Niemcy: gospodarka sceptyczna wobec porozumienia klimatycznego z Paryża | Gospodarka | DW | 16.12.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemcy: gospodarka sceptyczna wobec porozumienia klimatycznego z Paryża

Euforia minęła, zaczynają się mnożyć głosy krytyczne na temat paryskiego porozumienia klimatycznego. W Niemczech wątpliwości ma zwłaszcza gospodarka, ale globalny trend ocenia też pozytywnie.

Po euforii przyjdzie otrzeźwienie? Sobota (12.12.2015) była dniem triumfu i radości. Na zakończenie szczytu klimatycznego w Paryżu jego uczestnicy rzucili się sobie w ramiona. Po raz pierwszy niemal wszystkie kraje naszego globu doszły do porozumienia w sprawie ochrony klimatu. Wielu ekologów przyjęło wynik szczytu pozytywnie, niektórzy wręcz z euforią – nawet, jeżeli życzyliby sobie bardziej wiążących zobowiązań i więcej pomocy dla krajów rozwijających się. Minister spraw zagranicznych USA John Kerry stwierdził, że porozumienie z Paryża jest „przesłaniem do rynków międzynarodowych”. Inwestorzy będą teraz bardziej stawiać na odnawialne źródła energii.

Powoli jednak zaczynają pojawiać się wątpliwości. Czy wynik szczytu rzeczywiście może doprowadzić do utrzymania globalnego ocieplenia na poziomie poniżej 2 stopni Celsjusza? Jak dalece porozumienie z Paryża wpłynie na funkcjonowanie przedsiębiorstw? Krytyczna a przynajmniej sceptyczna jest zwłaszcza niemiecka gospodarka. – W najbardziej istotnych punktach porozumienie to nie spełnia niestety warunków koniecznych do tego, by ochrona klimatu była rzeczywiście wiążąca i sprawiedliwa – powiedział na łamach ekonomicznego dziennika „Handelsblatt” Holger Lösch z Federalnego Związku Niemieckiego Przemysłu (BDI).

Krytyczny jest także Niemiecki Związek Przemysłu Chemicznego (VCI), którego zdaniem uzgodnienia z Paryża nie są wystarczająco treściwe i nie prowadzą do globalnej redukcji emisji CO2.

Ochrona klimatu dwóch prędkości

Frankreich Cop21 Klimagipfel in Paris Klimaabkommen beschlossen

Cop21, porozumienie podpisane

– Porozumienie to wprowadza w pewnym sensie ochronę klimatu na świecie dwóch prędkości – uważa szef VCI Utz Tilmann. W Unii Europejskiej istnieją już i surowe reguły dotyczące ochrony klimatu, i ambitne cele. Reszta świata natomiast też chce co prawda chronić klimat, ale robi tylko to, co jest na miarę możliwości gospodarki. W ten sposób w międzynarodowej konkurencji europejski przemysł już jest w gorszej pozycji. – Porozumienie nie daje Niemcom i UE żadnych podstaw, by dalej zaostrzać cele i środki ochrony klimatu – stwierdza Utz Tilmann. W jego mniemaniu kraje poza Europą powinny znacznie bardziej zredukować swoją emisję CO2.

VCI jest zdania, że należy przeciwdziałać dalszemu przenoszeniu produkcji i inwestycji do innych krajów. Unia Europejska dlatego musi zreformować handel emisjami CO2 i do istniejących już instrumentów włączyć skuteczną ochronę przed tzw. Carbon Leakage (ucieczka emisji CO2 z jednego kraju do drugiego). Trzeba zatem zapobiec temu, by przedsiębiorstwa przenosiły swoją produkcję z Europy do regionów, w których wymogi ekologiczne nie są tak surowe i przedsiębiorstwa nie muszą kupować certyfikatów CO2.

Europa i Niemcy muszą „chronić swój przemysł przed nierównymi warunkami konkurencji na globalnym rynku”, powiedział Holger Lösch z Federalnego Związku Niemieckiego Przemysłu.

Obawy przed dobrowolnością

Także niemieccy producenci maszyn obawiają się, że zbyt duże mogą być regionalne różnice w ochronie klimatu. Dlatego ważne, by je w przyszłości zmniejszać. – Dla utrzymania naszej konkurencyjności potrzebujemy ambitnej strategii rozwoju rynku wewnętrznego – twierdzi Naemi Denz z zarządu Związku Niemieckich Producentów Maszyn i Urządzeń (VDMA). Producenci maszyn są świadomi, że taka polityka łączy się także z obciążeniami, dlatego myślą od razu też o kolejnych rynkach zbytu i życzyliby sobie, by jak najszybciej usunięte zostały wszelkie wątpliwości związane z realizacją wytyczonych celów ochrony klimatu.

Infografik Life Links CO2 pro Kopf weltweit

Emisja CO2 na jednego mieszkańca

Eric Schweitzer, szef Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK) uważa, że błędem jest stawianie na dobrą wolę we wprowadzaniu instrumentów na rzecz ochrony klimatu. Mało który kraj choćby częściowo obrać niemiecki model przełomu energetycznego, powiedział Schweitzer dziennikowi „Handelsblatt”. Z drugiej strony, gdyby rzeczywiście państwa inwestowały w projekty na rzecz ochrony klimatu, na przykład projekty energetyczne, „otworzyłoby to przed niemieckimi przedsiębiorstwami nowe szanse”.

