Niemcy: Obława na tureckich imamów podejrzanych o szpiegostwo | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 15.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemcy: Obława na tureckich imamów podejrzanych o szpiegostwo

Policja przeszukała mieszkania imamów w Nadrenii Płn.-Westfalii oraz Nadrenii-Palatynacie. Powodem jest podejrzenie o szpiegostwo.

Na zlecenie prokuratury generalnej w Karlsruhe policja przeszukała mieszkania 4 imamów w Nadrenii Płn.-Westfalii oraz w Nadrenii-Palatynacie. Prokuratura prowadzi od miesięcy dochodzenie przeciwko pracownikom Turecko-Islamskiej Unii Instytucji Religijnych (DITIB) z siedzibą w Kolonii. Pracujący dla niej imamowie oraz attache ds. religijnych mieli przepytywać członków tej organizacji oraz niemieckich nauczycieli, by informować władze w Ankarze o rzekomych zwolennikach ruchu muzułmańskiego duchownego Fethullaha Gülena.

Inwigilację miano przeprowadzić na zlecenie tureckiego Urzędu ds. Wyznań Diyanet. Turecki rząd obwinia ruch Gülena o próbę puczu latem 2016 roku.

Inwigilacja czy szpiegostwo?

Wg prokuratury generalnej w Karslruhe od dawna chodzi o podejrzenie o szpiegostwo, a obławy w Nadrenii Północnej-Westfalii oraz w Nadrenii Palatynacie miały służyć zabezpieczeniu dodatkowego materiału dowodowego. Prokuratura nie udzieliła jednak żadnych bliższych informacji na ten temat.

Jak poinformował tygodnik „Der Spiegel” dochodzenie wszczęte przez prokuraturę generalną jest reakcją na doniesienie o przestępstwie, które złożył poseł Partii Zielonych Volker Beck.

Rzecznik klubu Zielonych ds. polityki wewnętrznej przedłożył już w grudniu ubiegłego roku kontrowersyjne dokumenty, w tym m. in. pismo Diyanet skierowane do tureckich przedstawicielstw za granicą oraz raporty tureckich konsulatów generalnych w Niemczech dla rządu w Ankarze.

Duchowni agentami

Wg magazynu „Der Spiegel” kluczową sprawą w dochodzeniu jest „oficjalne potwierdzenie służb wywiadowczych”, że imamowie uznani zostali za agentów, nawet jeśli nie doszło do bezpośredniej współpracy z kontrwywiadem. Paragraf 99 kodeksu karnego, w oparciu o który prokuratura generalna prowadzi dochodzenie, zabrania gromadzenia informacji w Niemczech „dla służby wywiadowczych obcego mocarstwa”.

DITIB odrzucił zarzuty szpiegostwa, „jako pomówienie” „dalekie od rzeczywistości” już w grudniu ubiegłego roku. Nieco później organizacja przyznała, że uprawiano donosicielstwo prosząc o wybaczenie. Niektórzy imamowie mieli błędnie zinterpretować polecenia tureckiego Urzędu ds. Wyznań.

Turecko-Islamska Unia Instytucji Religijnych (DITIB) jest największą muzułmańską organizacją religijną w Niemczech, która prowadzi działalność kaznodziejską w ponad 970 meczetach oraz zajęcia z islamu w państwowych szkołach niektórych landów. DITIB jest ściśle powiązany z Urzędem ds. Wyznań, który podlega rządowi w Ankarze.

afp/dpa/kna/ Alexandra Jarecka