1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemcy: koniec z mieleniem kurcząt

Nowa technologia położy kres zabijaniu męskich kurcząt jako „produktu ubocznego“ hodowli niosek. Dotyczy to ok. 50 mln piskląt rocznie. Nowe rozwiązanie interesuje już inne kraje.

Niemieckim naukowcom udało się opracować technologię, która zakończy kontrowersyjną praktykę zabijania męskich piskląt jako „produktu ubocznego" hodowli niosek. Minister rolnictwa Christian Schmidt chce zaprezentować nowe rozwiązanie na targach rolniczych Zielony Tydzień w Berlinie (20-29 stycznia br.). Nowatorska technologia umożliwia określenie płci kurczaka jeszcze przed wykluciem. Dzięki niej do wylęgarni trafią tylko jaja z żeńskimi pisklętami. Te z męskimi mogą być użyte do produkcji karmy zwierzęcej.

Bundeslandwirtschaftsminister Christian Schmidt an einem Spektroskop Universität Leipzig (picture-alliance/dpa/P. Endig)

Niemiecki minister rolnictwa Christian Schmidt na Uniwersytecie w Lipsku, gdzie naukowcy pracowali nad spektroskopową metodą rozpoznawania płci piskląt.

Ekonomiczna alternatywa

Technologię rozpoznającą płeć kurcząt opracowali naukowcy z Lipska. Metoda jest „ekonomiczną, praktyczną i szybką alternatywą mielenia” – powiedział minister rolnictwa w wywiadzie dla stołecznej „B.Z. am Sonntag”. Ofiarą mielenia pada co roku prawie 50 mln kurcząt. „Zamierzamy skończyć w Niemczech z mieleniem piskląt, ale chcemy utrzymać produkcję jaj, dlatego w pracach nad nowym rozwiązaniem uczestniczyli też hodowcy drobiu i wylęgarnie“ – zaznaczył minister Schmidt.

Inne kraje zainteresowane

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt nie ma już „prawnego uzasadnienia zabijania męskich piskląt” – dodał minister rolnictwa, zapowiadając, że w tym roku Niemcy zakończą „kontrowersyjną pod względem etycznym i moralnym praktykę". „Nową technologią interesują się także inne kraje” – poinformował. 

Nowa marka 

Niemieckie ministerstwo rolnictwa planuje także nowości w dziedzinie etykietowania mięsa. Resort przeznaczy ok. 70 mln euro na oznaczenie „z dobrej hodowli“, korzystając z doświadczeń prywatnej inicjatywy producentów mięsa, którzy oznaczają już w ten sposób produkty pochodzące z hodowli dbających o dobrostan zwierząt.

Minister rolnictwa podkreślił także „ogromne zainteresowanie” rządu federalnego wspieraniem rodzinnych gospodarstw rolnych. Przedsiębiorstwa rolne obejmujące dziesiątki tysięcy hektarów nie będą adresatem państwowych programów pomocowych – zapowiedział Schmidt.

DW / Katarzyna Domagała