw na jednej z licznych konferencji prasowych

– Cieszymy się ogromnie na mecz z Polską, macie wspaniałych piłkarzy z dużym doświadczeniem: Milika, Lewandowskiego i wielu innych doskonałych zawodników grających między innymi w Bundeslidze – podkreślił trener Joachim Löw na konferencji prasowej przed dzisiejszym spotkaniem. – Polska to dobrze zorganizowana drużyna. Łatwo przechodzicie z obrony do ataku i macie lepszych zawodników niż Ukraińcy – dodał. Nawiększym atutem polskiej reprezentacji jest umiejętność gry z kontry i tacy doskonali piłkarze jak Robert Lewandowski. – Doceniamy klasę Lewandowskiego, to napastnik światowego formatu, ale nie możemy popełnić błędu koncentrując się tylko na nim – podkreślił Löw.

UEFA EURO 2016 Polen - Nordirland

Robert Lewandowski w meczu z Północną Irlandią 12 czerwca

"Niemcy wiedzą co ich czeka"

Tego samego zdania jest niezwykle popularny w Niemczech trener i działacz piłkarski Reiner "Calli" Calmund, który zwraca uwagę na potencjał Arkadiusza Milika. – Milik doskonale się rozwija. Zdobył bramkę w meczu z Północną Irlandią i miał dużą szansę ustalić wynik tego spotkania na 2:0. Poza tym świetnie się rozumie z Lewandowskim. Niemcy dobrze wiedzą, co ich czeka: taniec jakich mało! – stwierdził Calmund.

– Robert Lewandowski to piłkarz światowej klasy, ale jego koledzy też mają ogromny potencjał. Nie skupiamy się tylko na nim, ale na całej polskiej drużynie – oświadczył pomocnik niemieckiej drużyny Sami Khedira.

– Jeśli wykorzystamy wszystkie nasze zalety to jestem przekonany, że uda się nam rozstrzygnąć to spotkanie na naszą korzyść – dodał obrońca Jerome Boateng.

Mecz z Polską jest zgodnie oceniany w Niemczech jako najważniejszy i zarazem najtrudniejszy w pierwszej fazie Euro 2016. To o wiele trudniejszy przeciwnik niż reprezentacja Ukrainy, powiedział trener Löw. – Polska poczyniła wielkie postępy i stała się groźnym przeciwnikiem. Musimy zagrać z nią o wiele uważniej i bardziej konsekwentnie niż z Ukrainą – dodał z wyraźnym naciskiem.

Obawy przed zamieszkami

Eksperci zwracają uwagę na możliwość starć kiboli z obu krajów. SpiegelOnline przypomina, że tak było w 2006 roku w Dortmundzie, na piłkarskich mistrzostwach świata w Niemczech i w 2008 roku w Klagenfurcie w Austrii na mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii.

Centralna Placówka Informacyjna Wydarzeń Sportowych (ZiS) w Duisburgu, gromadząca dane o wydarzeniach kryminalnych na stadionach i wokół nich, zwraca uwagę na mobilizację kiboli z obu krajów. ZiS przypuszcza, że na mecz z Polską do Paryża uda się "do 500 chuliganów z Niemiec".

Przewodniczący niemieckiego Związku Urzędników Policji Pryminalnej (BDK) André Schulz jest zdania, że "setki polskich kiboli przebywa we Francji".

Międzynarodowy ekspert ds. bezpieczeństwa w sporcie Helmut Spahn, były policjant i były szef ds. bezpieczeństwa w Nimieckim związku Piłki Nożnej (DGB), zaleca francuskiej policji częstsze kontrole dokumentów osób zachowujących się podejrzanie, sprawdzanie samochodów z kibicami udającymi się na mecz i stały nadzór nad zakonspirowanymi drogami, którymi kibole mogliby udać się na miejsce ewentualnych zamieszek. Policja musi działać zdecydowanie i być przygotowana na wszystko, podkreśla Spahn.

Obecny szef ds. bezpieczeństwa w DGB Hendrik Große apeluje do organizatorów spotkania Niemcy-Polska aby szukali pomocy wśród prawdziwych kibiców z obu krajów, którym zależy na sporcie, a nie awanturach. Ich postawa może okazać się decydująca, twierdzi. Z drugiej strony, jak pisze SpiegelOnline, Große oferuje francuskiej policji pomoc Federalnego Urzędu Kryminalnego, który ma w swej kartotece dane o najbardziej niebezpiecznych kibolach z RFN.

Tragiczne wspomnienia

Poprzedni występ niemieckiej jedenastki narodowej na stadionie Stade de France w listopadzie ubiegłego roku wiąże się z tragicznymi wspomnieniami o fali zamachów terrorystycznych, w których zginęło 130 osób. Przed środowym (15.06) treningiem na tym boisku trener Joachim Löw powiedział, że ma je wciąż w pamięci, ale jest przekonany, że żaden z jego zawodników nie czuje się zagrożony, za to wszyscy skupieni są na czekającym ich meczu, w którym chcą zdobyć kolejne trzy punkty.

Thomas Klein / Andrzej Pawlak