Duże szanse dotrzega w paryskim porozumieniu Claudia Kemfert, ekonomistka i specjalistka ds. ochrony klimatu z Niemieckiego Instytutu Badań nad Gospodarką. W rozmowie z Deutsche Welle zwróciła uwagę, że kraje uprzemysłowione mogą sprzedawać przyjazne dla klimatu technologie do najszybciej się rozwijających państw świata, nigdy przedtem energia z odnawialnych źródeł nie była bowiem tak tania. Korzystałyby na tym także wschodzące gospodarki takie jak Indie czy Chiny.

Na nowe szanse eksportowe liczą też budowniczy maszyn. Uzgodnienia z Paryża potwierdzają, że ochrona klimatu jest globalnym trendem, uważa rzecznik VDMA Matthias Zelinger. Jest to ważny sygnał dla niemieckiego przemysłu budowy maszyn, wdrażanie celów klimatycznych będzie wymagało bowiem nowoczesnych i wydajnych urządzeń a te mogą dostarczać niemieccy producenci.

Wiele rozwiązań pochodzi z Niemiec

Ilość nowatorskich rozwiązań z dziedziny technologii dla ochrony klimatu wzrosła między latami 1995-2011 prawie pięciokrotnie i wynosi obecnie 51 tys., wynika z opublikowanego w miniony wtorek (8.12.2015) raportu Europejskiego Urzędu Patentowego (EPA) i Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska. Technologie te rozwijają się tym samym znacznie szybciej, niż technologie w innych dziedzinach.

W Niemczech w tym badanym okresie zgłoszonych zostało ponad 38 tys. patentów z zakresu ochrony środowiska, na drugim miejscu znalazła się Francja z 12 tys. 345 zgłoszonymi patentami. W skali globalnej Europa opracowuje jedną piątą wszystkich innowacji związanych z ochroną klimatu. „Dużo wskazuje na to, że w wielu krajach kluczową rolę w tym rozwoju odegrało wprowadzenie odpowiednich instrumentów, takich jak podatki od emisji zanieczyszczeń czy rekompensaty za magazynowanie energii z odnawialnych źródeł”, napisali autorzy raportu.

Związek Niemieckich Producentów Maszyn i Urządzeń jest zdania, że dawno już był czas na inwestycje na rzecz nowoczesnego zaopatrzenia w energię czy przyjaznej dla klimatu gospodarki odpadami. Po porozumieniu z Paryża kraje rozwijające się będą inwestowały w takie cele, uważa VDMA.

Globalny trend na rzecz ochrony klimatu wzmacniają różnorodne i konkretyzowane teraz instrumenty finansowe, dzięki czemu coraz więcej krajów może inwestować w ochronę środowiska, zaznacza Naemi Denz. Bogate kraje zadeklarowały biedniejszym pomoc finansową w realizacji ich celów – dotyczy to zarówno zapobiegania katastrofom klimatycznych, jak przekształcenia systemów zaopatrzenia w energię.

Głosy krytyczne

China Stahlwerk in Beijing

Stalownia w Pekinie

Krytyczny jest niemiecki przemysł stalowy. Rozgraniczanie na państwa uprzemysłowione i rozwijające się jest przebrzmiałe, uważa szef Niemieckiego Związku Producentów Stali Jürgen Kerkhoff. Nie wyjdzie na dobre ani ochronie klimatu, ani globalnej konkurencyjności, jeżeli UE wyznaczy sobie zredukowanie do 2040 roku emisji CO2 o 40 procent, podczas gdy Chiny dalej będą zwiększały swoją emisję CO2 naciskając jednocześnie na rynki swoją nadpodażą stali.

Komisja Europejska musi gruntownie przemyśleć i zmienić swoją propozycję zaostrzenia handlu emisjami po 2020 roku, jeżeli chce zapobiec przenoszeniu produkcji stali poza Europę, ostrzega Kerkhoff. Jego zdaniem, jest to decydujące dla egzystencji przemysłu stalowego w Europie.

Wiodące przedsiębiorstwa w Niemczech pozytywnie oceniają porozumienie z Paryża jako przełom na drodze do globalnego zwrotu energetycznego. 34 duże i średnie przedsiębiorstwa z najróżniejszych branż zamierzają same przyspieszać ochronę klimatu i we wspólnym oświadczeniu domagają się od polityki stworzenia ambitnych warunków dla tzw. dekarbonizacji gospodarki w Niemczech i w całej UE. Pojęcie dekarbonizacji używane jest w tym kontekście jako zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze. W paryskim porozumieniu klimatycznym unikano jednak używania tego pojęcia.

Oświadczenie 34 przedsiębiorstw podpisały m.in. giganty handlowe takie jak Metro i Rewe, koncert energetyczny EnbW, firmy Adidas i Puma czy Commerzank. „Zobowiązujemy się, że będziemy pionierami w przyspieszaniu rozpoczynającego się, globalnego zwrotu na rzecz ochrony klimatu”, obiecały firmy.

Insa Wrede / Elżbieta Stasik