Niemcy: Komputer składa strzępki akt STASI. Sensacje już w pierwszych dokumentach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 24.05.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy: Komputer składa strzępki akt STASI. Sensacje już w pierwszych dokumentach

Do tej pory podarte akta enerdowskiej bezpieki mozolnie składano ręcznie. Z pracą tą poradził sobie teraz komputer. Już w pierwszych dokumentach mowa o Polsce.

Po latach prób i niepowodzeń uczeni Instytutu Frauenhofera dokonali przełomu: jak pisze berliński dziennik „Tagesspiegel”, po raz pierwszy komputer złożył strzępki akt wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa STASI, podartych przez jej pracowników po upadku berlińskiego muru. Dotychczas składane były ręcznie, co trwało lata.

Plany drakońskich represji

Już pierwsze zrekonstruowane przez komputer dokumenty zawierają sensacyjne informacje. Wynika z nich, że reżim NRD w najwyższym stopniu zaniepokojony protestami „Solidarności” w Polsce, planował w latach 80-tych surowe represje. Na wypadek, gdyby także we wschodnich Niemczech doszło do podobnych demonstracji, planowana była zaostrzona obserwacja blisko 10 tys. osób i natychmiastowe aresztowanie dwóch tysięcy opozycjonistów.

Wśród potencjalnych aresztowanych znajdowali się znani krytycy reżimu, tacy jak Gerd i Ulrike Poppe, Bärbel Bohley czy Wolfgang Templin. Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego zarzucało im, że „swoimi aktywnościami w massmediach mobilizują wrogie i negatywne siły w NRD“.

Duże zainteresowanie z zagranicy

Rekonstruktion zerrissener Stasi-Akten

Ręczna rekonstrukcja dokumentów jest nadzwyczaj mozolnym procesem

Przejęcie odtwarzania zniszczonych dokumentów przez komputer może znacznie przyspieszyć ten proces. Na rekonstrukcję ciągle jeszcze czekają tysiące worków ze strzępkami akt STASI. Sukces uczonych Instytutu Frauenhofera natychmiast wzbudził ogromne zainteresowanie zagranicą. Według informacji Instytutu zapytania napływają z całego świata – nie tylko z archiwów, ale też z policji i urzędów finansowych, które także chcą zrekonstruować dokumenty podarte ręcznie lub w niszczarce.

(epd, kna) / Elżbieta Stasik