Niemcy: Chętni do pracy w Federalnej Policji Kryminalnej mają kłopoty z ortografią | Społeczeństwo | DW | 03.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy: Chętni do pracy w Federalnej Policji Kryminalnej mają kłopoty z ortografią

Kandydaci do pracy w niemieckiej policji nie radzą sobie z testem ze znajomości języka. W rezultacie wiele nowych etatów pozostaje nieobsadzonych.

Vereidigung Bundespolizei Junge Polizistinnen und Polizisten (picture-alliance/dpa/B. Roessler)

Przysięga nowego rocznika niemieckich policjantek i policjantów we Frankfurcie nad Menem (09.03.2016)

Z 317 nowo utworzonych stanowisk pracy w Federalnej Policji Kryminalnej (BKA) 120 ma przypaść kandydatkom i kandydatom ubiegającym się o etat komisarza. Jak się jednak okazało, tylko 62 chętnych poradziło sobie z testem ze znajomości języka niemieckiego - doniósł magazyn "Spiegel", powołując się na informacje ze Związku Niemieckich Urzędników Policji Kryminalnej (BDK). Najwięcej kłopotów sprawiły im pytania ze znajomości zasad ortografii. 

Kto zawinił?

BDK twierdzi, że winnym tego stanu rzeczy są zbyt trudne pytania z ortografii w teście, z którymi nie radzi sobie przeciętny niemiecki maturzysta. Jak można temu zaradzić? Najprościej przez obniżenie poziomu trudności testu. Przewodniczący BDK André Schulz przypomina jednak, że w latach ubiegłych obniżono wymagania stawiane na egzaminie wstępnym kandydatom do pracy w policji w krajach związkowych oraz w policji federalnej dotyczące ich wieku, wzrostu i sprawności fizycznej. "Jeśli teraz złagodzimy wymagania stawiane w teście ze znajomości niemieckiego albo całkiem z niego zrezygnujemy, to musimy zadać sobie pytanie o nasz system oświaty" - zaznacza Schulz. 

Na razie nikt nie zamierza zrezygnować na egzaminie wstępnym z pytań dotyczących znajomości ortografii. Możliwe jest jednak złagodzenie obecnych kryteriów. Czy przyszli komisarze napiszą potem bezbłędnie raport z podjętych przez nich czynności śledczych?

DW, afp, dpa / Andrzej Pawlak