Niemcy. Groźna plaga komarów | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 01.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy. Groźna plaga komarów

Azjatyckie komary tygrysie są nie tylko uciążliwe jak wszystkie inne owady, ale i groźne, bo przenoszą tropikalne choroby.

Komary tygrysie to szybko rozprzestrzeniający się gatunek owadów, które są nie tylko uciążliwe, ale mogą przenosić niebezpieczne wirusy tropikalnych chorób takich jak gorączka denga, zika i chikungunya.

Dokładnie przed 10 laty ich pierwsze egzemplarze pojawiły się w Niemczech. Po raz pierwszy ciepłolubne komary tygrysie pojawiły się pod koniec września 2007 na postoju przy autostradzie A5 (Bazylea-Karlsruhe) koło Weil am Rhein. Europejskie centrum monitorowania komarów (EMCA) już w roku 1979 stwierdziło występowanie tego gatunku w Albanii. W roku 1990 następny zauważony transport tych owadów dostał się do włoskiego portu w Genui wraz z dostawą używanych opon z USA.

Asiatische Tigermücke (picture-alliance/dpa/James Gathany/Centers for Disease Control and Prevention's)

Roznoszą tropikalne choroby

Pełna aklimatyzacja

Przypuszczalnie zmiany klimatyczne powodują, że komary tygrysie, które łatwo poznać po białych prążkach na tułowiu, znalazły nową przestrzeń do życia w regionach na północ od Alp. Ostatnio stwierdzono, że np. we Fryburgu i Heidelbergu na południu Niemiec komary te są w stanie przezimować. Pierwsza duża populacja, która wylęgła się w Heidelbergu, odkryta została we wrześniu 2015 w dzielnicy Wieblingen. Rok wcześniej mniejszą populację odkryto we Fryburgu.

Wobec zagrożeń występujących ze strony tych owadów, władze sanitarne starają się je zwalczać, do tej pory stosując konwencjonalne środki, jak osuszanie i zakrywanie miejsc lęgowych (beczki z deszczówką, poidła dla zwierząt czy podstawki pod doniczki). Stosuje się także pułapki pomagające zredukować liczbę zwierząt. W użyciu są także preparaty ze szczepem bakterii BTI, przy pomocy których można było opanować do tej pory plagi komarów na rozlewiskach i błoniach w górnym biegu Renu. Środki te rozpylane są z helikopterów.

Sterylizacja męskich osobników

Duże nadzieje naukowcy pokładają w biotechnologii. We Włoszech, w laboratorium w Bolonii rozmnaża się egzemplarze komarów tygrysich przywiezione z Niemiec. Przy pomocy promieni gamma eksperci z zespołu prof. Romeo Belliniego sterylizują męskie osobniki. Ich larwy są mniejsze niż larw samic i można je łatwo wyselekcjonować. Po takim zabiegu męskie osobniki są bezpłodne. Sterylizowane komary tygrysie wypuszcza się potem na wolność na nowych obszarach w Niemczech. Z ich nasienia nie rozwijają się zdolne do przeżycia osobniki.

Nie wiadomo jeszcze, czy w ten sposób uda się wytrzebić populację tych komarów; okaże się to dopiero po pewnym czasie. Jednak w ubiegłym roku były widoczne pierwsze sukcesy. Udało się wytrzebić populację w Sinzheim w powiecie Rhein-Neckar, która opanowała kilka ogrodów w tym regionie. Populacja ta praktycznie wyginęła – podkreśla dyrektor placówki Kabs Norbert Becker, zajmujący się zwalczaniem plag owadów. Populację we Fryburgu i Heidelbergu udało się zredukować o 80-90 proc. – Chcemy rozprawić się także z resztą – zaznaczył i poinformował, że pracownicy Kabs wkrótce przywiozą z Bolonii następne 15 skrzyń, a w każdej z nich znajduje się 1000 wysterylizowanych samców. Becker podkreślił, jak bardzo ceni pracę włoskich kolegów.

Pomimo tych sukcesów inwazja komarów tygrysich postępuje dalej. W lipcu stwierdzono obecność pierwszych egzemplarzy w Nadrenii-Palatynacie przy autostradzie 61 koło Spiry. Pojedyncze egzemplarze odkryto także w zajazdach przy innych autostradach. Widać, że dzieje się tak za sprawą nasilonego w RFN ruchu tirów. Niedobrze jest, gdy owady te przedostaną się na osiedla i ogrody – podkreśla Becker.

DPA / Małgorzata Matzke